Bitwa Warszawska 1920 roku była wynikiem pominięcia kwestii granic wschodnich Rzeczpospolitej w
Traktacie Wersalskim, była w pełym sensie kontynuacją I wojny światowej,
gdzie miejsce Niemiec zajęła odrodzona Rzeczpospolita.
Niezależnie od głębszych powodów wojny, bezpośrednią przyczyną wybuchu
wojny polsko-rosyjskiej uważa się układ o zawieszeniu broni zawarty w Compiegne 11 listopada,
który spowodował ewakuację niemieckiej armii Ober-Ost zajmującej obszar dwóch i pół tysiąca
kilometrów od Zatoki Botnickiej po Morze Azowskie, pozostałych na terenach
proklamowanych formalnie niepodległych Estonii, Łotwy, Litwy i Ukrainy, a także
Białorusi. Było to konsekwencją zawartego przez RFSRR separatystycznego pokoju z
Niemcami i Austro-Węgrami (traktat brzeski), w którym rząd bolszewicki wycofał
Rosję z koalicyjnego udziału w I wojnie światowej. W okresie pomiędzy zawarciem
pokoju brzeskiego a klęską Niemiec w wojnie stosunki pomiędzy Niemcami
(zwłaszcza kołami wojskowymi) a bolszewikami cechowała wzajemna oficjalna
współpraca. Pomiędzy odradzającą się po 123 latach niewoli niepodległą Polską a
Rosją nie istniała żadna uznawana przez strony granica państwowa, rząd
bolszewicki w Rosji nie był uznawany na arenie międzynarodowej, zaś kwestią
sporną pozostawał status terytoriów położonych pomiędzy zwartym etnicznym
obszarem polskim, a obszarem rosyjskim (przedrozbiorowego Wielkiego Księstwa
Litewskiego i wchodzącej przed rozbiorami do Korony prawobrzeżnej Ukrainy). W
konsekwencji starcie pomiędzy Polską a Rosją o wzajemne granice i sposób
zorganizowania politycznego ziem pomiędzy wschodnią granicą Kongresówki a
granicą Rzeczypospolitej Obojga Narodów sprzed rozbiorów (których Polacy jako
zbiorowość nigdy za legalne nie uznali) było nieuniknione. Ponieważ niemiecka
armia okupacyjna Ober-Ostu stanowiąca bufor bezpieczeństwa na tych terytoriach
pomiędzy siłami polskimi a bolszewickimi wycofywała się po 11 listopada 1918 w
szybkim tempie, musiało dojść do nieuniknionego bezpośredniego spotkania wojsk
polskich i bolszewickich i do określenia statusu politycznego ziem
przedrozbiorowej Rzeczypospolitej w drodze faktów dokonanych. Przełomowe bitwy w
historii świata - lista bitew, które zaważyły na losie ludzkości. Można zatem
zaliczyć do niej dane starcie, jeśli odwrotny jego przebieg dokonałby
gruntownego przewrotu w dziejach świata. Listę 15 przełomowych bitew stworzył
Edward Shepard Creasy, a o 3 kolejne uzupełnił ją brytyjski polityk, dyplomata i
pisarz, Edgar Vincent D'Abernon. Można dodać do niej walki z okresu II wojny
światowej.
18. przełomową bitwą z kolei jest bitwa warszawska, podczas której polskie
wojska zatrzymały ofensywę Armii Czerwonej i zmusiły ją do odwrotu. Dzięki
zwycięstwu Polaków rewolucja komunistyczna nie rozprzestrzeniła się na
południową i zachodnią Europę. Podane przez Edwarda Sheparda Creasy'ego
1. bitwa pod Maratonem - 12 września 490 p.n.e.
2. porażka Aten w wojnie z Syrakuzami (wyprawa sycylijska) - 413 p.n.e.
3. bitwa pod Arbelą - 331 p.n.e.
4. bitwa nad Metaurusem - 207 p.n.e.
5. bitwa w Lesie Teutoburskim - 9
6. bitwa na Polach Katalaunijskich (obecnie Chalons-sur-Marne) - 7 września 451
7. bitwa pod Tours - 25 października 732
8. bitwa pod Hastings - 14 października 1066
9. oblężenie Orleanu - 1429
10. klęska hiszpańskiej armady - 1588
11. bitwa pod Blenheim - 13 sierpnia 1704
12. bitwa pod Połtawą - 8 lipca 1709
13. kapitulacja armii angielskiej pod Saratogą - 1777
14. bitwa pod Valmy - 1792
15. bitwa pod Waterloo - 18 czerwca 1815
Dodane przez Edgara Vincentego D'Abernona
16. bitwa pod Sedanem
17. bitwa nad Marną - 5 - 9 września 1914
18. bitwa warszawska 15 sierpnia 1920
Wojna trzydziestoletnia
- bitwa pod Tannenbergiem
II wojna światowa
- bitwa pod Stalingradem 1942-1943
- bitwa pod El-Alamein 1942
- bitwa pod Kurskiem 1943
- walki o Guadalcanal 1942-1943
Sytuacja przed bitwą
Wojsko Polskie
Armiom sowieckim Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego przeciwstawiło siły
zgrupowane w sześciu armiach i formacje dozorujące Wisłę od Torunia do
Wyszogrodu (20 Dywizja Piechoty - dawna 2 Dywizja Litewsko-Białoruska) oraz
bataliony zapasowe i ochotnicze. Siły polskie podzielone zostały na trzy fronty:
1. Front Północny, pod wodzą generała Józefa Hallera w składzie:
- 5 Armia generała Władysława Sikorskiego broniąca odcinka na północ od Warszawy
na rubieży rzeki Wkry
- 1 Armia generała Franciszka Latinika broniąca przedmościa Warszawy na odcinku
od Zegrza do Karczewa
- 2 Armia generała Bolesława Roji broniła przepraw na Wiśle po stronie
zachodniej na odcinku od Karczewa do Dęblina
2. Front Środkowy dowodzony przez generała Edwarda Rydza-Śmigłego
- 4 Armia dowodzona przez generała Leonarda Skierskiego skoncentrowała się w
rejonie Dęblin - Kock
- 3 Armia generała Zygmunta Zielińskiego rozwinięta została od Kocka w kierunku
wschodnim do Brodów
3. Front Południowy pod dowództwem gen. Wacława Iwaszkiewicza (obsadził odcinek
od Brodów do granicy rumuńskiej)
- 6 Armia gen. Władysława Jędrzejewskiego
- Armia Ukraińskiej Republiki Ludowej gen. Mychajła Omelianowicza-Pawlenki
Strona polska posiadała do dyspozycji 29 dywizji piechoty, w tym jedną
ochotnicza i jedną ukraińską oraz trzy dywizje kawalerii. W ostatnich dniach
działań odwrotowych w toku walk obronnych na przedpolach Warszawy utworzone
zostały w rejonie rzeki Wieprz dwie grupy uderzeniowe podporządkowane osobiście
marsz. Józefowi Piłsudskiemu.
W ich skład weszły trzy dywizje z 4 Armii:
- 4 Dywizja Piechoty generała Daniela Konarzewskiego
- 16 Dywizja Piechoty pułkownika Aleksandra Ładosia
- 21 Dywizja Piechoty Górskiej generała Andrzeja Galicy
oraz dwie dywizje z 3 Armii
- 1 Dywizja Piechoty Legionów pułkownika Stefana Dąb-Biernackiego
- 3 Dywizja Piechoty Legionów generała Leona Berbeckiego
- IV Brygada Kawalerii płk. Feliksa Jaworskiego.
Pierwsza grupa uderzeniowa ześrodkowała się w rejonie Dęblina, Przy tej grupie
(przy 4 Dywizji generała Daniela Konarzewskiego) umieścił swoje stanowisko
dowodzenia sam Marszałek. Obok, przy 16 Dywizji, generał Skierski. Generał
Edward Rydz-Śmigły stanął przy 1 Dywizji Piechoty Legionów. Dowódcy najwyższego
szczebla znaleźli się przy dywizjach przede wszystkim po to by w ten sposób
podnieść morale wojska, ugruntować wiarę w powodzenie operacji.
Armia Czerwona
Armia Czerwona, której głównodowodzącym był Sergiej Kamieniew nacierała siłami
zgrupowanymi w dwa związki operacyjne:
1. Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego
- 3 Korpus Kawalerii Gaika Bżyszkjana-Gaja
- 4 Armia Jewgienija Siergiejewa (od 1 sierpnia Dmitrij Szuwajew)
- 15 Armia Augusta Korka
- 3 Armia Władimira Łazariewicza
- 16 Armia Nikołaja Sołłohuba
- Grupa Mozyrska Tichona Chwiesina
2. Front Południowo-Zachodni Aleksandra Jegorowa
- 14 Armia Mołkoczanowa
- 1 Armia Konna Siemiona Budionnego
- 12 Armia Woskanowa
Wojska obu frontów początkowo oddzielone były olbrzymim kompleksem bagien
poleskich i współdziałały ze sobą nader luźno. W miarę ich postępu luka
operacyjna w centrum ugrupowania, wypełniona tylko słabymi formacjami,
poszerzała się jeszcze bardziej. Następowało to wbrew dyspozycjom Naczelnego
Dowództwa Armii Czerwonej z 3 i 11 sierpnia, nakazującym przesunięcie znacznych
sił Frontu Południowo-Zachodniego (Armii Konnej Budionnego i 12 Armii Woskanowa)
z małopolskiego i wołyńskiego obszaru działań wojennych na kierunek warszawski.
Prawe skrzydło wojsk Tuchaczewskiego (4 Armia Siergiejewa (Szuwajewa) i Korpus
Gaja) otrzymało zadanie opanowania obszaru Grudziądza i Torunia oraz forsowania
Wisły na odcinku od Dobrzynia po Włocławek. Polecenie forsowania Wisły (między
Płockiem a Wyszogrodem) otrzymała również 15 Armia Korka. Centrum sił
Tuchaczewskiego skierowane zostało na Modlin (3 Armia Łazariewicza) i na
Warszawę (16 Armia Sołłohuba). Osłonę lewego skrzydła 16 Armii powierzono grupie
mozyrskiej Tymoteusza Chwiesina, zbliżającej się od Włodawy nad Wisłę na północ
od Dęblina. Główne siły Frontu Południowo-Zachodniego znajdowały się natomiast
nad rzeką Strypą (14 Armia Mołkoczanowa) oraz pod Brodami (Armia Konna
Budionnego) i parły na Lwów, a 12 Armia Woskanowa forsowała Bug na południe od
Włodawy. Większość sił Frontu Zachodniego posuwała się zatem w kierunku
północno-zachodnim - na północ od Warszawy, a gros sił Frontu
Południowo-Zachodniego w kierunku południowo-zachodnim - na Lwów.
Planowanie operacji
W nocy z 5 na 6 sierpnia 1920 roku w Belwederze opracowywano ogólną koncepcję
rozegrania bitwy. W rozważaniach powrócono do idei, które od końca lipca
nurtowały umysły całego polskiego kierownictwa wojskowego. Zamierzano częścią
sił zatrzymać uderzenie rosyjskie przed Warszawą, a na prawym skrzydle odtworzyć
odwody operacyjne i uderzyć nimi na południową flankę przeciwnika. 6 sierpnia
nad ranem marszałek Piłsudski wybrał ostatecznie rejon koncentracji wojsk do
przeciwuderzenia. W odróżnieniu od koncepcji szefa Sztabu Generalnego, Tadeusza
Rozwadowskiego i przedstawiciela francuskiej misji wojskowej generała Maxima
Weyganda (preferowali bliskie Warszawy rejony koncentracji i płytki, mniej
ryzykowny manewr oskrzydlający z możliwością pogłębienia obrony na kierunku
stolicy), Marszałek zdecydował przesunąć grupę uderzeniową na południe, poza
linię rzeki Wieprz i wykonać głęboki manewr nie tylko na skrzydła rosyjskiego
Frontu Zachodniego, ale także na jego tyły. 6 sierpnia po południu został wydany
rozkaz nr 8358/III, który uruchamiał realizację planu operacji. 12 sierpnia
Józef Piłsudski opuścił Warszawę i udał się do Kwatery Głównej w Puławach. Przed
wyjazdem złożył na ręce premiera Witosa dymisję z funkcji Naczelnika Państwa i
Naczelnego Wodza. W liście do premiera zaznaczał, że jego zdaniem, skoro rozmowy
pokojowe z bolszewikami nic nie dały, Polska musi liczyć na pomoc krajów
Ententy, a te uzależniają ją od odejścia Marszałka. Witos jednak dymisji nie
przyjął.
Przebieg bitwy
W jej przebiegu zarysowały się wyraźnie trzy kompleksy wydarzeń:
1. bój na przedmościu Warszawskim
2. walki nad Wkrą
3. manewr znad Wieprza
13 sierpnia, w pierwszym dniu bitwy, nastąpiło gwałtowne natarcie dwóch
radzieckich związków taktycznych, jednej dywizji z 3 Armii Łazarewicza i jednej
z 16 Armii Sołłohuba. Nacierały one na Warszawę z kierunku północno-wschodniego.
Dwie rosyjskie dywizje, które miały w nogach przeszło 600 kilometrów marszu,
uderzyły pod Radzyminem, przełamały obronę 11 Dywizji pułkownika Bolesława
Jaźwińskiego i zdobyły Radzymin. Następnie jedna z nich ruszyła na Pragę, a
druga skręciła w prawo - na Nieporęt i Jabłonną. Rozpoczęła się dramatyczna
walka pod Radzyminem, która w polskiej legendzie mylnie uznawana jest niekiedy
za "bitwę warszawską". Niepowodzenie to skłoniło dowódcę polskiego Frontu
Północnego do wydania dyspozycji wcześniejszego rozpoczęcia działań zaczepnych
przez 5 Armię generała Sikorskiego z obszaru Modlina, by tym samym odciążyć 1
Armię osłaniającą Warszawę. W dniu następnym, to jest 14 sierpnia, zacięte walki
wywiązały się już wzdłuż wschodnich i południowo-wschodnich umocnień przedmościa
warszawskiego - na odcinku od Wiązowny po rejon Radzymina. Siły polskie stawiały
wszędzie twardy opór i nacierające wojska rosyjskie nie uzyskały poważniejszych
sukcesów. 15 sierpnia koncentryczne natarcie odwodowych dywizji polskich (10
Dywizji generała Żeligowskiego i 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej generała Jana
Rządkowskiego), po całodziennych zażartych bojach przyniosło duży sukces.
Odzyskany został Radzymin i polskie oddziały wróciły na pozycje utracone przed
dwoma dniami. 16 sierpnia na liniach bojowych przedmościa warszawskiego toczyły
się nadal intensywne walki, ale sytuacja wojsk polskich ulegała częściowej
poprawie. W strefie Modlina działania zbrojne początkowa nie dawały również
wyraźnego rozstrzygnięcia. 5 Armia generała Sikorskiego, która na rozkaz dowódcy
[Front Północny (1920)|Frontu Północnego]] przeszła 14 sierpnia do natarcia w
kierunku Nasielska, czyniła postępy. Były to jednak sukcesy o znaczeniu
lokalnym. Dopiero w dwa dni później, czyli 16 sierpnia, koncentryczne uderzenie
armii Sikorskiego, wyprowadzone z południowo-wschodnich fortów Modlina i znad
Wkry, doprowadziło do opanowania Nasielska. Dało możliwość kontynuowania
pomyślnych działań na Serock i Pułtusk. Na lewym skrzydle frontu polskiego
natomiast sytuacja układała się niepomyślnie. 4 Armia Szuwajewa i 3 Korpus
Kawalerii Gaja, parły na Płock, Włocławek i Brodnicę, a w rejonie Nieszawy
rozpoczęły już forsowanie Wisły. Pod wpływem trwożnych wiadomości, które
napływały z rejonu Warszawy oraz Włocławka i Brodnicy, naczelny wódz Wojska
Polskiego zdecydował się rozpocząć manewr zaczepny znad dolnego Wieprza. 16
sierpnia 1920 rozpoczęło się kontruderzenie. Dywizje grupy uderzeniowej, mające
ogromną przewagę nad słabą radziecką grupą mozyrską, ruszyły szerokim frontem,
by już w drugim dniu natarcia dotrzeć do szosy Warszawa-Brześć. Rokowało to
wyjście na tyły wojsk radzieckich pod Warszawą. Prawe skrzydło natarcia
osłaniała 3 Dywizja Piechoty Legionów maszerująca na Włodawę i Brześć. Pod
Warszawą wojska radzieckie zostały związane energicznym zwrotem zaczepnym sił
polskich przedmościa, wspartych czołgami i atakującymi w kierunku na Mińsk
Mazowiecki. Postępy uzyskane już w pierwszym dniu natarcia były znaczne. 3
Dywizja Piechoty Legionów zajęła Włodawę. 1 Dywizja Piechoty Legionów odcinek
Wisznice-Wohyń, a 21 Dywizja Piechoty Górskiej oraz dywizje wielkopolskie 14 i
16 osiągnęły rubież rzeki Wilgi, zajęły Garwolin i wysunęły patrole pod
Wiązowną. 2 Dywizja Piechoty Legionów, przerzucona z zachodniego brzegu Wisły,
przejęła rolę odwodu grupy uderzeniowej. 17 sierpnia siły polskie osiągnęły
linię Biała Podlaska-Międzyrzec-Siedlce-Kałuszyn-Mińsk Mazowiecki.
W tym samym czasie reszta wojsk polskich przeszła do kontrofensywy na całej
długości frontu. 5 Armia znad Wkry uderzyła na XV i III Armie bolszewickie.
Wskutek wspomnianego wyżej braku łączności z dowództwem i zmęczenia żołnierzy,
większa część wojsk sowieckich przeszła do nieskoordynowanego odwrotu. Część sił
sowieckich, 3 korpus kawalerii Gaj-Chana (dwie dywizje) oraz część 4 i 15 armii
(6 dywizji) nie mogąc się przebić na wschód 24 sierpnia 1920 roku przekroczyła
granicę niemiecką i została internowana na terytorium Prus Wschodnich.
Epizody na miarę zwycięstwa
Złamanie rosyjskich szyfrów
Według odnalezionych w ostatnich latach i ujawnionych w sierpniu 2005 dokumentów
Centralnego Archiwum Wojskowego już we wrześniu 1919 szyfry Armii Czerwonej
zostały złamane przez porucznika Jana Kowalewskiego. Manewr polskiej
kontrofensywy udał się zatem między innymi dzięki znajomości planów i rozkazów
strony rosyjskiej i umiejętności wykorzystania tej wiedzy przez polskie
dowództwo.
Jak napisał o pracy polskiego radiowywiadu w okresie omawianego konfliktu
Mieczysław Ścieżyński, "nieprzyjaciel sam informował dokładnie nasze dowództwo o
swym stanie moralnym i materialnym, o swych stanach liczebnych i stratach, o
swych ruchach, o osiągniętych zwycięstwach i poniesionych klęskach, o swych
zamiarach i rozkazach, o miejscu postoju swych dowództw i rejonach
dyslokacyjnych swych dywizji, brygad i pułków".[3]
Jednym z najważniejszych sukcesów polskiego wywiadu w okresie bitwy warszawskiej
było przechwycenie i odszyfrowanie radiodepeszy dowództwa XVI Armii z 13
sierpnia, dotyczącej zajęcia Warszawy:
Ze sztabu XVI Armii do sztabów podległych dywizji. 13 VIII 1920 r. Rozkaz
operacyjny do wojsk XVI Armii.
Armie zachodniego frontu po walkach zajęły Mławę – Ciechanów – Pułtusk –
Wyszków. 21 dywizji rozkazano dnia 13 VIII uderzyć na nieprzyjaciela
działającego naprzeciw prawego skrzydła naszej armii z linii Zegrze – Załubice,
w kierunku na Pragę.
Rozkazuję dywizjom kontynuować ofensywę i wieczorem dnia 14 VIII 1920 r.
zawładnąć następującymi rejonami: 27 dywizja – Łajsk – Stacja Jabłonna –
Nieporęt; 2 dywizja – Radzymin – Stanisławów – Pustelnik – ( wyłącznie) –
Helenów; 17 dywizja – Pustelnik – Marki – Turów – Wołomin; 10 dywizja – Mokrołok
– Wawer – Jarosław – Okuniew; 8 dywizja – Karczew – Osieck – Kołbiel.
Zwiady dywizyjne do tego czasu powinny dotrzeć aż do linii rzeki Wisły, w
granicach dywizyjnych odcinków wyznaczonych w punkcie pierwszym mojej dyrektywy
nr 505.
Dowódca 27 dywizji ma współdziałać z 21 dywizją przy jej uderzeniu skierowanym
na Pragę.
Dowódca 10 dywizji ma mieć na widoku, że zależnie od okoliczności jego dywizja
może mieć główny kierunek na Pragę w celu sforsowania rzeki Wisły w granicach
Warszawy, co wymaga skoncentrowania jednej brygady w rejonie Okuniewa.
O otrzymaniu niniejszego natychmiast zameldować.
— Dowódca XVI Armii, Sołohub, członek Rady Rewolucyjnej, Piatakow, Komisarz
sztabu armii, Batorskij., w: L. Żeligowski, „Wojna w roku 1920. Wspomnienia i
rozważania”, Warszawa 1990, s. 82-83.
Mapa i rozkaz
Powodzenie planu operacji polegającej na wykonaniu tak głębokiego manewru w
dużej mierze zależy od utrzymania jego treści w głębokiej tajemnicy.
Naczelne Dowództwo Armii Czerwonej już 13 sierpnia zdobyło pod Brześciem plan
polskich działań. Zginął tam dowódca pułku ochotniczego im. Stefana Batorego -
mjr Wacław Drojowski. Znaleziono przy nim mapnik, a w nim rozkaz bojowy wraz z
mapą. Rosjanie doszli jednak do wniosku, że jest to mistyfikacja polska, która
ma w ten sposób zmusić ich do osłony lewego skrzydła zgrupowania uderzeniowego i
tym samym powstrzymać natarcie na Warszawę.
Zdobycie radiostacji
Jednym z ważniejszych epizodów bitwy warszawskiej było zdobycie przez kaliski
203. Pułk Ułanów sztabu 4. armii sowieckiej w Ciechanowie 15 sierpnia, a wraz z
nim - kancelarii armii, magazynów i jednej z dwóch radiostacji, służących
Rosjanom do łączności z dowództwem w Mińsku. Polacy wiedzieli, że w tym czasie
druga z radiostacji była wyłączona, ponieważ przemieszczała się w inne miejsce.
W tym czasie dowódca frontu Michaił Tuchaczewski wydał 4 Armii rozkaz zawrócenia
na południowy wschód i uderzenia na armię gen. Sikorskiego, który walczył pod
Nasielskiem.Szybkie i skuteczne rozszyfrowanie tego rozkazu przez Polaków
umożliwiło przeanalizowanie sytuacji i doprowadziło do podjęcia błyskawicznej
decyzji przestrojenia nadajnika warszawskiego na częstotliwość sowieckiej
radiostacji i rozpoczęcie skutecznego zagłuszania znacznie odleglejszych
nadajników z Mińska, dzięki czemu druga z sowieckich radiostacji, którą 4 Armia
dysponowała, po jej uruchomieniu w nowym miejscu, wciąż nie była w stanie
odebrać rozkazów Tuchaczewskiego. Warszawa bowiem na tej samej częstotliwości
nadawała przez dwie doby bez przerwy teksty Pisma Świętego - jedyne dostatecznie
obszerne teksty, które ad hoc udało się dowództwu Cytadeli, gdzie mieścił się
polski nadajnik, dać radiotelegrafistom do nieustannego nadawania.Trzeba
zaznaczyć, że rozważano również możliwość nadawania błądzącym na Pomorzu
oddziałom sowieckim rozkazów fałszywych, ale od pomysłu tego odstąpiono nie
chcąc zdemaskować się ze złamaniem sowieckich szyfrów. Doborowa 4 Armia
straciwszy swój sztab oraz łączność z dowództwem frontu straciła koordynację
działań. Nie otrzymawszy z Mińska rozkazów (ściślej: nie będąc w stanie ich
dosłyszeć) zmieniających kierunek jej operowania armia ta ze swoimi sześcioma
dywizjami posuwała się nadal wzdłuż linii wyznaczonej ostatnio otrzymanymi
rozkazami, co zapędziło ją aż do obecnej wschodniej części Torunia (później
niektórzy historycy wojskowi ironizowali, że armia ta w tym czasie walczyła nie
z Polską, tylko z Traktatem Wersalskim). W ten sposób została wyeliminowana z
bitwy o Warszawę. W wyniku bitwy warszawskiej (i następującej po niej
niemeńskiej) 15 października delegacje polska i sowiecka zawarły w Rydze
zawieszenie broni, a w marcu 1921 na jego bazie zawarty został traktat pokojowy,
który do agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 przez lat dwadzieścia
uregulował stosunki polsko-sowieckie i wytyczył polską granicę wschodnią. Straty
strony polskiej wyniosły: ok. 4500 zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys.
zaginionych. Szkody wyrządzone sowietom nie są znane. Przyjmuje się, że ok. 25
tys. bolszewików poległo lub było ciężko rannych, 60 tys. trafiło do polskiej
niewoli, zaś 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.
Kontrowersje
Rosyjskie
Za klęskę wojsk rosyjskich w bitwie warszawskiej Tuchaczewski obciążał Józefa
Stalina. Twierdził on, że dyrektywa Kamieniewa, dotycząca przekazania z Frontu
Południowo-Zachodniego 1 Armii Konnej i 12 Armii pod jego rozkazy zablokowana
została właśnie przez Stalina.
Inni twierdzili (Szaposznikow, Budionny, Tuleniew, Golikow, Timoszenko,
Woroszyłow), że rzeczywista odpowiedzialność spada na Tuchaczewskiego, który źle
zorganizował operację zdobycia Warszawy.
Znamiennym jest, że wszyscy w/w oficerowie przeżyli rok 1937, dosłużyli się
wysokich stopni i dożyli długich lat. Ci zaś, którzy wskazywali, że winien jest
Stalin, zakończyli swój żywot wraz z marszałkiem Tuchaczewskim w 1937 w ramach
tzw. wielkiej czystki.
Polskie
W 1920 w Polsce rozgorzał spór o autorstwo planu bitwy warszawskiej i miano
zwycięzcy. Marszałek Piłsudski uważał siebie za konstruktora warszawskiego
zwycięstwa. Istnieje jednak szereg dowodów potwierdzających fatalną kondycję
psychiczną naczelnego wodza. [4]
Ponadto na wszystkich rozkazach operacyjnych od 12 do 16 sierpnia widnieje
podpis gen. Rozwadowskiego, który przez część historyków uważany jest za
głównego architekta zwycięstwa nad bolszewikami. Dodatkowo kontrowersje wzbudza
fakt, ze Piłsudski 12 sierpnia złożył dymisję z piastowanych stanowisk na ręce
premiera Witosa i udał się do majątku Bobowa do swoich córek i przyszłej żony
Aleksandry.
Poza tym opozycja jeszcze bardziej komplikowała sytuację, wysuwając wielu
kandydatów, obok Rozwadowskiego m.in. Hallera, Weyganda czy Sikorskiego.
Większości przeciwników Marszałka pomija, że J. Piłsudski złożył rezygnacje na
ręce Witosa z urzędu Naczelnego Wodza z warunkiem, że zostanie ona ogłoszona
jeżeli ofensywa znad Wieprza zakończy się porażką. Dokumentem tym Marszałek J.
Piłsudski potwierdził swoją wole wzięcia na swoje barki całej odpowiedzialności
za ryzykowny manewr.
Dziś z całą pewnością można powiedzieć, że pozostaje dwóch: Rozwadowski i
Piłsudski, niestety brakuje obiektywnego spojrzenia na cały spór, który budzi
wiele kontrowersji i zawiera sporo nieścisłości. Same rozkazy operacyjne,
wykształcenie, umiejętność planowania przemawiają za Rozwadowskim, jednak list z
15 sierpnia wskazywałby na Piłsudskiego. Nie zmienia to faktu, że Polska
odniosła zwycięstwo dzięki zgodnej współpracy naczelnego dowództwa, które w
czasie krytycznym dla kraju potrafiło schować urazy i osobiste niechęci.
W historii sztuki wojennej bitwa warszawska jest jednak przykładem
rozstrzygającego manewru, którego efekt końcowy osiągnięty został myślą
przewodnią dowódcy, rzetelną pracą sztabu oraz wysokimi umiejętnościami oficerów
i żołnierzy na polu walki.
Znaczenie historyczne Bitwy warszawskiej jest wciąż niedoceniane zarówno w
Polsce jak również na zachodzie Europy. Ambasador brytyjski w przedwojennej
Polsce - lord Edgar D'Abernon nazwał ją już w tytule swej książki "Osiemnastą
decydującą bitwą w dziejach świata". W jednym z artykułów opublikowanych w
sierpniu 1930 r. pisał: "Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń
posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś
ani jednego, które by było mniej docenione... Gdyby bitwa pod Warszawą
zakończyła się była zwycięstwem bolszewików, nastąpiłby punkt zwrotny w dziejach
Europy, nie ulega bowiem wątpliwości, iż upadkiem Warszawy Środkowa Europa
stanęłaby otworem dla propagandy komunistycznej i dla sowieckiej inwazji (...).
Zadaniem pisarzy politycznych... jest wytłumaczenie europejskiej opinii
publicznej, że w roku 1920 Europę zbawiła Polska".
Simon Goodough znany popularyzator historii wojen i wojskowości w wydanej w 1979
r. książce "Tactical Genius in Battle" w uznaniu talentów dowódczych Józefa
Piłsudskiego postawił go w kręgu zwycięzców 27 największych bitew w dziejach
świata. Wymienił go w szeregu takich strategów jak Temistokles, Aleksander
Wielki, Cezar, Gustaw Adolf czy Kondeusz.
Francuski generał Louis A. Faury w jednym z artykułów w 1928 r. porównał Bitwę
warszawską do Bitwy pod Wiedniem: "Przed dwustu laty Polska pod murami Wiednia
uratowała świat chrześcijański od niebezpieczeństwa tureckiego; nad Wisłą i nad
Niemnem szlachetny ten naród oddał ponownie światu cywilizowanemu usługę, którą
nie dość oceniono".
Z kolei brytyjski historyk J.F.C. Fuller napisał w książce "Bitwa pod Warszawą
1920": "Osłaniając centralną Europę od zarazy marksistowskiej, Bitwa Warszawska
cofnęła wskazówki bolszewickiego zegara (...), zatamowała potencjalny wybuch
niezadowolenia społecznego na Zachodzie, niwecząc prawie eksperyment
bolszewików".