Pierwszy polski czołg swoją historię zaczął w 1931 roku w chwili zakupu w
Wielkiej Brytanii, czołgów VICKERS E (siedmiotonowych stąd nazwa polskich
klonów 7TP-olski).Na podstawie tych wozów postanowiono zbudować nowoczesny
czołg, który mógłby być produkowany w kraju w oparciu o własny przemysł. Do
budowy wykorzystano wiele części z pierwowzoru. Pierwsze serie wozów
wyposażone były w podwójne wieże wzorowane na VICKERS –ie. Jednak trzeba
zauważyć, że taka konstrukcja nigdy nie była celem polskich inżynierów i
wojskowych. Celem ich wysiłków był jednowieżowy czołg lekki, wyposażony w
działko ppanc. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszła firma BOFORS, zaproponowała
ona działko 37 mm i wieże własnej konstrukcji. Strona polska praktycznie z
marszu przyjęła tą propozycję. Jak się miało później okazać, była to słuszna
decyzja. Wieże zaczęto produkować na licencji w kraju. Czołg wyposażono w
silnik Diesla ( Saurer-Diesel o mocy 110km) rozpędzał on czołg do 32 km/h.
Można powiedzieć, że 7TP był pierwszym seryjnym czołgiem z silnikiem Diesla
(mała rzecz a cieszy). W wozie też wykorzystano obrotowy odwracalny peryskop
konstrukcji polskiego inżyniera kpt. R. Gundlacha.
W kampanii wrześniowej brały udział czołgi 7TP w ilości 139 plus czołgi
będące w produkcji, niektóre z nich wzięły udział w walkach. Walczyły z
powodzeniem z lekkimi niemieckimi maszynami przewyższając je prawie pod
każdym względem, nie pozostawały też bez szans w starciu z PANZER III i IV!
Niestety czołgi „7TP” nie miały szans wykazania swych zalet na placu boju:
skuteczna niemiecka taktyka Blitzkriegu, przewaga ilościowa w sprzęcie
pancernym i całkowite panowanie w powietrzu, brak pojazdów remontowych,
części zamiennych i paliwa, skutecznie niwelowały zalety 7TP. Uniemożliwiało
im to odniesienie jakichkolwiek znacznych sukcesów jak tylko mało znaczące
wygrane starcia o znaczeniu lokalnym.
Ocena: Czołgi 7 TP były jak na początek wojny bardzo dobre. We
wrześniu Niemcy posiadali czołgi pz1 pz2i pz3,gdy któryś z tych czołgów
stawał do konfrontacji z 7TP musiał uważać na jego 37 mm działko Boforsa
które przebijało wówczas wszystkie niemieckie pancerze.
Czołg dość dobry w 39 ale było ich za mało a jeśli gdzieś były to nie
zdążyły wziąć udziału w walce gdyż niemieckie samoloty Stuka niszczyły je w
czasie wyładunku . Był na pewno najbardziej udanym klonem tego czołgu niestety
mimo zalet należał już wtedy do historii, aczkolwiek miał duże szanse w
starciu z pzkpfw I lub rosyjski BT 7. Zresztą BT 7, T-26 został skopiowany z 7 TP.

Załoga : 3 osoby
Waga : 9,9 T
Długość : 4,75 m
Szerokość : 2,40 m
Wysokość : 2,27 m
Napęd : 6-cylindrowy diesel
Saurer-Diesel VBLDb
Moc : 80,85 kW, 110 KM
Sprawność : 11,11 KM/T
Prędkość : 32 km/h
Zasięg : 150 km
Uzbrojenie :armata Bofors, wz. 37 kal.37mm ; 1km 7,92