Po wkroczeniu armii niemieckiej do Rosji Sowieckiej, szybko okazało się że
Niemcy są w tyle z techniką wojskową. Aby nadgonić niedobór czołgów, które
mogłyby sie równać z KV-1/2 i zalewem T-34, postawiono na niszczyciele
czołgów. Pojazdy mające służyć tylko do eliminowania wrogich zastępów
poancernych. Projektem takiego czołgu zajął się Ferdek Porsche. Jego czołg został zaprojektowany na podwoziu czołgu Tigrys, znanego jako Tiger(P)
lub VK 4501(P), litera P od nazwiska konstruktora.
Pod koniec 1942 roku firma Alkett zaprojektowała działo pancerne na podwoziu
Tiger(P). Sam Adolf Hitler klepnął budowę pojazdu, który 6 lutego 1943
nazwał "Ferdinand" na cześć zasług Ferdka Porsche. 90 zbudowanych Ferdinandów
oddano wojsku w kwietniu i maju 1943.
Nowy pojazd został uzbrojony w armatę
88 mm PaK 43/2 L/71 o długości lufy 71 kalibrów. Pociski wystrzelone z
tego działa umożliwiały przebicie czołowego pancerza każdego czołgu
alianckiego, nawet z odległości 1,5 km. Armata była zamontowana w pancernej
nadbudówce umieszczonej z tyłu pojazdu, ale z powodu swojej długości i tak
wystawała poza jego przód. Ponieważ nie była zamontowana w obrotowej wieży,
ale bezpośrednio w nadbudówce, miała dość ograniczoną możliwość ruchu - 28°
w płaszczyźnie poziomej i 22 ° w pionowej. Przedni pancerz Ferdinanda miał
grubość 200 mm, co czyniło go praktycznie nieprzebijalnym od przodu dla
wszystkich dział alianckich z odległości większej niż 500 m, boczny pancerz
o grubości 80 mm również nie był łatwy do przebicia. Wszystkie "Ferdynandy"
były zbudowane w zakładach Nibelungenwerke w 1943.
Wszystkie Ferdinandy zostały przydzielone do 656. pułku ciężkich dział
pancernych, w składzie 653. i 654. dywizjonów dział pancernych. Ferdinandy
były zazwyczaj przydzielane na poziomie kompanii, czasami były dzielone na
plutony. Zazwyczaj były wspierane dodatkowymi oddziałami piechoty i czołgami
chroniących ich flanki. Użyte w czasie ataku pojazdy były używane jako broń
pierwszego uderzenia, a w czasie obrony zazwyczaj stanowiły mobilną rezerwę
gotową do zniszczenia czołgów przeciwnika.
Po raz pierwszy zostały użyte operacyjnie w czasie bitwy na łuku kurskim.
Pomimo, że zniszczyły one 320 rosyjskich czołgów, okazało się, że mają także
wiele wad, np. zawodny silnik i elektryczny układ przeniesienia napędu, czy
delikatny hydro-pneumatyczny system kierowania.
Część zniszczonych Ferdynandów padła ofiarą piechoty, co według niektórych,
zostało spowodowane brakiem broni przeciwpiechotnej (np. karabinów
maszynowych) w tych pojazdach, jednak niektóre rosyjskie
działa pancerne jak SU-76, SU-85 także nie były wyposażone w karabiny
maszynowe, gdyż przewidziane dla nich zadania nie przewidywały bezpośredniej
styczności z piechotą wroga. Ponadto karabin maszynowy o ograniczonym
stopniu ostrzału, zamontowany w mało ruchliwym pojeździe, nie byłby w stanie
wyeliminować zagrożenia ze strony piechoty. Świadczy to raczej o nieprawidłowym
użyciu tych pojazdów w ataku, w niesprzyjającym im warunkach taktycznych i
bez odpowiedniej osłony, a nie o jakiejś fundamentalnej wadzie tych dział.
Ponadto część zniszczonych pojazdów została już wcześniej unieruchomiona
przez awarie silników lub zawieszenia.
Ferdynandy, które nie zostały zniszczone w czasie bitwy na łuku kurskim
zostały wysłane do Niemiec, gdzie poddano je modyfikacjom. Dodano między
karabin maszynowy i dodatkowe opancerzenie. Zmodyfikowano w ten sposób 48
pojazdów, w tym samym czasie też od końca 1943 zmieniono nazwę pojazdu na
Elefant czyli słoń.
Służyły one w składzie 653. dywizjonu dział pancernych na froncie wschodnim,
a następnie w czasie obrony Niemiec. Jedna kompania dywizjonu walczyła także
na froncie we Włoszech od lutego do czerwca 1944. Pod koniec 1944 roku
ocalałe Elefanty zgrupowano w 614. samodzielnej kompanii ciężkich dział
pancernych. Pod koniec wojny, przy całkowitym panowanie aliantów w
powietrzu, okazały się bardzo łatwym łupem dla samolotów. Ostatnie Elefanty
wzięły udział w walkach Kampfgruppe Ritter na południe od Berlina.
Ocena
Błąd od samego szkicu. Niemcy nie po raz ostatni chcieli wcielić w życie
zasadę czołgu niezniszczalnego. Efekt był mizerny; łatwy cel, wyjątkowo
widoczny, powolny, bez możliwości obrony przed piechotą, nawet po
zamontowaniu karabinu z przodu, nieekonomiczny i mało manewrowy. Stosunek
materiałów do stworzenia czołgu do jego siły bojowej bardzo niski.
Zdecydowany przerost formy nad treścią. Ponadto silnik Maybach o mocy 700
KM, był zbyt słaby do napędzania kolosa, posiadającego masę
prawie 70 ton. Następną wadą były dwie różne gąsienice - transportowe
60 cm i bojowe 80 cm, co skutkowało niską mobilnością jednostek, które na
front zjeżdżały prosto z wagonów. Poważnym mankamentem jednostek uzbrojonych
w ciężkie działa pancerne była w zasadzie niemożność ewakuacji uszkodzonych
pojazdów z pola walki. W czasie bitwy kurskiej nie były jeszcze gotowe wozy
ewakuacyjne na podwoziu czołgu "Panther" a półgąsienicowe SdKfz
9 musiały być łączone po kilka pojazdów, aby wydobyć z opresji ciężkiego
"Ferdinanda", co było wspaniałym celem dla nieprzyjacielskiej artylerii czy
"organów Stalina". Ferdinand Porsche okazał się dobrym projektantem .....
samochodów osobowych, ale po wojnie. W czasach współczesnych Elefant doczekał
się spełnienia w formie Panzer Haubicy 2000. I bez wątpienia jest to
najcelniejsze spełnienia Elefanta jako dalekosiężnej haubicy, a nie niszczyciela
czołgów.

Dane techniczne
Załoga : 6 (dowódca, celowniczy, 2 ładowniczych, radiotelegrafista,
kierowca)
Dwa silniki gażnikowe, 12-cylindrowy Maybach HL120 TRM poruszające 2
silniki elektryczne Porsche/Siemens-Schuckert o mocy 300 KM(221 kW)
przy 3000 obr./min. (każdy) Transmisja mechaniczna
Poj. zb. paliwa 950 l
Pancerz grubość: 20 – 200 mm Długość 8,14 m Szerokość 3,38 m Wysokość 2,97 m
Prześwit 0,48 m
Masa 65 000 kg (bojowa) Nacisk jedn. 1,19 kg/cm²
Osiągi Prędkość 30 km/h (po drodze) Zasięg 150 km (po drodze)
90 km (w terenie) Pokonywanie przeszkód Brody (głęb.) 1,00 m Rowy (szer.)
2,64 m Ściany (wys.) 0,78 m Kąt podjazdu 22º
Uzbrojenie 1 armata PaK 43/2 L/71 kal. 88 mm
1 – 2 karabiny maszynowe MG 34 kal. 7,92 mm (po przebudowie do wersji
Elefant, jeden zapasowy przechowywany w przedziale bojowym)