17 września 1939 roku wojska sowieckie - wypełniając
postanowienia paktu Ribbentrop-Mołotow - dokonały agresji na Rzeczpospolitą, nie
wypowiadając wojny i gwałcąc międzynarodowe umowy, co było między innymi
konsekwencją słabego wywiadu wojskowego, prowadzenia niespójnej polityki
zagranicznej Polski i braku scenariusza na wypadek ataku z obu stron
jednocześnie, naszych dawnych zaborców: Rosji i Niemiec.
Do obrony przystąpiły oddziały Korpusu Obrony Pogranicza dowodzone przez gen.
Wilhelma Orlik-Rückemanna przez kilkanaście dni tocząc potyczki i bitwy z
Sowietami, m.in. pod Wytycznem i Szackiem. Przez dwa dni broniło się Wilno i
Grodno, gdzie nielicznych żołnierzy wspierali mieszkańcy, uczniowie i harcerze.
Na południu pod Samborem walczyła kawaleria płk. Władysława Andersa, a w
okolicach Janowa Lubelskiego broniły się oddziały płk. Tadeusza Zieleniewskiego.
Jako ostatni opór najeźdźcom stawili żołnierze Samodzielnej Grupy Operacyjnej
"Polesie", gen. Franciszka Kleeberga 4 października 1939 roku. Tymczasem 28
września w Moskwie podpisano sowiecko-niemiecki traktat o przyjaźni i granicach
wytyczający linię demarkacyjną między obu agresorami wzdłuż Narwi, Bugu po San.
Obie strony zobowiązywały się do zwalczania polskich dążeń niepodległościowych,
co realizowano już od pierwszych chwil sowieckiej okupacji. Rozstrzeliwano
wziętych do niewoli żołnierzy KOP i WP, (m.in. gen. Józefa Olszynę-Wilczyńskiego
zastrzelonego przez napotkany sowiecki oddział). Do rangi symbolu urasta wspólna
defilada przyjmowana w Brześciu przez generała Heinza Guderiana i sowieckiego
dowódcę brygady Siemiona Kriwoszeina 28 września 1939 roku. Ogółem do niewoli
wzięto 250 tys. oficerów i żołnierzy, a po 17 września pod sowiecką okupacją
znalazła się połowa obszaru II Rzeczpospolitej (200 tys. km kwadratowych) z 13.5
mln mieszkańców. 26 października 1939 roku Moskwa przekazała Wilno, Litwie gdzie
już 1 i 11 listopada doszło do wielotysięcznych patriotycznych manifestacji
stłumionych brutalnie przez Litwinów. 15 czerwca 1940 roku Wilno ponownie zajęli
Sowieci.
Na okupowanych ziemiach Moskwa w bezwzględny sposób realizowała politykę
sowietyzacji i depolonizacji. Służyła temu również zmasowana akcja propagandowa.
W działania te włączyła się, kolaborująca z okupantem, komunizująca
inteligencja, publikując m.in. w polskojęzycznym "Czerwonym Sztandarze", "Nowych
Widnokręgach", "Prawdzie Wileńskiej". 22 października 1939 roku, w atmosferze
powszechnego zastraszenia i terroru przeprowadzono tzw. "wybory" do Zgromadzeń
Ludowych Zachodniej Ukrainy i Białorusi.W ten sposób Stalin usankcjonował swą
agresję na Rzeczpospolitą, co nastąpiło wcieleniem okupowanych ziem do Związku
Sowieckiego na początku listopada 1939. Zamknięto kościoły, klasztory, kaplice,
zrujnowano biblioteki, archiwa, zrabowano muzea, dwory. Przejęto banki, fabryki,
majątki, wymieniono pieniądze. W szkołach i na uczelniach wprowadzono sowiecki
programy nauczania, usunięto polskie nazwy ulic i miast. Fizycznej eksterminacji
poddano wszystkie grupy ludności mogące być ostoją polskości. Wiosną 1940 roku z
rozkazu Stalina zamordowano prawie 22 tysiące polskich oficerów WP, policjantów,
żołnierzy KOP-u: m.in. w Katyniu - 4,5 tys., w Charkowie - 4 tys., w Twerze -
6,5 tys. Zbrodnia ta, której celem była likwidacja polskiej elity, była
skoordynowana z podobnymi działaniami niemieckimi (m.in. rozstrzeliwania w
Palmirach). Jednocześnie rozpoczęto deportacje polskiej ludności w głąb Związku
Sowieckiego (10 II 1940, 13-14 IV 1940, 29-30 VI 1941). Łącznie wywieziono od
800 tys. do 1,2 mln obywateli II Rzeczpospolitej. Liczbę ofiar szacuje się na
kilkaset tysięcy. Ci, którzy przeżyli pozostawili przejmujące świadectwa swych
losów, spisane w licznych pamiętnikach, wierszach. Najsłynniejszymi literackimi
dziełami o tej tematyce są m.in. "Inny świat", Gustawa Herlinga-Grudzińskiego,
"Z domu niewoli", Beaty Obertyńskiej, czy "Na nieludzkiej ziemi" Józefa
Czapskiego. Część więzionych została zwolniona na mocy porozumienia
Sikorski-Majski podpisanego w lipcu 1941 opuściła Związek Sowiecki z armią gen.
W. Andersa, kolejna grupa wyszła z wojskiem Berlinga, a liczni dopiero w wyniku
tzw. repatriacji w latach 1955-57. Najliczniejsza grupa, około kilkaset tysięcy
osób, pozostało na zawsze w bezimiennych mogiłach na nieludzkiej ziem. 22
czerwca 1941 roku wojska niemieckie zaatakowały Związek Sowiecki - swego
dotychczasowego sojusznika - z którym we wrześniu 1939 dokonały agresji na
Polskę. Znajdujące się dotychczas pod sowiecką okupacją wschodnie tereny
Rzeczpospolitej przeszły pod panowanie niemieckie. Celem ostatecznym Rzeszy było
skolonizowanie tych terenów przez ludność niemiecką. Służyła temu polityka
eksterminacji oraz ekonomicznej eksploatacji okupowanych ziem. Zlikwidowano
polskie szkolnictwo, eksterminacji poddano inteligencję oraz duchowieństwo.
Aresztowano wielu księży i zakonników (m.in. w Wilnie wszystkich seminarzystów),
wśród nich wileńskiego abpa ks. Romualda Jałbrzykowskiego. Wkraczające wojska
Wehrmachtu dokonywały licznych egzekucji. W nocy z 3 na 4 lipca 1941 we Lwowie
aresztowano 21 profesorów z rodzinami, których następnie rozstrzelano na
Wzgórzach Wuleckich. Egzekucje były kontynuowane w następnych tygodniach, jako
część akcji "AB" (likwidacji polskiej inteligencji). Pod Lwowem miejscem
masowych mordów niemieckich był Las Lesienicki, gdzie zginęło około 200 tys.
osób, głównie Żydów, którzy podobnie jak na innych okupowanych terenach,
przeznaczono w pierwszej kolejności do całkowitego unicestwienia. Na
Wileńszczyźnie w Ponarach rozstrzelano około 70 tys. Żydów i 20 tys. Polaków.
Chcąc zapewnić sobie utrzymanie pod pełną kontrolą okupowanych terenów, Niemcy
wykorzystali i podsycali istniejące antagonizmy narodowościowe pomiędzy
Polakami, a Ukraińcami czy Litwinami. Licząc na polityczne korzyści, część z
nich podjęła współpracę z okupantem. Np. z ukraińskich ochotników utworzono,
słynącą z okrucieństwa 14 Dywizję SS Galizien, a z ochotników litewskich oddział
Ypatingas Burys (zwany pogardliwie "strzelcami ponarskimi") noszący mundury SS i
wykonujący egzekucje. Z kolei litewską policję bezpieczeństwa Saugumę włączono
do gestapo. Już w 1939 roku rozpoczęły się antypolskie wystąpienia ukraińskich
nacjonalistów, dążących do utworzenia, niepodległej, zjednoczonej Ukrainy
zamieszkałej wyłącznie przez naród ukraiński. Temu celowi służyła starannie
zaplanowana i przygotowana akcja "oczyszczania", czyli biologicznego
wyniszczenia ludności polskiej. Zbiorowe mordy rozpoczęły się w lutym 1943 roku,
a ich apogeum przypadło na lipiec tego roku. Tylko 11 i 12 lipca Ukraińcy
zamordowali ok. 4500 Polaków. W następnych dniach akcja ludobójstwa objęła cały
Wołyń. Najczęściej oddziały ukraińskie, nad ranem otaczały wioski i
przystępowały do zabijania wszystkich mieszkańców osad, bez względu na płeć i
wiek stosując przy tym najbardziej barbarzyńskie oraz okrutne tortury. Grabili
dobytek, a zabudowania palili. Ogółem w latach 1939-1945 liczbę Polaków
zamordowanych przez Ukraińców szacuje się na 50-60 tys.
Mimo sowieckiego, a później niemieckiego terroru i licznych represji na
wschodnich terenach Rzeczpospolitej nieprzerwanie działały struktury Polskiego
Państwa Podziemnego. Większość z nich miało charakter wojskowy, wiele tworzyli
harcerze, uczniowie. Na Wieleńszczyźnie utworzono m.in. Związek Bojowników
Niepodległości, we Lwowie "Wierni Polsce" - Konwent Organizacji
Niepodległościowych, Harcerską Organizację Niepodległościowo-Wojskową, która
objęła całą Galicję wschodnią i Wołyń czy Polską Organizację Walki o Wolność. W
styczniu 1940 w Czortkowie doszło do próby opanowania miasta udaremnionego przez
sowieckie wojska. Organizacje które przetrwały aresztowania NKWD,
podporządkowały się strukturom Służby Zwycięstwu Polski, a później Związkowi
Walki Zbrojnej, a następnie (już pod niemiecką okupacją) Armii Krajowej czy
Szarych Szeregów. Tworzono również konspirację cywilną oraz formacje (m.in.
Narodową Organizację Wojskową) ogólnopolskich partii politycznych. We wrześniu
1941 roku Komenda Główna ZWZ utworzyła organizację dywersyjno-sabotażową
"Wachlarz", której celem było prowadzenie akcji bojowej na wschodnich ziemiach
Rzeczpospolitej i na zachodnich terenach Związku Sowieckiego. Głównym zadaniem
"Wachlarza" miała być osłona od wschodu przyszłego powstania powszechnego w
kraju, czyli przeprowadzenie zbrojnej dywersji - zniszczenia linii
komunikacyjnych - w jednym danym dniu o określonej godzinie na całym terenie.
"Wachlarz" liczył prawie tysiąc członków w tym 26 cichociemnych. Jego żołnierze
wykonali ponad 20 udanych akcji bojowych. m.in. wykolejenie kilkunastu pociągów
kolejowych oraz rozbicie więzienia w Pińsku, którą to akcją dowodził legendarny
"Ponury", kpt. Jan Piwnik. Na początku 1943 roku "Wachlarz" rozwiązano, a jego
struktury włączono do Kierownictwa Dywersji - Kedywu AK, na wschodnich terenach.
W nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku oddziały armii sowieckiej, przekroczyły
wschodnią granicę Rzeczypospolitej na Wołyniu na wschód od Równego i Sarn,
ponownie zajmując wschodnie ziemie Rzeczpospolitej. W takiej sytuacji 15
stycznia 1944 roku komendant Okręgu Wołyń AK płk Kazimierz Bąbiński "Luboń"
wydał rozkaz mobilizacji dla zakonspirowanych żołnierzy podległego mu terenu
formując struktury 27 Dywizji Piechoty AK nazwanej Wołyńską i liczącą 7 tys.
żołnierzy. Do lipca 1944 roku wykonując plan "Burza" walczyła w ciężkich bojach
z cofającą się armią niemiecką na Wołyniu, Polesiu i Lubelszczyźnie, gdzie
została rozwiązana przez Sowietów. Część żołnierzy uwięziono na Zamku w Lublinie
i wywieziono do Związku Sowieckiego, a innych przymusowo wcielono do armii
Berlinga. Już wcześniej oddziały polskie były napadane przez sowiecką
partyzantkę i mordowane (m.in. w Puszczy Nalibockiej), a ich dowódców
denuncjowano Niemcom. W nocy z 6 na 7 lipca 1944 roku oddziały partyzanckie
Okręgu Wileńskiego i Nowogródzkiego AK pod dowództwem płk. Aleksandra
Krzyżanowskiego "Wilka" rozpoczęły walki o wyzwolenie Wilna. Celem operacji
"Ostra Brama" było zajęcie miasta przez polskie wojsko przed wkroczeniem Armii
Czerwonej i wystąpienie wobec niej w roli gospodarza tych ziem. Po walkach
władze sowieckie nakazały polskim oddziałom opuszczenie miasta. "Wilk" i jego
oficerowie zostali podstępnie aresztowani, a większość żołnierzy zesłano do
łagrów w głębi Rosji. Część oddziałów AK udało się przedostać na Białostocczyznę
i Pomorze, ci którzy pozostali toczyli do końca walkę o polskie Kresy, tak jak
ppłk Maciej Kalenkiewicz "Kotwicz", który zginął w walce z Sowietami pod
Surkontami 21 sierpnia 1944 roku. Podobny los spotkał przedstawicieli Polskiego
Państwa Podziemnego we Lwowie, zajętym przez oddziały AK i wojska sowieckie 27
lipca 1944 roku. Sowieci zażądali złożenia broni i rozwiązania wszystkich
akowskich jednostek a komendant Lwowskiego Obszaru AK płk Władysław Filipkowski
i jego oficerowie zostali podstępnie uwięzieni przez NKWD, a żołnierze, którzy
odmówili wstąpienia do armii Berlinga zostali aresztowani i zesłani do łagrów w
Związku Sowieckim.
W lutym 1945 roku w Jałcie mocarstwa zachodnie oddały Związkowi Sowieckiemu
wschodnie tereny Rzeczpospolitej, zajęte po 17 września 1939 roku przez Armię
Czerwoną, pozbawiając miliony Polaków swej ojczyzny i tym samym uznając haniebny
układ Ribbentrop-Mołotow za obowiązujący.