Na początku XX wieku Europa była centrum politycznym i gospodarczym świata. Ale była to też Europa, w której zawsze jakiś naród starał się dominować nad resztą kontynentu.
Kto ponosi winę za wybuch pierwszej wielkiej katastrofy naszego stulecia, wojny z roku 1914, nie znaleziono jeszcze definitywnej odpowiedzi. Wątpliwi zwycięzcy tej wojny, winą obarczali Niemcy, nie widząc przy okazji własnej zapalczywości i chęci podbijania kontynentu, w czym mistrzami byli Brytyjczycy i Rosjanie. Dla nich możliwości ekspansji na świecie skończyły się. Polska wykładnia historii niesłusznie przesiąknięta jest duchem antyniemieckiej propagandy, tworzącym fundament polskiego światopoglądu.
 
W Europie na początku wieku XX występowała fatalna dla pokoju rywalizacja pomiędzy Wielką Brytanią a Niemcami oraz między Austro-Węgrami a państwami bałkańskimi. Dodatkowo mówiono wtedy we Francji i w Niemczech o wzajemnej "wrodzonej wrogości" (Erbfeindschaft). Politykę Francji cechowało już od przełomu XVI/XVII wieku silnie antyniemieckie nastawienie, którego głównym celem było utrwalenie niemieckiego rozbicia na małe i słabe landy. Aby przeciwdziałać wzrostowi znaczenia Niemiec, Francja szukała sojuszników najpierw w Polsce, a później w Rosji. W latach 1871-1914 Rzesza Niemiecka awansowała do pozycji najsilniejszego państwa Europy. Zamiar Niemiec budowy wielkiej floty morskiej zagrażał angielskiej hegemonii na morzach, co przyczyniło się do wzmocnienia angielsko-francuskiego partnerstwa. Decydującą rolę przy powstrzymaniu dalszego wzrostu znaczenia Niemiec odegrał sojusz Francji z Rosją, który dalej wzmocniła Wielka Brytania i USA. Dlatego też angole, pomimo posiadania największych i najbogatszych koloni na całym świecie, rościli sobie prawo do bycia najważniejszą stroną w Europie. Imperium dawało prawo do bycia dumnym, ale też do uważania się za panów świata. Nie po raz pierwszy Brytyjczycy wtrącali się w sprawy Europy, wystarczy wspomnieć Bonapartego.



W ostatnim 30-leciu wieku XIX europejski system stosunków międzynarodowych opanowany był przez 5 mocarstw: Anglię, Francję, Niemcy, Austro-Węgry i Rosję. Od roku 1890 wykształtowały się dwa równorzędne bloki mocarstw: Francja z Rosją i Niemcy z Austro-Węgrami. Anglia przyjęła początkowo pozycję neutralną. Równocześnie utworzył się światowy system państw, w którym decydującą rolę odgrywało imperium brytyjskie, carska Rosja, USA i w mniejszym stopniu francuskie imperium kolonialne. Państwa te były rzeczywistymi mocarstwami świata. Angielskie ministerstwo spraw zagranicznych było przekonane, że nie da się powstrzymać dalszego wzrostu znaczenia USA i Rosji. Właściwe zaplecze potęgi imperium brytyjskiego było za słabe, aby Wielka Brytania była w stanie temu przeszkodzić. Pomiędzy Anglią i Rosją panowały przeciwieństwa interesów na terenie Azji: w Persji, w Chinach i wzdłuż północnej granicy Indii. W angielskim ministerstwie spraw zagranicznych panowała obawa, że Anglia utraci wpływy w Indiach, jeżeli Rosji uda się dokończyć budowę lini kolejowej do granicy indyjskiej i będzie przez to w stanie wzmocnić oddziały rosyjskie na terenach graniczących z Indiami. Przeciwieństwo interesów kolonialnych panowało także pomiędzy Anglią i Francją. W stosunkach angielsko-niemieckich pojawiły się silniejsze napięcia od roku 1890, których geneza leżała w szybkim tempie rozwoju niemieckiej gospodarki i w wzroście jej konkurencyjności na rynkach świata. Ten potencjał konfliktowy zaostrzył się dalej od roku 1900 na skutek niemiecko-angielskiej konkurencji przy budowie floty morskiej. W Londynie starano się o uzyskanie długofalowego porozumienia z Francją i Rosją, aby tym sposobem zapewnić sobie panowanie w Indiach. W roku 1904 Paryż zawarł defensywny związek z Londynem, który skierowany był przeciwko Niemcom. Francuscy rewanżyści nie chcieli pogodzić się z niemiecką dominacją na kontynencie europejskim, przy czym traktowali ponowne przyłączenie Alzacji i Lotaryngii do Francji tylko za pretekst. Paryż próbował w kolejnych latach włączyć Anglię do systemu francusko-rosyjskiego. Rosja po okrzepnięciu z porażki w wojnie z Japonią (1905) i zamieszkach rewolucyjnych, śledziła ekspansywne cele skierowane przeciwko Turcji (Cieśnina Dardanelska), a na Bałkanach kierowała się ideą panslawistyczną. Te cele Rosji zagrażały bezpośrednio egzystencji Austro-Węgier, których jedynym pewnym sojusznikiem była Rzesza Niemiecka. Na dworze petersburdzkim działało w otoczeniu wielkiego księcia Nikolaj Nikolajewicza wpływowe ugrupowanie dążące do wojny. Jej wygranie miało przynieść osłabienie zagrożenia dojścia do nowych zamieszek rewolucyjnych. Rosja ufała własnej sile militarnej. Także rząd francuski pod przywództwem prezydenta Poincare dowierzał sile Francji i Rosji, co w przypadku dołączenia się Anglii pozwalało na podjęcie ryzyka prowadzenia wojny. Austro-Węgry odbierały serbskie dążenia zjednoczeniowe za bezpośrednie zagrożenie egzystencji własnego państwa. Rząd wiedeński był skłonny do podjęcia kroków przeciw działających temu, tzn. do poprawy austriackiego prestiżu przez przeprowadzenie wojny karnej skierowanej przeciwko Serbii. Niemcy miały przy tym przejąć zadanie ochrony przed zagrożeniem rosyjskim. Stosunki angielsko-niemieckie polepszyły się od roku 1912 wraz z osiągnięciem porozumienia o ograniczeniu dalszej rozbudowy floty. W międzyczasie Anglia przybliżyła się również do Rosji, w czym pośredniczyła Francja. Rosyjski minister spraw zagranicznych wywierał nacisk na angielskiego ministra spraw zagranicznych, Greya, w celu doprowadzenia do podpisania sojuszu.
Jednak brytyjski minister spraw zagranicznych nie był w stanie udzielić wsparcia temu życzeniu Rosji ze względu na nastroje panujące wewnątrz brytyjskiego rządu i w obawie przed reakcją angielskiej opinii publicznej. Zmodyfikowana propozycja rosyjska, którą przyjął rząd londyński, obejmowała konwencję morską. Konwencja ta przewidywała na wypadek wojny zniszczenie przez marynarkę brytyjską niemieckiej floty wojennej, wpłynięcie brytyjskich sił morskich na teren Bałtyku, wylądowanie rosyjskich oddziałów na Pomorzu i ich marsz na Berlin. O przebiegu tych rokowań został jednak w szczegółach poinformowany (przez sekretarza ambasady rosyjskiej w Londynie, Siberta) ówczesny reichskanzlerz Niemiec.
 Rząd Niemiec uznał, że w całości zaczęły potwierdzać się posiadane obawy co do okrążenia Niemiec i Niemcy stanęły w obliczu wojny. Rosyjska polityka zbrojeniowa dodatkowo potęgowała zagrożenie, że po roku 1917 Niemcy znajdą się w sytuacji militarnej bez wyjścia. Reichskanzierz Bethmann-Hollweg chciał rozbić skierowaną przeciwko Niemcom koalicję środkami dyplomatycznymi, lub przeprowadzić wojnę prewencyjną. 28 czerwca 1914 serbscy terroryści zamordowali austriackiego następcę tronu. Szef sztabu generalnego Austrii widział w tym nadarzającą się dobrą okazję do przeprowadzenia wojny karnej przeciwko Serbii. Konsekwencje tego zamachu, chciał wykorzystać kanclerz Niemiec, aby zademonstrować Grey'owi niebezpieczeństwo brytyjskiego sojuszu z Francją i Rosją i doprowadzić przez to do rozbicia rodzącej się potrójnej koalicji. Brytyjski minister spraw zagranicznych był jednak zdecydowany, zaryzykować wybuch wojny, jako że Londyn był przekonany, że brytyjsko-rosyjska przyjaźń jest niezbędna dla uratowania angielskiego Empire. Paryż i Petersburg w zaufaniu na udzielenie ich sojuszowi angielskiego wsparcia, byli gotowi do wojny. Ogłoszenie rosyjskiej mobilizacji generalnej zainicjowało mechanizm działania systemów sojuszniczych i spowodowało, że wybuch wielkiej wojny był oczywisty. I się towarzystwo rzuciło na siebie, ponosząc ogromne koszty materialne i ludzkie.

Pomimo remisu na froncie zachodnim i wygranej na froncie wschodnim przez Niemcy i pomimo ogłoszenia zawieszenia broni, alianci zachowali się tak, jakby druzgocąco wygrali wojnę. Pierwszym z państw centralnych, które się poddało była Bułgaria, która podpisała zawieszenie broni 29 września 1918 Niemcy poprosiły o wstrzymanie ognia 3 października 1918. Kiedy cesarz Wilhelm II rozkazał flocie Rzeszy wypłynąć na samobójczy rejs przeciwko marynarce brytyjskiej marynarze niemieccy 29 października 1918 zbuntowali się w porcie w Wilhelmshaven. 30 października skapitulowała Turcja. 3 listopada Austro-Węgry poprosiły Włochy o pośrednictwo w zawarciu rozejmu i przysłanie warunków zawarcia pokoju. 4 listopada Austria zawarła rozejm, po którym cała monarchia się rozpadła. Po wybuchu rewolucji w Niemczech proklamowano powstanie republiki 9 listopada, zaznaczając tym samym koniec cesarstwa ale nie imperium, jako że republika ciągle nosiła nazwę "Deutches Reich". Cesarz uciekł następnego dnia do Holandii, która zgodziła się mu udzielić azylu.
11 listopada 1918 został podpisany rozejm Niemiec z państwami Ententy w wagonie kolejowym w Compičgne, gdzie poprzednio podczas wojny francusko-pruskiej Prusy podyktowały Francji warunki traktatu pokojowego. O godzinie 11 zaczęło obowiązywać zawieszenie broni i wojska obydwu stron zaczęły się wycofywać ze swoich pozycji. Formalny stan wojny pomiędzy obydwoma stronami trwał jeszcze 7 miesięcy i została oficjalnie zakończony wraz z podpisaniem traktatów pokojowych z Austrią, Węgrami, Bułgarią oraz Turcją w Saint-Germain-en-Laye, Trianon, Neuilly i Sčvres. Traktat pokojowy z Turcją został jednak zerwany przez jej wojnę z Grecją i ostateczny traktat pokojowy został z nią zawarty w Lozannie 24 lipca 1923

Warunki pokojowe państw, które uważały się za zwycięskie, były dalekie od zdrowego rozsądku. Stworzyły bardzo napiętą sytuację w Europie Środkowej i upokarzały Niemcy. Prostą konsekwencją Wersalu była następna wojna.
W szczegółach decyzje wersalskie przyczyniły się do powstania sztucznych tworów państwowych jak Jugosławia czy Czechosłowacja. Powstanie Polski w ostrej sprzeczności terytorialnej z Niemcami, miało skierować w przyszłości uwagę Niemiec na wschód. Przesunięcia granic Czechosłowacji, Włoch, Francji, Jugosławii, Węgier, czy Rumunii odbyło się w sprzeczności z wymogami obowiązującego wówczas prawa międzynarodowego. Pomimo głoszenia hasła o prawie do samostanowienia narodów, podjęte w Wersalu decyzje graniczne nie oparto o wyniki głosowania, a w przypadku Górnego Śląska działano nawet wbrew wyrażonej w plebiscycie woli większości jego mieszkańców. W tym znaczeniu nie sama wojna, a postanowienia układu Wersalskiego doprowadziły do powstania lub utrwalenia silnych napięć w stosunkach międzynarodowych. Napięcia te szczególnie uwidacznia wypowiedziany przez aliantów w roku 1919 zakaz zjednoczenia się Austrii z Niemcami, chociaż tego żądała uchwała austriackiego parlamentu. Zasadę o samostanowieniu narodów złamano również odrzucając w roku 1919 starania Niemców sudeckich o wcielenie terenów zamieszkanych w większości przez ludność niemiecką do obszaru Rzeszy Niemieckiej, odrywając Południowy Tyrol od Austrii, czy też przyłączając Alzację i Lotaryngię do Francji, bez przeprowadzenia plebiscytu, czego z naciskiem domagał się ówczesny prezydent USA. Sztuczny podział Górnego Śląska, przyznanie Polsce bez przeprowadzenia głosowania pomorskiego korytarza oddzielającego Prusy Wschodnie od reszty Niemiec, oraz nadanie miastu Gdańsk, zamieszkałego w 95% przez ludność niemiecką, statutu wolnego miasta, przynajmniej pośrednio przyczyniało się też do wybuchu drugiej wojny światowej. Co to w ogóle za twór, wolne miasto. Anglosascy autorzy zrobili jeszcze raz taki sam żart po drugiej wojnie światowej, tym razem z Jerozolimą.

Inne kroki, jak powołanie Ligi Narodów, demilitaryzacja Niemiec miały po wsze czasy gwarantować spokój Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji w rządzeniu światem, tak jak i sama wojna miała być ostatnią.
Zwycięstwo nad Niemcami i Austrią było wątpliwe, warunki pokojowe nie do przyjęcia. Europę przykryła groteskowa wizja pokoju, narzuconego przez ludzi dla których pokój był czymś obcym.
Przegrał rozsądek, o czym wszyscy się przekonali, 20 lat później.