Na pokładzie lotniskowca USS "Independence"
żołnierze obsługi pokładowej w białych hełmach i kolorowych kamizelkach na
mundurach wykonują swój taniec: przyklękają, obracają się, wyrzucają ramiona z
barwnymi chorągiewkami. Kierują ruchem samolotów na pokładzie. Co chwila w
powietrze wzbija się kolejna maszyna.
USS "Independence" płynie 180 km na północny zachód od wyspy Grenada w
archipelagu Wysp Zawietrznych, niedaleko od wybrzeży Wenezueli. 25 kilometrów od
Grenady manewruje okręt śmigłowcowy USS "Guam" w otoczeniu paru okrętów
desantowych. Po czwartej nad ranem z pokładu "Guamu" startuje 18 śmigłowców z
220 żołnierzami piechoty morskiej. Stany Zjednoczone zaczynają inwazję na
Grenadę.
To była pierwsza wyprawa wojenna amerykańskiej armii od czasu klęski w Wietnamie....
13 marca 1979 r. Grenada.
Po uzyskaniu niepodległości przez Grenadę doszło do zamachu stanu pod dowództwem
Maurice'a Bishopa, który objął władzę w Grenadzie ustanawiając
marksistowsko-leninowski rząd, który od razu nawiązał współpracę z Związkiem
Radzieckim, Kubą oraz antyamerykańskimi państwami arabskimi. Pod rządami
Bishop'a Grenada dzięki pomocy ZSRR rozwinęła swoją armię.
Rozpoczęto konstrukcję międzynarodowego lotniska w Point Salines. Władze Grenady
zapewniały, że miało ono przyjmować komercyjne loty turystyczne. Jednak lotnisko
miało służyć jako baza przenosząca zapasy dla ich oddziałów w Afryce dla
Kubańczyków, a dla Sowietów zaś jako przystanek paliwowy w drodze do Nikaragui.
Do budowy lotniska przyczyniły sie również kraje takie jak: Irak, Libia, Syria
oraz Algieria.
Operacja pod kryptonimem "Urgent Fury" rozpoczęła się 25 października 1983 o
godzinie 5.00. Była to pierwsza poważna operacja armii amerykańskiej od czasu
wojny wietnamskiej. W działaniach wzięło udział 7 000 żołnierzy Stanów
Zjednoczonych (reprezentujących zarówno wojska lądowe, jak i piechotę morską)
oraz kolejnych 300 w ramach OECS. Przeciwko sobie mieli:
1500 słabo uzbrojonych żołnierzy Ludowej Armii Rewolucyjnej, z których część
podjęła walkę (pozostali nie chcieli walczyć dla ekipy Cowarda);
grupę 722 Kubańczyków[3], którzy dysponowali uzbrojeniem pochodzącym z Kuby i
przeznaczonym pierwotnie dla armii grenadyjskiej (Kubańczycy nie wydali tego
uzbrojenia z powodu przewrotu Coarda i oczekiwania na rozstrzygnięcia
polityczne). Słabością Kubańczyków był brak jednoznacznych rozkazów — otrzymali
oni wcześniej wytyczne nakazujące im w przypadku obcej interwencji wspierać
zbrojnie rząd Bishopa, ale później dostali także polecenie nieinterweniowania
ani za ani przeciw Coardowi. Podczas interwenci nie mogli wskutek odcięcia
łączności otrzymać nowych rozkazów, więc w rezultacie początkowo walczyli z
Amerykanami, ale dość szybko się poddali.
Oddziały interwencyjne napotkały początkowo stosunkowo silny opór żołnierzy
Ludowej Armii Rewolucyjnej i oddziałów kubańskich. Później jednak żołnierze
grenadyjscy zaczęli coraz mniej chętnie walczyć, a Kubańczycy się poddali
następnego dnia. Amerykanie przeprowadzili desant na stare oraz nowe lotnisko w
Point Salines oraz uwolnili Gubernatora Generalnego Grenady – Paula Scoona.
Około 19.00 na plażach wylądowali Marines z ciężkim sprzętem. Amerykańscy
oficerowie nie dawali sobie rady ze świetnie znającymi teren niedużymi grupkami
obrońców — błędem Amerykanów było „przesycenie” terenu walki zbyt dużą liczbą
żołnierzy przez co nie mogli ich efektywnie użyć; innym błędem Amerykanów była
zła wstępna struktura dowodzenia [4]. Przez całą noc aż do południa następnego
dnia trwały walki z Kubańczykami oraz niedobitkami grenadyjskiej armii. Ludność
Grenady początkowo odniosła się do interwencji obojętnie (oddziały paramilitarne
nie podjeły walki w obronie znienawidzonego Coarda, podobnie walki nie podjęli
ci żołnierze grenadyjscy, którzy popierali Bishopa), a później zaczęła
współpracę z Amerykanami — coraz częściej zdarzały się przypadki wydawania im
próbujących się ukrywać żołnierzy grenadyjskich popierających Coarda.
1980 r.
Stosunki Grenady ze Stanami Zjednoczonymi pogarszały się coraz bardziej, a
owocniejsza stała się współpraca Bishopa z ZSRR. Sowieci otrzymali pozwolenie na
lądowanie ich samolotów zwiadowczych dalekiego zasięgu Tu-95 na nowym lotnisku,
kiedy tylko zostanie wybudowane
1981 r.
Bishop został poinformowany, że jego powiązania z Kubą stanowią zagrożenie dla
pokoju w regionie Karaibów. Grenada została oskarżona przez Rząd Amerykański o
budowanie ośrodków, które zapewniały wzrost znaczenia militarnego państw
komunistycznych, oraz o udział w transporcie broni dla partyzantów w Ameryce
Środkowej.
1982 r.
ZSRR podarowało Grenadzie długoterminowy kredyt finansowy na budowę stacji
naziemnej, która miała być połączona z sowieckim satelitą komunikacyjnym.
Działania te zaniepokoiły administrację prezydenta Reagana, co zaowocowało
nałożeniem na Grenadę sankcji ekonomicznych.
1983 r.
"NJM" (New JEWEL Movement - partia, której Bishop był liderem) rozpadła się na
dwie frakcje. Frakcja Bishopa była niezadowolona z postępów i chciała nawiązania
bliższych stosunków z Zachodem. Druga, której przewodził zastępca premiera -
Bernard Coard, deklarowała zamiary przyspieszenia konwersji kraju w model
komunistyczny.
Organizacja Państw Wschodnich Karaibów zaapelowała do Stanów Zjednoczonych, o
pomoc wojskową. Na Grenadzie przebywało ponad 200 amerykańskich studentów,
uczących na Uniwersytecie św. Jerzego. Departament Stanu USA poprosił o
zezwolenie na ewakuację studentów i obcokrajowców. Odmowa ewakuacji ze strony
junty, została uznana jako powód do podjęcia działań militarnych. Od czasu wojny
wietnamskiej armia amerykańska nie prowadziła żadnych tak poważnych operacji. W
działaniach wzięło udział 7 000 żołnierzy Stanów Zjednoczonych oraz kolejnych
300 w ramach OECS. Przeciwko sobie mieli 1 500 słabo uzbrojonych żołnierzy
Ludowej Armii Rewolucyjnej oraz grupę 722 wojskowych techników z Kuby. Oddziały
interwencyjne napotkały na stosunkowo silny opór żołnierzy Ludowej Armii
Rewolucyjnej i oddziałów kubańskich. Amerykanie przeprowadzili desant na stare
oraz nowe lotnisko w Point Salines oraz uwolnili Gubernatora Generalnego Grenady
- Paula Scoona. Około 19 na plażach wylądowali Marines z ciężkim sprzętem.
Amerykańscy oficerowie nie dają sobie rady ze świetnie znającymi teren niedużymi
grupkami obrońców. Przez całą noc aż do południa następnego dnia trwały walki z
niedobitkami grenadyjskiej armii. Bilans strat wynosi 19 zabitych oraz 116
rannych żołnierzy amerykańskich. Grenada straciła: 45 żołnierzy zabitych, co
najmniej 24 zabitych cywilów i dalszych 358 rannych. Zginęło również 25
kubańskich wojskowych, 59 było rannych, natomiast 638 wzięto do niewoli.
Ekspansja Rosjan w Ameryce PN i PD została powstrzymana.