Próby stworzenia nowej broni tego typu rozpoczęto w 1939 r. w
firmie Metall und Lackierwarenfabrik Johannes Grossfuss AG. Jeśli chodzi o sam
proces tworzenia broni to jest on dość tajemniczy. Obecnie, poza inż. dr
Grunowem, nie znamy bezpośrednich twórców Maschinengewehr 42 (są nawet
przypuszczania, że przy budowie wykorzystano rozwiązania polskiego inżyniera),
ale wiadomo, że w roku 1941 rozpoczęto produkcję masową tej broni w wielu
zakładach zbrojeniowych, m. in. Grossfuss, Mauser-Werke, Gustloff-Werke,
Steyr-Daimler-Puch i innych. Do uzbrojenia armii Wehrmachtu weszła jednak
dopiero w 1942 r. wraz z oddziałami Afrika Korps Erwina Rommla.

Samo zastosowanie MG-42 na polu walki w stosunku do MG-34 praktycznie się nie
zmieniło. W dalszym ciągu był to uniwersalny karabin maszynowy, którego można
było używać jako ręczny karabin maszynowy dzięki wbudowanemu dwójnogu oraz jako
ciężki karabin maszynowy po zastosowaniu dodatkowo doczepianego trójnoga,
wyposażonego w celowniki do prowadzenia ognia pośredniego i bezpośredniego. Tym
jednak, co różniło te dwie konstrukcje to prostsza i bardziej niezawodna
konstrukcja MG-42 w porównaniu z pierwowzorem. Zamek ryglowany nowego karabinu
był za pomocą dwóch ruchomych i rozchylanych rolek umieszczonych symetrycznie i
pionowo na trzonie zamka. Takie rozwiązanie zamka, działającego na zasadzie
krótkiego odrzutu lufy, okazało się bardzo skuteczne w działaniu i jednocześnie
odporne na błoto i kurz.
Zarówno testy na poligonie, jak i udział w działaniach zbrojnych, w dodatku w
tak trudnym terenie, jakim jest Afryka, wykazały bardzo wysokie walory bojowe,
które przechodziły nawet oczekiwania samych twórców broni. Ze względu na swą
niezawodność i łatwość obsługi (po krótkim przeszkoleniu operator mógł nie tylko
strzelać, ale także w błyskawicznym tempie złożyć i rozłożyć całą broń). MG-42
bardzo szybko spodobał się nie tylko niemieckim żołnierzom, ale także aliantom
(Amerykanie próbowali nawet stworzyć własną kopię tego karabinu, ale badania nie
powiodły się).
W nowym karabinie maszynowym udało się osiągnąć fenomenalną szybkostrzelność
1200 strzałów na minutę (praktycznie 200-250 strzałów/min). Taki wynik był
efektem zastosowania sprawdzonego już z MG-34 rozwiązania, polegającego na
wymianie przegrzanej lufy. Sama lufa była w dalszym ciągu chłodzona powietrzem,
ale dzięki zastosowaniu specjalnie wyprofilowanej i wyposażonej w szereg otworów
osłony uzyskano lepszą cyrkulację powietrza, a przez to i lepsze chłodzenie lufy
(osłona dodatkowo chroniła też strzelca przed poparzeniem), niemniej musiała ona
być wymieniana co 250-300 strzałów. Zwiększona szybkostrzelność powodowała
jednak zwiększony odrzut i silniejsze drgania, wobec czego MG-42 najchętniej
umieszczano na trójnogu. Zresztą także sam trójnóg uległ po pewnym czasie
zmianie i dotychczasowy MG Lafette 34 zastąpiono cięższym, za to bardziej
stabilnym MG Lafette 42. Mimo takiej szybkostrzelności w formie amunicji wciąż
mogły posłużyć jedynie 50-nabojowe odcinki taśmy na naboje 7,92x57 mm lub
podwójnie okrągły 75-nabojowy magazynek.
Najważniejszym jednak osiągnięciem MG-42 było znaczna redukcja kosztów
materiałów i czasu produkcji niż w przypadku MG-34. Szacuje się, że dzięki wielu
zabiegom mającym przyczynić się do usprawnienia budowy (takim jak np.
zastosowanie prostszych, mniej przetworzonych materiałów, mniejszej ilości
ruchomych i drobnych części, braku skomplikowanego mechanizmu spustowego i
zamka) udało się obniżyć koszta produkcji o ok. 30%, a wymagania na rzadkie
minerały i czas pracy zmniejszyć nawet o połowę. Pozwoliło to na znaczne
zwiększenie produkcji, która podczas wojny wyniosła grubo ponad 400 tys. sztuk!
MG-42 mógł więc z powodzeniem trafić na każdy odcinek frontów, stać się
uczestnikiem nieomal każdego starcia, w jakim brała udział niemiecka piechota.
Jedyną wadą MG-42 był fakt, że jego konstrukcja praktycznie uniemożliwiała
używanie go w czołgach i działach samobieżnych. Wynikało to z nietypowej obudowy
lufy karabinu, które przez to nie mógł się zmieścić w jarzmach kulistych
wieżyczek. Niemniej jednak w takich wypadkach MG-42 był z powodzeniem
zastępowany przez MG-34, który także był znakomitym karabinem i jednocześnie
będąc we wnętrzu pojazdu nie był narażony na zbytnie zabrudzenie, które to było
jego największą przeciwnikiem.
MG-42 można bez wahania uznać za jedną z najbardziej znanych broni II wojny
światowej. Jednocześnie trzeba pamiętać, że był to najlepszy karabin maszynowy
tej wojny. Wszyscy doskonale znają ją z dziesiątek gier i filmów, w których to
mieliśmy okazję podziwiać jego ogromne możliwości. Wciąż budzi on wewnętrzny lęk
u wielu ludzi swym bardzo charakterystyczny dźwiękiem głuchym terkotem
prowadzonego ognia. Warto wiedzieć, że broń ta stała się wzorem do naśladowania
dla większości późniejszych karabinów maszynowych na całym świecie, a kilka
państw (m. in. Niemcy, Włochy, Pakistan, Jugosławia) używają je z powodzeniem po
dziś dzień, choć po odpowiednich modyfikacjach (takich np. jak zmiana kalibru na
typowy dla krajów NATO).
Dane techniczne
Kaliber 7,92 mm
Nabój 7,92 x 57 mm Mauser
Taśma nabojowa segmentowa, Patronengurt 34 lub 34/41, segmenty po 50 nab.[1]
Wymiary
Długość 1230 mm[1]
Wysokość 215 mm (ze złożonym celownikiem)[1]
Szerokość 130 mm [1]
Długość lufy 533 mm
565 mm (z nasadą ryglową)[1]
Masa
karabinu właściwego 11,6 kg[1]
wyposażenia dodatkowego ok. 1 kg (dwójnóg)[1]
0,18/1,5 kg (taśmy pustej/ załadowanej 50 nabojami)
9,3 kg (250 nab. w Patronenkaste 34)[1]
Inne
Prędkość pocz. pocisku średnio 820 m/s[1]
Szybkostrzelność teoretyczna 1500 strz./min (wg niemieckiej instrukcji)[1]
1200 strz./min (wg większości źródeł)[1]
Zasięg max. ok. 4000 m[1]
Zasięg skuteczny 2000 m (z dwójnogu)
3000 m (z trójnogu)