Podczas II wojny światowej miał miejsce debiut nowego typu broni – artylerii samobieżnej. Niemiecka armia jako jedna z pierwszych zdecydowała się na wprowadzenie w życie pomysłu zbudowania działa dużego kalibru, które byłoby zdolne poruszać się samo. Miało być umieszczone na podwoziu czołgu, z którego usunięto wieżę, a następnie zainstalowano podstawy dla haubicy lub haubicoarmaty. Powstały w ten sposób pojazd zyskiwał dzięki gąsienicom i wystarczająco mocnemu silnikowi możliwość poruszania się po trudnym terenie, co do tej pory było często nieosiągalne dla tradycyjnej artylerii holowanej. Nie zapominajmy, że jeszcze podczas II wojny światowej wiele dział było po prostu ciągnionych przez konie, a nie było możliwości wyposażenia całości sił artyleryjskich danego państwa w mocne ciągniki. Tak więc samobieżne działa polowe łączyły w sobie siłę ognia i mobilność, dzięki której mogły aktywnie wspierać piechotę i siły zmotoryzowane w przełamywaniu linii wroga. Nie trzeba już było czekać na podciągnięcie artylerii holowanej na pozycje, teraz artyleria przyjeżdżała sama i przełamywała opór, niszcząc schrony, bunkry, stanowiska ogniowe i wszelkie umocnione punkty oporu, bardzo trudne do zdobycia i zniszczenia bez wsparcia artyleryjskiego.

Modyfikacje M109
M109 szybko zyskała uznanie, zarówno we własnej armii, jak i wśród użytkowników z innych państw. Do roku 1969 powstało 2111 dział dla samych Amerykanów – 1961 dla armii i 150 dla korpusu Marines. Ponadto zbudowano 1675 haubic dla odbiorców zagranicznych. Szczególnie duże zakupy poczyniła niemiecka Bundeswehra, która w ramach programu modernizacyjnego „Heerestruktur 2” wymieniła własne przestarzałe haubice samobieżne na M109, których zakupiła aż 609 sztuk. M109 zakupiły i użytkują również Belgia, Kanada, Kuwejt, Etiopia, Norwegia, Egipt, Austria, Włochy, Jordania, Izrael, Maroko, Peru, Portugalia, Hiszpania, Szwajcaria, Korea Południowa, Iran, Arabia Saudyjska, Tunezja, Wielka Brytania, Tajwan, Dania, Holandia, Pakistan, Grecja, Libia, Oman, Tajlandia, Szwajcaria, Chile.

M109 okazała się produktem bardzo dobrym, jednak nie doskonałym. Brała udział w wojnie Wietnamie i tam wykazała zarówno wielką przydatność, jak i pewne słabości. Opierając się na opiniach armii, zaczęto więc wprowadzać szereg modyfikacji, poczynając od zainstalowania dłuższej lufy w celu poprawienia zasięgu ognia, ponieważ uznano, że dotychczasowy był niewystarczający. W sierpniu 1970 roku powstała wersja M109A1, wyposażona w nową haubicę M185 o długości 39 kalibrów (poprzednia miała długość 20 kalibrów). Dzięki tej zmianie zasięg ostrzału wzrósł z 14 400 metrów do 18 000 metrów.
Po dziesięciu latach użytkowania, w 1978 roku, wprowadzono do produkcji nową wersję – M109A2. Ulepszono w niej system wchłaniania siły odrzutu działa, zainstalowano osłonę chroniącą teleskop panoramiczny, zmieniono takie elementy jak zasuwy drzwi czy systemy ostrzegawcze sinika. Zwiększono zapas przewożonej przez pojazd amunicji z 28 do 36 sztuk, zamontowano ulepszoną jednostkę napędową o wyższej mocy, wyposażoną w turbosprężarkę i nowe wtryskiwacze paliwa.

Powstanie wersji M109A6 Paladin. Budowa haubicy
M109 jest haubicą zaprojektowaną zupełnie od podstaw i nie wykorzystano w niej podzespołów już istniejących pojazdów. W rezultacie stanowi bardzo solidną konstrukcję, a w wersji A6 Paladin – także bardzo nowoczesną. Kadłub i wieża są wykonane ze spawanego aluminium. Pancerz jest odpowiednio wyprofilowany, pochylony nawet do 75 stopni i dodatkowo wzmocniony kevlarem, co pozwala na dość skuteczną ochronę załogi przed kulami z broni strzeleckiej, granatami i odłamkami. Załoga M109A6 liczy cztery osoby. Działonowy siedzi w prawej przedniej części wieży, gdzie umieszczone są także kontrolne przyrządy działa. Dowódca – szef sekcji, siedzi także po prawej stronie, z tyłu. Ładowniczy zajmuje miejsce po lewej stronie wieży. Kierowca zajmuje miejsce z przodu pojazdu po lewej stronie. Waga M109 przekracza 28 ton, mimo to haubica potrafi osiągnąć na drodze prędkość do 56 km/h. Pomaga jej w tym wydajny, ośmiocylindrowy silnik wysokoprężny Detroit Diesel o mocy 405 koni mechanicznych, chłodzony cieczą

Paladin różni się od „starszych braci” przede wszystkim wysokim stopniem skomputeryzowania wszelkich systemów i podzespołów oraz świetną mobilnością i zdolnością szybkiego wkraczania do akcji. Posiada wspominany już wcześniej system nawigacji MAPS, automatyczny system kierowania ogniem AFCS (Automatic Fire Control System) zdolny do szybkiego określenia pozycji pojazdu i automatycznego naprowadzenia działa na cel. Paladin posiada dwa radia AN/VRC 89 SINCGARS pozwalające na utrzymanie łączności zarówno głosowej, jak i cyfrowej, czego brakowało poprzednim wersjom. M109A6 posiada również takie usprawnienia jak, między innymi, zdalnie sterowany zamek lufy, noktowizor kierowcy pozwalający mu działać w nocy czy klimatyzację MCS (microclimate cooling system) filtrującą i chłodzącą powietrze w przedziale bojowym. Każdy członek załogi jest do niej podłączony za pomocą maski z przewodem. W warunkach długotrwałego prowadzenia ognia, gdy w przedziale bojowym panuje duża temperatura i wydzielane są gazy prochowe, klimatyzacja staje się wręcz nieoceniona. By zapewnić elektronicznym urządzeniom odpowiedni zapas mocy, M109A6 wyposażony jest w prądnicę prądu zmiennego o pojemności 650 amperów. Ogółem Paladin posiada niezawodne i efektywne systemy cyfrowe łączności, nawigacji i kontroli ognia, co czyni go prawdziwie zabójczą maszyną.

Od końca lat 60. M109 brał udział w wielu ważnych konfliktach zbrojnych na świecie. Chrzest bojowy przeszedł w Wietnamie, gdzie w 1969 roku znalazło się pięć batalionów haubic. Najczęściej używano ich jako elementów uzbrojenia stałych, silnie umocnionych baz polowych, przydawały się też do niszczenia wykrytych związków taktycznych Vietkongu. Ponownie haubice te zostały użyte podczas wojny Jom Kippur w 1973 roku. Izrael dysponował wówczas 24 pojazdami tego typu. Dziewięć lat później, podczas walk w Libanie, M109 wykazały się skutecznością, likwidując wiele umocnionych punktów oporu w Bejrucie, a ich pociski, dzięki wysokiemu kątowi podniesienia lufy, były w stanie ostrzeliwać górne piętra budynków, na których operowali bardzo dokuczliwi snajperzy. M109 były używane także w latach 80. przez Iran, który jeszcze za czasów panowania szacha zakupił aż 440 tych maszyn. Zostały wykorzystane w zaciekłej ośmioletniej wojnie z Irakiem, którego armii udało się zdobyć znaczną ich część i użyć przeciwko Irańczykom.

W 1991 roku haubice M109 w wersjach A2 i A3 intensywnie wykorzystywano podczas wojny w Zatoce Perskiej. W tamtym rejonie zgrupowanych zostało 25 batalionów artylerii samobieżnej wyposażonych w M109, ponadto armia brytyjska znajdująca się w Zatoce miała 60 tych pojazdów. M109 znajdowały się też na stanie należących do kolacji antyirackiej sił ekspedycyjnych Egiptu i Arabii Saudyjskiej, choć prawdopodobnie nie brały czynnego udziału w walce. Obliczono, że podczas walk w Kuwejcie i Iraku M109 wystrzeliły ponad 43 000 pocisków artyleryjskich, a skuteczność haubic oceniono na co najmniej dobrą.

M109 w boju
Batalion Paladinów liczy 24 pojazdy – trzy baterie po osiem haubic w każdej. Każda bateria to dwa plutony po cztery maszyny.
Batalion prowadząc szybki ogień, jest w stanie w ciągu trzech minut posłać w powietrze 288 pocisków artyleryjskich, które zasypują dany obszar stalowym deszczem odłamków. Paladiny po oddaniu kilkunastu salw są w stanie natychmiast zmienić stanowisko bojowe i kontynuować ostrzał, nie narażając swoich pozycji na kontratak. Paladiny zazwyczaj posiadają wsparcie śmigłowców i pojazdów zwiadowczych, które informują batalion o każdej aktywności obcych wojsk w okolicy.



Podsumowanie
M109A6 Paladin to niewątpliwie jeden z najlepszych systemów artylerii samobieżnej na świecie. Łączy precyzję i siłę ognia z mobilnością, szybkością reakcji i dostosowaniem się do szybko zmieniającej się w warunkach współczesnej wojny sytuacji. Ponad 4000 tych pojazdów w różnych wersjach znajduje się na wyposażeniu sił zbrojnych wielu państw. Armia USA prowadzi już oczywiście badania nad nowymi systemami artylerii samobieżnej XXI wieku, jak na przykład nad systemem AFAS (Advanced Field Artilery System), jednakże Paladiny jeszcze przez pewien okres z pewnością będą pozostawać w czynnej służbie zarówno w armii Stanów Zjednoczonych, jak i innych państw.


Masa bojowa 28 181 kg
Długość z lufą haubicy w położeniu przednim 9120 mm
Szerokość 3150 mm
Wysokość 3280 mm
Silnik wysokoprężny, chłodzony cieczą Detroit Diesel V8 o mocy 405 KM
Nacisk na grunt 0,85 kg/cm2
Prędkość maksymalna na drodze 56 kg/h
Maksymalny zasięg na drodze 349 km
Załoga 4 osoby
Uzbrojenie haubica M284 kal. 155 mm, karabin maszynowy M2 kal. 12,7 mm
Zapas amunicji 39 sztuk kal. 155 mm, 500 sztuk kal. 12,7 mm
Załoga 4 osoby