Siły specjalne Gruzji, podlegają zarówno Ministerstwu Obrony (MO), jak i Ministerstwu Spraw Wewnętrznych (MWD – odpowiednik MSW). Po tzw. Rewolucji Róż (2004) i objęciu władzy przez Micheila Saakaszwilego rozbudowany już wcześniej aparat sił specjalnych został utrzymany i zreformowany. Poprawiło się wyszkolenie, wyposażenie i uzbrojenie tych oddziałów. Zakupiono wiele rodzajów nowoczesnego uzbrojenia, prowadzono szkolenia za granicą, pod okiem doświadczonych instruktorów. W 2005 r., kiedy szykowano się do reformy sił specjalnych, ich struktura była następująca (wg oficjalnego raportu o stanie spraw wewnętrznych państwa i proponowanych zmianach): – oddział specjalny w Ministerstwie Obrony (MO). Jego żołnierze brali udział w misjach w Kosowie (w chwili konfliktu w Osetii Płd. misja była już zakończona; służyło tam ok. 180 gruzińskich żołnierzy) i w Iraku (w czasie konfliktu jeszcze trwała; ok. 2000 ludzi z 1. Brygady Piechoty); – dwa oddziały specjalne w Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwa. Przygotowane były na wszelkie możliwe formy aktywności, w tym przede wszystkim akcjeantyterrorystyczne, odbijanie zakładników itd. Jeden z tych pododdziałów oceniany był wówczas bardzo wysoko i uznawany za najlepszy oddział gruzińskich sił specjalnych. Liczył ok. 70 funkcjonariuszy, był wyćwiczony i wyekwipowany przez Amerykanów. Przy tej okazji warto wspomnieć, że inne oddziały specjalne miały w 2005 r. broń wyłącznie pochodzenia postsowieckiego; – oddział w MWD (MSW). Oddział MWD „Gia Gulua” oceniany był w raporcie jako słabo wyszkolony i wyposażony. W 2002 r. był on wprawdzie szkolony w USA, ale program szkolenia został przerwany. Oddział „Gia Gulua” zajmował się akcjami antyterrorystycznymi i kryminalnymi (np. przeprowadzał aresztowania groźnych kryminalistów). Składał się wówczas z pododdziałów (grup bojowych): Alfa, Bravo, Charlie, Omega oraz oddziału wsparcia – Delta (snajperzy, pomoc medyczna itd.). Służyło w nim ok. 265 funkcjonariuszy, w tym 155 operatorów. Oprócz tego były też w jego strukturze pododdziały: szkolny, wywiadowczy i logistyczny. Oddział ten borykał się z wieloma problemami, raport zwracał na przykład uwagę na brak jednolitego umundurowania i nowoczesnej broni dedykowanej siłom specjalnym. W raporcie zwracano uwagę na ogólne słabości sił specjalnych i proponowano zmiany mające na celu poprawienie stopnia wyszkolenia, umundurowania i uzbrojenia. Co ciekawe, postulowano w 2005 r. uzbrojenie sił specjalnych m.in. w niemieckie karabinki H&K G36, co później zostało zrealizowane. W kolejnych latach doszło do restrukturyzacji sił specjalnych, o których informacje nie pochodzą rzecz jasna z oficjalnych źródeł gruzińskich. Największą jednostką bojową gruzińskich sił specjalnych jest Grupa (Brygada) Specjalnych Operacji – specnaz podległy MO. Szacunkowo liczebność brygady określa się na ok. 1500 ludzi. Organizacja brygady jest następująca: dowództwo i sztab (kompania dowodzenia) oraz trzy bataliony specnazu po 3 kompanie każdy. Batalion (szacunkowo 250 ludzi) składa się prawdopodobnie z kompanii dowodzenia i 3 kompanii bojowych (rozpoznawcza, łączności, logistyczna). Na bazie kompanii bojowych można formować oddziały operacyjne (kilkadziesiąt), tzw. komanda o różnej liczebności. Przykładowo komando A to grupy o liczebności 12-14 żołnierzy lub mniejsze o liczebności 7-8 żołnierzy. Szacunkowa struktura gruzińskich sił specjalnych z przybliżoną możliwą liczebnością: podległe MO: – Grupa (Brygada) Specjalnych Operacji (ok. 1500 ludzi) – batalion „Komandos” (określany także jako 12. – batalion 1. Brygady Piechoty) (ok. 600 ludzi) – pododdział specnazu WMS (ok. 50 ludzi) Podległe MWD: – Specnaz Kontrterrorystycznego Centrum (komandosi dawnego specnazu „Omega”) – Specnaz Departamentu Specjalnych Operacji (komandosi dawnego specnazu „Omega” i „Gia Gulua”) – Specnaz Specjalnego Operacyjnego Departamentu (komandosi dawnego specnazu „Gia Gulua”) – Specnaz Departamentu do obrony ustroju konstytucyjnego – Specnaz Departamentu Pogranicznej Policji MWD (ok. 200-250 ludzi) – Specnaz do zadań specjalnych (OMON)

Uzbrojenie
Na uzbrojeniu gruzińskiego specnazu znajduje się cała paleta broni strzeleckiej, maszynowej oraz broni wsparcia, różnorodnego pochodzenia. Na wyposażeniu Gruzinów sa zatem: amerykańskie karabinki M-4 i M-16, postsowieckie AK-74, AKS-74, AK-47, AKM i AKMS, a także nowsze konstrukcje, jak izraelski TAR-21 Tavor i niemiecki HK G36. Podobnie pochodzenia zachodniego, jak i wschodniego jest cięższa broń maszynowa, snajperska czy też broń wsparcia: RPG-7, 18 i 22, M-72/LAW-72, AT4 Carl Gustaw, ckm Utios, PK i M2HB, karabiny snajperskie SWD, M-24, Wintorez i OM-50 Nemesis, ppk 9K111 Fagot i 9K113 Konkurs, przenośne systemy plot Strieła-2 i Igła, automatyczny granatnik AGS-17 30 mm, moździerze 60 mm M224 i 81 mm L-16/M252 itd. Warto zwrócić uwagę, że na uzbrojeniu Gruzinów są izraelskie bezkolbowe karabinki szturmowe rodziny TAR-21 (5,56 x 45 mm), tymczasem w armii izraelskiej zaczęto przezbrajać w nie niedawno dopiero drugą brygadę. Produkcja Tavorów została rozpoczęta w 2000 r. po kilku latach testowania tej broni przez wojsko izraelskie. Większe partie TAR-21 zamówiły m.in. Kolumbia, Tajlandia i Indie. Karabinki te mają się niedługo znaleźć także na uzbrojeniu jednostek MSW Ukrainy. Inne kraje takie jak Azerbejdżan, Turcja czy Gruzja zamówiły zapewne niewielkie partie Tavorów. Można spotkać informacje, że transakcja z Gruzją dotyczyła 1500-2000 sztuk tej broni, ale przypuszczalnie chodziło raczej o zakup kilkuset sztuk tych karabinków. TAR-21 (STAR- -21) znalazły się głównie na uzbrojeniu sił specjalnych podległych MWD. Do transportu grup specnazu wykorzystuje się pojazdy różnego pochodzenia i konstrukcji: HMMWV M998 Hummer, Land Rover Defender 90 i Defender 110, Toyota Land Cruiser (wersja bojowa), quady bojowe. Na uzbrojeniu sił specjalnych podległych MWD znalazły się także czterokołowe transportery opancerzone zakupione w Turcji – Otokar „Cobra”. Wiele z tych pojazdów bądź zostało zniszczonych w trakcie działań bojowych, bądź też zostały porzucone w trakcie odwrotu. Szczególną rolę odegrały zdobyte w porcie Poti HMMWV, które jako pojazdy „trofiejne” były chętnie przez Rosjan fotografowane. Oczywiście siły specjalne policji miały wyposażenie typowe dla formacji policyjnych, których zadaniem jest rozpędzanie manifestacji. Taka akcja sił specjalnych MWD i policji miała miejsce w listopadzie 2007, gdy rozpędzano manifestację przeciwników prezydenta Saakaszwilego. Mimo istnienia licznych sił specjalnych ogólna słabość struktur państwa powoduje, że w wielu rejonach Gruzji jest bardzo niebezpiecznie, a władza państwowa jest tam iluzoryczna.



Wyszkolenie
Gruzińscy komandosi, podobnie jak elitarne brygady pierwszoliniowe (np. 1. Brygada służąca w Iraku, 4. Brygada atakująca Cchinwali) przechodziły szkolenia pod okiem instruktorów natowskich, amerykańskich i izraelskich. Amerykanie mieli dobre zdanie o wyszkoleniu Gruzinów, zwłaszcza żołnierzy batalionu „Komandos” wchodzącego w skład 1. Brygady Piechoty. Batalion „Komandos”, którego liczebność szacuje się na 600 ludzi, przynajmniej w części, jeśli nie w całości, wspierał żołnierzy 4. Brygady Piechoty w głównym ataku na Cchinwali i walczył wraz z nią w epicentrum konfliktu. Gruzini brali udział m.in. w programie szkoleniowym GTEP (Georgia Train and Equip Program), GSSOP (Georgia Sustainment and Stability Operations Program I i II) oraz specjalnych programach szkoleniowych dla sił specjalnych, przede wszystkim na terenie USA, prowadzonych przez najlepszych instruktorów i w najlepszych ośrodkach (Fort Bragg, Fort Bening, rangers, USMC, a także SAS). Oczywiście w szkoleniach brała udział tylko część pododdziałów specjalnych, a nie wszystkie. Wyszkolenie oraz doświadczenie gruzińskie siły specjalne mogły zdobywać w różny sposób: w misjach zagranicznych (zaangażowanie Gruzji w Iraku, Kosowie i planowane uczestnictwa w Afganistanie); w akcjach specjalnych na pograniczu Gruzji z separatystycznymi republikami Osetią Płd. i Abchazją; w pogranicznych akcjach specjalnych. Nie można zapominać także o tym, że w 2004 roku wybuchły walki w Osetii Płd, gdzie siły specjalne były aktywne. Akcje specjalne, oczywiście utajnione, na pograniczu osetyjsko-gruzińskim i abchazko-gruzińskim trwały bez przerwy i miały różnoraki charakter: akcji infiltracyjnych, rozpoznawczych, itp. O ile Amerykanie szkolili przede wszystkim piechotę pod kątem misji zagranicznych (np. w Iraku), to ogromną rolę w wyszkoleniu sił specjalnych Gruzji odegrali instruktorzy z Izraela. Ocenia się, że na terenie Gruzji mogło przebywać od 100 do 1000 instruktorów z Izraela, w tym bardzo doświadczony gen. Gal Hirsch. Hirsch pełnił funkcje dowódcze w II wojnie libańskiej (2004), po czym odszedł ze służby. Nie tylko szkolił z innymi specjalistami oddziały gruzińskich komandosów, ale także mógł współuczestniczyć w planach ataku na Osetię Płd. O tym, że Hirsch uczestniczył w planowaniu ataku, donosi szwedzka Defence Research Agency, a przypuszcza się nawet, że mógł on wkroczyć wraz z żołnierzami gruzińskimi do Osetii Płd. Trudno wprawdzie te doniesienia zweryfikować, tymczasem rząd Izraela odpiera te insynuacje i twierdzi, że Hirsch po odejściu do cywila szkolił siły specjalne armii i policji Gruzji zgodnie z prawem. nzińskich, w tym wyżsi oficerowie, szkolili gruzińskich komandosów m.n. w taktyce walki w mieście i taktyce antyterrorystycznej....