Po kilkukrotnym przesuwaniu terminu ofensywy
niemieckiej, w lecie 1942r. nadszedł właściwy moment. Pierwsze etapy bitwy o
Stalingrad rozpoczęły się na obszarze Ukrainy, od lipca do września 1942r. Z
chwilą nastania lata warunki do walki stały się dogodne. Nie było opadów
deszczu, więc błota na Ukrainie wyschły i nastał upał. Wtedy warunki do
przemieszczania się były dużo lepsze niż o innych porach roku. Dalsze etapy
ofensywy niemieckiej rozgrywały się już w głębi ZSRR.
Hitler za wszelką cenę chciał zdobyć pola naftowe, które znajdowały się na
Kaukazie. Ropa naftowa była podstawowym paliwem Radzieckiego przemysłu. Ropę do
całego Związku Radzieckiego transportowano barkami transportując je na północ,
rzeką Wołgą. Hitler wydał, więc rozkaz zablokowania Wołgi. Rozkaz zablokowania
rzeki był jednocześnie połączony z rozkazem odłączeniem Stalingradu z roli
centrum przemysłowo - przewozowego. Wykonanie tego rozkazu przypadło 6 armii
(elitarny związek operacyjny). 6 armia już wcześniej była przydzielana do tak
szalonych zadań m. in. do inwazji na Wielką Brytanię i zdobycie Gibraltaru.
Pamiętnego lata 1942 na stepach
południowej Rosji pewne swego siły niemieckiej podzielonej Grupy Armii Południe
parły wciąż naprzód. Nie była to powtórka z ubiegłego roku, ale mimo to sukces
wydawał się kwestią czasu. Choć priorytetowym zadaniem dla tychże formacji było
zajęcie roponośnych pól Kaukazu, to aby przekształcić to w strategiczny sukces,
należało ubezpieczyć północną flankę, której opoką wydawało sie miasto szczycące
się wówczas imieniem Józefa Stalina.
Miasto - strategiczny punkt
Co spowodowało, iż zaszła konieczność zajęcia dzisiejszego Wołgogradu?
Paradoksalnie, nie było potrzeby wkroczenia w obręb miasta – wystarczyło je
zablokować, a poprzez podejście do brzegów Wołgi zneutralizować komunikację
rzeczną. Początkowo nawet sam Hitler nie nakazywał zdobycia miasta, lecz tylko
zbliżenie się. Półmilionowe miasto stało się jednak obsesją Führera. Co w nim
kusiło? Oprócz czysto prestiżowej wartości (w końcu miasto Stalina) kontrola
miasta przecinała drogę wodną na północ kraju, gdzie transportowano bezcenną
ropę, zboże i wyroby przemysłu. Stalingrad to również wielki ośrodek produkcji
zbrojeniowej (czołgi) oraz ogromne silosy zbożowe. Początkowo rejon miasta miał
być świadkiem spotkania nacierającej 4. Armii Pancernej gen. Hotha ciągnącej z
Orła i Kurska oraz 6. Armii Polowej gen. Paulusa kroczącej spod Charkowa.
Przewidywano, iż armie okrążą w ten sposób główne siły Armii Czerwonej, a
później zaś ruszą na Astrachań. Tak też rozpoczęto, jednak już 13 lipca armia
Hotha otrzymała rozkaz przejścia ku Kaukazowi. Manewr zdezorganizował
komunikację Niemców, gdyż siły Hotha musiały przeciąć szlak wojsk Paulusa. Tak
więc zabezpieczenie brzegów Donu wraz z przejęciem miasta Stalina, wedle
dyrektywy nr 45, spadło na barki niemieckiej 2. i 6. Armii Polowej oraz 2. Armii
(węgierskiej). 6. Armia, przed którą stanęło zadanie przejęcia Stalingradu,
liczyła 270 tysięcy ludzi sformowanych w trzynaście dywizji. Posiadali na stanie
500 czołgów oraz 3 tysiące dział i moździerzy. Pomoc z powietrza miało zapewnić
1200 maszyn 4. Luftflotte.
14 lipca oficjalnie rejon stalingradzki stał się areną Wielkiej Wojny
Ojczyźnianej. Już dwa dni wcześniej na bazie Frontu Południowo-Zachodniego
powołano Front Stalingradzki, w którego skład początkowo weszły, prócz sztabu
Frontu Południowo-Zachodniego, armie: 62., 63. i 64., zaś po połowie lipca
dołączyły armie: 28., 38. oraz 57. Dodatkowe wsparcie tworzyły siły 8. Armii
Lotniczej oraz Wołżańskiej Flotylli Wojennej. Na obszarze planowanej penetracji
niemieckiej sformowano trzydzieści grup partyzanckich posiadające kilkadziesiąt
własnych (tajnych) fabryk broni. Głównym zadaniem wojsk Frontu Stalingradzkiego
była obrona wzdłuż rzeki Don na długości 520 km. STAWKA zdawała sobie doskonale
sprawę, iż kierunek stalingradzki jest dla Niemców drugorzędny, wobec czego
liczyli, iż uda im się na tyle długo związać nieprzyjaciela ciężkimi walkami, by
umożliwić przygotowania do nowej, zimowej kontrofensywy. Frontem dowodził
marszałek Timoszenko (23 lipca zastąpiony przez gen. Gordowa), szefem jego
sztabu został gen. Bodin, zaś głównym politrukiem... Nikita Chruszczow. Rosjanie
już po pierwszych sukcesach niemieckiej ofensywy Blau rozpoczęli przygotowania
do obrony miasta. 4 lipca utworzono obronę przeciwpożarową, tydzień później
ogłoszono pospolite ruszenie mieszkańców, które po części przekształcono w
regularne jednostki. Z miasta ewakuowano domy dziecka oraz 23 zespoły szpitalne.
W głąb kraju wywieziono również członków rodzin działaczy partyjnych oraz
urzędniczych. Nie zdecydowano się jednak na masową ewakuację ludności
(twierdzono, iż zamieszkałe miasto będzie determinować żołnierzy do rozpaczliwej
walki). Planowano jednak stawić zwycięski opór daleko przed miastem. W tym celu
kontynuowano rozbudowę trzech linii obronnych pamiętających jesień 1941 oraz
rozpoczęto sypanie nowej, długiej na 5 km tzw. miejskiej, ze względu na bliskość
Stalingradu, na linii Rynok – Orłowka – Kamiennyj Buerak – Gonczary –
Pieszczanka – Otrada. Pierwsza linii obrony, leżąca 120 km przed Stalingradem,
obsadzona została przez 160 000 żołnierzy, 400 czołgów i 2200 dział i
moździerzy, zgrupowanych w dwunastu dywizjach 62. i 63. Armii, którzy usadowili
się nad wielkim zakolem Donu: 63. Armia na linii Babki – Serafimowicza, a 62.
Armia na odcinku Kletskaja – Surowikino – Wierchniekurmojarska. Pierścień wokół
samego Stalingradu zabezpieczyła 64. Armia.
Operacja "Fischreiher"
Pierwszy kontakt pomiędzy awangardą 6. Armii, a czołówkami obrońców nastąpił 17
lipca, gdy niemieckie oddziały znalazły się w pobliżu dopływów Donu, Czira i
Cimla, nad którymi kontrolę chciały zdobyć wojska radzieckie. Od początku
wywiązała się ostra walka, która spowodowała spadek szybkości natarcia ze
średnio trzydziestu kilometrów na dzień do góra piętnastu. Pierwszym celem wojsk
Paulusa była Kałacza nad Donem, gdzie planowano sforsować rzekę i pędzić dalej
ku Stalingradowi. Późnym wieczorem 22 lipca udało się dojść do pierwszej linii
obrony Rosjan. W międzyczasie na pierwszą linię skierowano dodatkowo dwie
dywizje piechoty z 64. Armii oraz po jednej dywizji pancernej 1. i 4. Armii
Pancernej. Do tego czasu 6. Armia wzrosła do osiemnastu dywizji, gdyż 19 lipca
dokooptowano dwie pancerne dywizje 14. KPanc. (dotąd stanowiące rezerwę
taktyczną OKW), a dzień później powrócił do macierzystej armii 51. KA. Obronę
Sowietów miały rozerwać dwie grupy szturmowe: północna (14. KPanc. i 8. KA)
wychodząca z okolic Pierełazowskij oraz południowa (24. KPanc i 51. KA)
wyruszająca ze wsi Obliwska. Atak rozpoczął się bladym świtem 23 lipca
uderzeniem grupy północnej na prawą flankę 62. Armii. Mimo przewagi, dzielnie
broniąca centrum ataku 33. Gwardyjska Dywizja Piechoty powstrzymywała przez dwie
doby niemieckie oddziały. 25 lipca grupa południowa przeprowadziła owocny atak
na odcinku zajętym przez 229. i 214. DP (64. Armia), rozrywając front, co
groziło odcięciem sił 62. Armii. W dniach 25-27 lipca obrońcy pod komendą gen.
Wasilewskiego sformowali grupę złożoną z dywizji 1. APanc. oraz jednostek 21.,
24. oraz 62. Armii i przeprowadzili kontrnatarcie, które mimo że zakończyło się
klapą, osiągnęło zasadniczy cel – uniemożliwiło zamknięcie w kotle 62. Armii, a
przy okazji zastopowało niemiecką ofensywę. 31 lipca nastąpiło kolejne
wzmocnienie dla 6. Armii: Führer znów zawrócił Hotha i jego 4. APanc. kierując
ją powtórnie ku Stalingradowi. Dodatkowo uwolniono i przysłano na pierwszą linię
tkwiące na obronie Pawłowska i Wieszenskiej formacje 6. Armii, zluzowane siłami
Włochów z 8. Armii. Również radzieccy towarzysze otrzymali wsparcie w postaci
57. Armii (odcinek Krasnyj Don – Raigorod) oraz 51. Armii (trochę
niespodziewanie, gdyż odcięto ją od dotychczasowego Frontu Północnokaukaskiego).
2 sierpnia Niemcy ponowili atak, tym razem 48. Korpus Pancerny natarł na okolice
Kotelnikowa, gdzie zmasakrował świeżą 208. DP (64. Armia). Niemieckie czołgi
parły dalej ku Kałaczowi nad Donem. Rosjanie, choć rozpoczęli egzekwować słynną
dyrektywę nr 227 „Ani kroku wstecz”, nie byli w stanie utrzymać bronionej ziemi.
Mimo to panika z 1941 roku nie wkradła się w radzieckie szeregi, a niemiecki
sukces okrążenia części 62. Armii (zniszczenia 1000 czołgów, zdobycia 750 dział,
schwytania do niewoli 50 tys. żołnierzy) został okupiony poważnymi stratami. 4
sierpnia dowódcą 64. Armii gen. Szumiłow wydzielił grupę operacyjną pod komendą
gen. Czujkowa złożoną z czterech dywizji, dwóch brygad i dwóch pułków artylerii.
Obsadziła ona północny brzeg rzeki Aksaj o długości 50 km, starając się
zabezpieczyć niebezpieczną pustkę, która stała się efektem wypierania przez
Niemców 51. Armii. W tym czasie rozpoczęto również nowe prace nad wzmocnieniem
zewnętrznego pasa obronnego Stalingradu. Prace nie zostały ukończone, gdyż mimo
twardej obrony prawej strony Donu 64. Armia musiała wycofać się na zewnętrzny
pas umocnień Stalingradu (a miejscami jeszcze głębiej). Nowa sytuacja wydłużyła
linię frontu do 800 km. Wobec tego naczelne dowództwo dokonało rozdzielenia
Frontu Stalingradzkiego, z umowną granicą operacyjną wyznaczoną wzdłuż linii
kolejowej Stalingrad – Surowikino. Wyodrębniono nowy Front Południowo-Zachodni
generała Jeremienki, którego siłę stanowiły 13. Kpanc oraz Armie: 51., 57., 64.
i 1. Gwardyjska. Z powietrza w składzie Frontu operowała 8. Armia Lotnicza. Przy
Froncie Stalingradzkim pozostały Armie: 21., 62., 63., oraz 1 APanc. i 28. KPanc.
Naczelne Dowództwo w Moskwie zażyczyło sobie odrzucenia sił niemieckich i atak w
kierunku Morozowska przez Front Stalingradzki, zaś Południowo-Zachodni winien,
nacierając ku Kotelnikowu i Żutowu, wypchnąć wroga za rzekę Sal. Jednak już 9
sierpnia STAWKA przekazała dyrektywę nakazującą "jedynie" powstrzymać Niemców i
zlikwidować ich siły w pobliżu Stalingradu. Sytuacja nie była jednak tragiczna,
zwłaszcza obserwując napastnika, można było bardziej optymistycznie patrzeć w
przyszłość niż w roku 1941. Niemcy mieli spore problemy – głównie z
zaopatrzeniem oraz nadzwyczaj dużymi stratami. Heroiczna postawa Armii Czerwonej
skutkowała tym, iż sporym kosztem własnym "udało się" wbić klin w "zaledwie" 70-
80 km w głąb linii wroga. W drugim tygodniu sierpnia 6. Armia stanęła,
poświęcając kilka dni na odpoczynek, usprawnienie aprowizacji, naprawę sprzętu
itp. oczekując słowem przygotowując się do nowej akcji. W czasie postoju do
wojsk Paulusa dołączył 11. KA, a zabezpieczenie nowych zdobyczy wzięła na siebie
8. Amia (włoska) luzująca tym razem 29. KA wzdłuż Donu. Na nowe lotniska polowe,
bliżej frontu przerzucono samoloty 4. Luftflotte. Z 6. Armii wydzielono dwie
dywizje, które weszły w skład 4. APanc. Odległość między siłami GA "A" i "B"
wynosiła już 300 km, które starał się obsadzić 52. KA.
U Rosjan, świadomość bliskości faszystów (od zachodu: 60-70 km, zaś od południa:
20-30 km) jeszcze bardziej determinowała żołnierzy i społeczeństwo, nad których
morale czuwało piętnastu enkawudzistów. Cywile zaciągnięci zostali do masowych
prac fortyfikacyjnych. Wzmocniono siły powietrzne, gdyż do 8. Armii Lotniczej
dodano 23 pułki (450 samolotów) oraz pięć dywizji lotnictwa dalekosiężnego, zaś
na zapleczu Frontu Stalingradzkiego rozpoczęto tworzenie 16. Armii Lotniczej.
Nastąpiły również zmiany w strukturach: 9 sierpnia, dowodzący Frontem
Południowo-Zachodnim gen. Jeremienko otrzymał również dowództwo nad Frontem
Stalingradzkim. Do Frontu Południowo- Zachodniego dopisano: Wołżańską Flotyllę
Wojenną (9 sierpnia), Stalingradzki Okręg Wojskowy (16 sierpnia) oraz
Stalingradzki Korpuśny Rejon PWO Kraju (16 sierpnia). Względny spokój
trwał do 15 sierpnia, gdy na północno-zachodnim odcinku obrony natarły oddziały
6. Armii. Dwa dni później do walki przystąpiła armia Hotha. Obrona małego zakola
Donu trwała do 20 sierpnia, gdy odrzucono radziecką 4. APanc za Don, a i przy
okazji zdobyto przyczółki. Nie były one jednak konieczne, gdyż właściwe
forsowanie Donu odbyło się na odcinku Triechostrowska – Łuczienska, gdzie
żołnierze 51. KA. przerzucili przez rzekę cztery mosty o szerokości 350 m.
Maszyny 14. KPanc. jako pierwsze po przejechaniu mostu dalej gnębiły wroga.
Niedługo potem dołączył do nich 8. KA. Radziecka 4. APanc oraz 62. Armia w
dniach 21-23 sierpnia, mimo poświęceń, dostawały cięgi od Niemców, którzy jednak
nie zdołali zupełnie zniszczyć formacji radzieckich. Świt 23 sierpnia przyniósł
atak na Wiertiaczyj – Borodin którego efektem było przerwanie zewnętrznej linii
obrony miasta i odrzucenie sił przeciwnika na północ. Mimo dużych strat ofensywa
Niemców szła w najlepsze. Udało się przekroczyć prawie bez walki puste centrum
linii obrony. Choć nocą 23 sierpnia 35 Gwardyjska Dywizja Piechoty starała się
odbić umocnienia, musiała w pośpiechu umykać. Tego dnia Niemcy byli już o krok
od miasta. Jednak próba zajęcia zakładów zbrojeniowych skończyła się
niepowodzeniem ze względu na bohaterski opór 282. Pułku NKWD wspieranego przez
robotniczych ochotników. Co więcej, po otrzymaniu posiłków udało im się
kontratakować, odrzucając Niemców od miasta. Z drugiej jednak strony tego samego
dnia o godzinie szesnastej 14. Korpus Pancerny po przejechaniu pięćdziesięciu
kilometrów znalazł się bezpośrednio nad Wołgą. Manewr ten przerwał 62. Armii
łączność z macierzystym Frontem. Niemcy mimo
trzytygodniowego poślizgu znaleźli się na przedpolach miasta Stalina. Choć
dotychczasowe walki poważnie nadszarpnęły siłami faszystów, liczono na pełen
sukces.

Podczas walk o Wołgę i pola naftowe, zginęło ok. 650.000 tys. żołnierzy. Po
stronie Radzieckiej walczyła 62 armia generała Czujkowa, która potem pod nazwą 8
armii zdobyła Berlin. W walce o Stalingrad brali także udział snajperzy, którzy
w dużym stopniu zmieniali przebieg walk. Snajperom pomagało w tym ukształtowanie
terenu, ruiny po zburzonych budynkach, rozkład szerokich ulic. Snajperzy
prowadzili walki zazwyczaj w dwuosobowych grupach, najczęściej wybierali oni
trzy lub cztery punkty obserwacyjne, które w miarę rozwoju akcji zmieniali.
Bardziej doświadczeni poruszali się tylko sami, nie zmieniając swej pozycji
przez wiele godzin będąc w bezruchu. Musieli wiele się natrudzić żeby oddać ten
jedyny strzał.
Od czerwca 1942r. do walki o Stalingrad wysłano 22 dywizje w sile 364 tys.
żołnierzy. W kotle Stalingradzkim okrążonych było ok. 270 tys. żołnierzy, jednak
liczba poległych, okrążonych, wziętych do niewoli nie jest dokładnie znana. Do
24 Grudnia 1942r. samolotami ewakuowano ze Stalingradu ok. 34 tys. żołnierzy i
innych specjalistów. Do niewoli Radzieckiej wzięto 168.000 tys. żołnierzy
niemieckich. Z pola walki zebrano 46.700 tys. radzieckich żołnierzy i 146.300
tys. niemieckich. Po zakończeniu walk na terenie Stalingradu, z domów
mieszkalnych i budynków infrastruktury zostały same ruiny. Sieć wodna,
kanalizacyjna i elektryczność została całkowicie zniszczona. W chwili wybuchu
wojny Stalingrad liczył 467.000 tys. mieszkańców. W skutek napływu uchodźców z
terenów Ukrainy liczba ta wzrosła do ok. 600.000 tys. osób. W wyniku
bombardowania, prowadzenia ostrzału, przymusowych prac, itp. zginęło łącznie ok.
110.300 tys. mieszkańców Stalingradu, a ewakuowano na drugą stronę Wołgi ok.
120.000 tys. osób.
Bitwa o Stalingrad była największą bitwą II Wojny Światowej. Zatrzymała dalszy
pochód Niemców i pozwoliła na utworzenie frontu wschodniego. Po obu stronach
konfliktu były mniej więcej równe siły. Jednak świadomość, że walczono o miasto
nazwane na cześć Stalina pozwoliło Rosjanom zwyciężenie wroga i uratowanie ZSRR
od dalszych sukcesów Hitlera.