Inny podziemny świat

Na pewno zwiedziłeś kiedyś jakąś jaskinie ze schodami i ścieżkami. Taką oświetloną reflektorami, przeznaczona dla każdego turysty łącznie z matkami i dziećmi. Czy wtedy nie marzyłeś o przeżyciu własnej jaskiniowej przygody bez tych ułatwień? Może przed oczyma wyobraźni stanęli Ci "prawdziwi dzielni grotołazi" walczący z niesamowitymi jaskiniowymi trudnościami i odkrywający podziemne tajemnice. Czy ty również możesz spróbować czegoś takiego? Czy możesz przeczołgać się przez ciasne przełazy i pokonać niedostępne kominy by dotrzeć do miejsc, które widziały tylko oczy nielicznych, lub zgoła niczyje?




Jaskinia – naturalna pusta przestrzeń w skale o rozmiarach umożliwiających jej penetrację przez człowieka. Najliczniejsze są jaskinie krasowe, grawitacyjne, tektoniczne, lodowcowe, wietrzeniowo-erozyjne lub pseudokrasowe. Odkrywanie (eksploracja), dokumentowanie oraz naukowe badanie jaskiń to speleologia. Polska nie należy do krajów obfitujących w jaskinie, co wynika z nizinnego ukształtowania oraz pokrycia znacznych powierzchni kraju osadami pochodzenia polodowcowego. Niemniej jednak w Polsce zinwentaryzowano około 1300 jaskiń, wśród nich przeważają jednak niewielkie obiekty. Jaskiń których długość przekracza 100 m jest około 120. Większość z nich to jaskinie krasowe – najwięcej znajduje się ich w Tatrach Zachodnich (ponad 700, w tym największe i najgłębsze jaskinie kraju), na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej (ponad 2000); ponadto występują w Górach Świętokrzyskich (około 200), Niecce Nidziańskiej (około 100) (wytworzone w gipsie). Z obszaru Pienin (około 50) i Karpat fliszowych (około 800) znane są jaskinie pochodzenia tektonicznego, grawitacyjnego oraz erozyjne-wietrzeniowe; na Niżu Polskim (okolice Gdańska) spotyka się nieliczne niewielkie jaskinie pseudokrasowe. Niektóre z jaskiń udostępnione są dla ruchu turystycznego (zobacz: turystyczne jaskinie Polski).

Największe jaskinie w Polsce:
najdłuższa – Jaskinia Wielka Śnieżna w Tatrach Zachodnich o długości 22 km
najgłębsza – Jaskinia Wielka Śnieżna w Tatrach Zachodnich o głębokości 824 m.

Co odróżnia turystów jaskiniowych od grotołazów? Ci pierwsi poruszają się na dwóch nogach, chodząc oświetlonymi szlakami. Grotołazi włażą tam, gdzie trzeba się czołgać, czasami w wodzie i błocie, nosem trąc o skałę. Zapuszczają się tam, gdzie nie sięga wzrok, ale sięga strach jaskiniowego turysty. Nie można przejmować się opiniami niektórych wspinaczy naziemnych, którzy nazywają grotołazów "szambonurami". Wąskie korytarze i strzeliste komnaty są znane tym nielicznym, którzy mają odwagę zejść do środka ziemi, żeby zobaczyć miejsca niezmienione od milionów lat.



Do jaskini Mylnej w Tatrach nietrudno trafić. Idąc Doliną Kościeliską, po półgodzinnym marszu - mijając dorożki, końskie kupy i stada rozwrzeszczanych gimnazjalistów - odbijamy w lewo i wspinamy się w górę kamienistym szlakiem. Przez mały otwór wczołgujemy się do jaskini. Czeka na nas około 1300 m labiryntu korytarzy, ale niestety tylko 300 m udostępniono turystom-grotołazom. Posuwamy się na czworaka, oświetlając skały przed nami zimnym światłem lamp czołowych. Żadnych stalagmitów ani stalaktytów, ale gdy oświetlamy skały lampą gazową, wydrążone przez wodę korytarze ukazują swoje piękno i kolory. Kilka dni wcześniej naczytaliśmy się opowieści o zagubionych w Mylnej ludziach. Podobno w 1945 r. zapuścił się tu pewien ksiądz, zabłądził i zmarł z wyczerpania. Jego zwłoki odnaleziono dopiero po dwóch latach. Prawdopodobnie dlatego w 1948 r. oznakowano szlak prowadzący przez jaskinię i wykopano wyjście. Droga oznaczona jest biało-czerwonymi paskami, ślepe zaś odgałęzienia - kółkami i trójkątami. Oczywiście wchodzimy w każdą dziurę i boczną odnogę, zapamiętując jednak charakterystyczne punkty, żeby nie zabłądzić. Chwilami można rozprostować kości, ponieważ wąskie korytarze zamieniają się w małe komnaty, ale za chwilę brnie się po kostki i łokcie w wodzie i błocie. W połowie drogi ściany stają się gładkie, a korytarze - szersze. Pod koniec czeka nas trawers po półce skalnej zabezpieczonej łańcuchem. Za chwilę widzimy światełko w tunelu. Cała półtoragodzinna przeprawa to dla grotołazów jaskiniowe przedszkole, ale Mylna świetnie się nadaje do tego, żeby rozpocząć przygodę ze speleologią i sprawdzić, czy nie ma się klaustrofobii lub innych lęków.

Razem z grupą zaprawionych w eksploracji jaskiń grotołazów ruszamy do Jury Krakowsko- Częstochowskiej na bliskie spotkanie trzeciego stopnia z jaskinią Studnisko. To już nie przelewki. Studnisko to najgłębsza ze znanych jaskiń w Jurze - ma w pionie ponad 75 metrów głębokości. Leży na wysokości 346 m n.p.m., w miejscowości Olsztyn. Dostępu do jej wąskich korytarzy broni komnata o wysokości 33 metrów, z małym otworem wejściowym na szczycie. Bez sprzętu wspinaczkowego, asekuracji i znajomości technik alpinistycznych nie ma co się tam zapuszczać. Eksploracja jest możliwa, nawet jeśli nigdy nie używałeś uprzęży, lin i karabinków, ale tylko pod okiem instruktorów. Mimo że nie pierwszy raz mamy uprząż na sobie, przed zjechaniem w czarną otchłań słuchamy rad fachowców. Na dnie majaczą słabe lampki kumpli, którzy zjechali już wcześniej. Niesamowity jest sam moment opuszczania się powoli na linie w całkowitej ciemności, pośrodku gigantycznej komnaty. Gdy wszyscy zameldowali się na dole, zaczynamy przeciskanie się wąskimi korytarzami. Między bajki możesz włożyć zasadę, że tam, gdzie zmieści się głowa, przejdzie także reszta ciała. To sprawdza się podczas przechodzenia dziury w płocie. W jaskini używaj głowy głównie do oceny niebezpieczeństw i planowania kolejnych ruchów. A poruszanie się po Studnisku to iście krecia robota, choć zapewne krety w swoich korytarzach poczynają sobie zwiększą gracją. My pełzamy bardziej jak gąsienice, trąc wszystkimi możliwymi częściami ciała o skały. Miejscami jest diabelnie wąsko. Po jaskiniach świetnie poruszaliby się dżokeje, ale jeśli jesteś wzrostu koszykarza przygotuj się na ostrą walkę z zaciskami, czyli ekstremalnie wąskimi przesmykami skalnymi. Pierwsza zasada - spokój i brak nerwowych ruchów. Jeśli zaczniesz się szamotać -utkniesz na długie minuty. Rozluźnij się i wypuść powietrze. To niesamowite uczucie, gdy po chwili paniki, że utknąłeś i ni cholery nie możesz iść dalej, centymetr po centymetrze ruszasz do przodu. Mylną i Studnisko można eksplorować cały rok, chyba że prowadzące do nich szlaki są zamknięte. Zimą w wielu jaskiniach temperatura spada poniżej zera, za to można podziwiać piękne nacieki lodowe. Wiosną i jesienią stają się błotniste. Latem temperatura wzrasta do +5-6o. "Do jaskini nigdy nie idź samotnie, optymalna liczba osób: trzy; dwie penetrują jaskinię, trzecia czeka przy wejściu i jest w pogotowiu, zdarza się, że ktoś może dla żartu odwiązać Ci linę". Warto powiadomić ratowników GOPR/TOPR o planowanej wyprawie w trudne technicznie jaskinie. Dodatkowo na terenie parków narodowych wymagane jest zezwolenie jego władz. Kurs alpinizmu jaskiniowego najlepiej zrobić ze speleologami posiadającymi licencję Polskiego Związku Alpinizmu.

Podstawa to kask i latarka czołowa. Zawsze trzeba mieć zapasowe źródło światła, więc weź latarkę, najlepiej typu LED - daje dużo światła i nie zużywa dużo energii. Specjalny sprzęt do asekuracji i zjazdów różni się nieco od uprzęży i lin wspinaczkowych. Przy kompletowaniu ekwipunku zdaj się na doświadczonych grotołazów. Do błotnistych jaskiń przydadzą się kalosze, gumowe rękawiczki i specjalne kombinezony, ciasno przylegające do ciała, szyte na miarę (aby je uszyć, trzeba zmierzyć 11 miejsc ciała). Do zapuszczenia się w łatwe i średnie pod względem trudności jaskinie wystarczą: nieprzemakalna kurtka, bielizna termoizolacyjna, spodnie i buty, ale najwygodniejszy będzie jednoczęściowy kombinezon. Przydadzą się też butelka z napojem izotonicznym i wysokoenergetyczne batony.

 

Podział i przegląd jaskiń

Wybraliśmy 10 najciekawszych jaskiń w Polsce: od łatwych do ekstremalnych.
Dla początkujących:
1. Sudety: Radochowska
2. Tatry: Mylna
3. Jura Krakowsko- Częstochowska: jaskinia Cabanowa (Lisia)

Dla zaawansowanych:
4. Tatry: Szczelina Chochołowska
5-6. Jura Krakowsko- -Częstochowska: jaskinia Koralowa, Studnisko
7. Sudety: Imieninowa

Dla ekspertów:
8. Tatry: Jaskinia Kozia
9. Wielka Śnieżna
10. Bańdzioch Kominiarski


Podział jaskiń ze względu na genezę powstania:
Jaskinie pierwotne – powstające jednocześnie ze skałą, w której występują. Najczęstszym typem są jaskinie powstające w czasie krzepnięcia lawy wulkanicznej, np. przez jej wypłynięcie spod zakrzepłej już powierzchniowej
skorupy – są to jaskinie lawowe, próżnie po dużych pęcherzach gazów wulkanicznych. Zalicza się do nich również jaskinie powstające w rafach koralowych wraz z ich rozwojem i inne.
Jaskinie wtórne – powstające w wyniku późniejszych, różnorakich procesów geologicznych zachodzących w skałach. Wśród nich można wyróżnić:
Krasowe – najpospolitszy typ jaskiń, powstają one w wyniku procesów krasowych, czyli chemicznego i mechanicznego oddziaływania wody na skały krasowiejące. Ten rodzaj jaskiń odznacza się często bogatą szatą naciekową.
Pseudokrasowe – wykazujące pewne podobieństwo morfologiczne do jaskiń krasowych, z tym że rola wody w ich powstawaniu była inna, polegała np. na wymywaniu mniej odpornego materiału skalnego. Dość często mianem jaskiń
pseudokrasowych określa się wszystkie rodzaje jaskiń wtórnych, które powstały w wyniku procesów innych niż krasowe.
Tektoniczne – powstałe w wyniku ruchów tektonicznych.
Grawitacyjne – powstające w ruchów masowych: spełzywania, osuwania, obrywów, itp.
Wietrzeniowe-erozyjne – efekt procesów wietrzenia i erozji, np. jaskinie wymywane przez fale morskie.
Lodowcowe – powstałe w wyniku działania wód podlodowcowych.
Jaskinie mogą odznaczać się genezą złożoną, wykształcić się pod wpływem kilku czynników.

Podział jaskiń ze względu na mikroklimat:
statyczne – ciepłe lub zimne.
dynamiczne


Warunki panujące w jaskini są zupełnie inne niż na powierzchni. W jaskini jest kompletnie ciemno, bardzo wilgotno, a w naszym klimacie na dodatek bardzo zimno (2 - 10 stopni Celsjusza generalnie w zależności jak wysoko jaskinia jest położona.) Ponadto napotykamy w jaskini na trudności w postaci pionowych studni i kominów, ciasne szczeliny czy rożnego rodzaju przeszkody wodne. Aby pokonać te przeszkody grotołaz musi posiadać specjalne wyposażenie.

Czym oświetla się drogę w jaskini ? Podstawowym rodzajem oświetlenia jest lampa karbidowa zwana w skrócie karbidówką. W noszonej przy uprzęży wytwornicy karbid w kontakcie z kropelkami wody wytwarza łatwo palny gaz - acetylen, który wędruje do palnika na kasku i spala się jasnym stabilnym płomieniem. Światło karbidowe nie jest silniejsze od elektrycznego, ale w odróżnieniu od niego świeci nie tylko snopem do przodu, ale na wszystkie strony i jest zdecydowanie przyjemniejsze dla oczu. Ponadto karbid jest łatwiejszy w transporcie i tańszy od baterii. Światło karbidowe zawsze musi być zdublowane reflektorem elektrycznym na wypadek awarii karbidówki lub konieczności wymiany karbidu. Ze światła elektrycznego korzysta się też tam, gdzie istnieje ryzyko okopcenia nacieków lub innych ciekawych form. Dodatkowo silny reflektor halogenowy pozwala oglądać wysokie kominy lub inne duże przestrzenie. Oświetlenie nosi się na kasku co polepsza komfort w przypadku ruchów głowy i zwalnia ręce potrzebne do czego innego. Kask zaś jest niezbędnym zabezpieczeniem przed spadającymi kamieniami lub uderzeniem głowa w strop. Grotołazi używają specjalnych, lekkich i wygodnych kasków podobnych do kasków wspinaczy. Tak jak i większość innego sprzętu kask powinien posiadać atest UIAA.

Jak grotołaz chroni się przed zimnem i wilgocią ? Ubiór grotołaza składa się z kilku warstw. Najbliżej ciała nosi on bieliznę, najczęściej ze specjalnych materiałów zapewniających ciepło i utrzymujących wilgoć z dala od skóry. Takie same warunki musi spełniać kombinezon wewnętrzny (wnętrze) uszyty najczęściej z polaru. Zapewnia on ciepło i wydala pot na zewnątrz. Najbardziej "na wierzchu" grotołaz nosi kombinezon zewnętrzny zrobiony ze specjalnego nieprzemakalnego i bardzo odpornego na ścieranie tworzywa sztucznego. Ręce chronią gumowe rękawice - specjalne, bądź w przypadku ich braku - chemiczne. Obuwiem grotołaza są kalosze zapewniające dość dobrą przyczepność do skały i umożliwiające pokonywanie płytkich kałuż, jakich w jaskiniach nie brakuje.

Uprząż jaskiniowa, a uprząż wspinaczkowa. Elementem, który zapewnia bezpieczne i miarę wygodne połączenie ciała z przyrządami i liną jest uprząż. Jest ona podobna do tej używanej we wspinaczce, choć występuje w niej też kilka istotnych różnic. Podstawową jest to, że uprząż jaskiniowa posiada punkt zaczepienia do przyrządów niżej niż uprząż wspinaczkowa. Zmniejsza to bezpieczeństwo w przypadku szarpnięć (np. w przypadku odpadnięcia od skały), ale ułatwia wychodzenie po linie za pomocą przyrządów samozaciskowych. Jednak w odróżnieniu od wspinaczki przewidywane możliwości dynamicznych obciążeń uprzęży są znacznie mniejsze i wygoda nie musi być tutaj zastępowana bezpieczeństwem. Pamiętać jednak należy, że nie należy się asekurować przy wspinaczce za pomocą uprzęży jaskiniowej. Ponadto uprząż jaskiniowa powinna być bardzo wytrzymała na przetarcie. Inaczej rozwiązane niż w uprzęży wspinaczkowej jest też zdejmowanie i zakładanie uprzęży. Zamiast klamer z przesuwanym paskiem występuje w niej rodzaj skręcanego karabinka (Maillon Rapide) zapewniający większą wygodę przy zabłoceniu uprzęży, jak też wiele innych rzeczy (np. zamocowanie kilku przyrządów). Oprócz uprzęży biodrowej używana jest też uprząż górna lub zwykła tasiemka w pomocniczym celu podtrzymania przyrządu Croll.

Jak grotołaz pokonuje pionowe studnie i kominy ? Studnie i kominy w jaskini pokonuje się poruszając się po linie za pomocą kilku podstawowych przyrządów. Liny używane w jaskiniach, to mało rozciągliwe liny statyczne. Wiesza się je pojedynczo (jedna żyła) i - dla zabezpieczenia przed ocieraniem o skałę - łączy się za pomocą kotw (przeważnie spitów) i plakietek do skały w wielu miejscach. Początek liny należy dla bezpieczeństwa przymocować do skały dwoma kotwami, dalej już pojedynczymi. Takie pośrednie przymocowanie do ściany tworzy "przystanek" przez który należy się "przepiąc" i dlatego nazywany jest "przepinką". Przepinka oprócz uniknięcia tarcia liny o skałę umożliwia też ominięcie wodospadów, zwiększa ilość osób, które mogą się poruszać po jednej linie, umożliwia wygodne łączenie odcinków lin jak też i kilka innych rzeczy.Do zjazdu po linie służy rolka wraz z Shuntem (czytaj: szant). Rolka w odróżnieniu od ósemki daje się wypiąć i wpiąć do liny bez zdejmowania przyrządu, a poza tym umożliwia dłuższe zjazdy (pojemność cieplna) i nie skręca liny. Shunt służy do asekuracji, w razie utraty kontroli nad rolką (np. zasłabnięcie). Ostatnio popularna staje się rolka ze stopem wyposażona dodatkowo we wbudowany rodzaj hamulca. Przy jej użyciu nie trzeba stosować dodatkowo Shunta, lecz wymaga ona w obsłudze większego doświadczenia i zapewnia mniejsze bezpieczeństwo.Do wychodzenia po linie używa się dwóch przyrządów samozaciskowych Poignee (czytaj płanie) zwanego częściej płanietą lub płanietką i Crolla. Posiadają one ruchomy klin, który pod obciążeniem zaciska się na linie i uniemożliwia przesuwanie przyrządu w dół. Podczas gdy grotołaz unosi się stając nogą w strzemieniu przymocowanym do trzymanej ręką płanietki, Croll przymocowany przy uprzęży przesuwa się w górę po linie. Po odciążeniu płaniety Croll zaciska się automatycznie na linie w najwyższej pozycji i umożliwia przesunięcie ręką płaniety wyżej. Ruch ten powtarzany cyklicznie powoduje poruszanie się do góry. Sprawny grotołaz potrafi w ten sposób pokonać na linie odcinek do 20 m pionu w ciągu minuty (rekordziści znacznie więcej).

Jaskinia dla każdego:
1. Jaskinia w Mechowie jest niewielkim systemem niskich korytarzyków o łącznej długości 61 m. Zwiedzanie trwa kilka minut, pod opieką mieszkanki wsi Mechowo opowiadającej np. o legendzie, wg. której jaskinia miała się łączyć podziemnym tunelem z odległym o kilka km. klasztorem w Żarnowcu. Wejście do jaskini otaczają ciekawe, wypreparowane przez wodę kolumny.

2. Jaskinia Raj znajduje się ok. 11 km na południowy zachód od Kielc przy drodze do Chęcin. Jaskinia ta to znana atrakcja turystyczna. Przez niektórych nazywana jest najładniejszą jaskinią Polski, które to miano należało by przyznać raczej jaskini Niedźwiedziej w Kletnie, choć i w Raju jest co zobaczyć. Główną atrakcją jaskini jest gąszcz występujących tu bardzo licznie stalaktytów zwanych "makaronami". W jaskini znaleziono szczątki narzędzi z przed 50 000 lat, kiedy to zamieszkiwał ją człowiek. Trasa turystyczna ma długość 180 m, z 240 m długości całej jaskini. Zwiedzanie połączone z wizytą w pawilonie - muzeum trwa 45 minut. Jaskinia czynna jest codziennie od 9.00
do 17.00 oprócz poniedziałków i świat. W lutym i marcu nieczynna.

3. Jaskinia Ciemna znajduje się w Ojcowskim Parku Narodowym w Dolinie Prądnika nieopodal Ojcowa. Składa się ona z obszernej sali o długości 80 metrów, szerokości do 20 i wysokości 10. Z komory prowadzi dalej niski korytarzyk kończący się po ok. 50 metrach. W słoneczne dni snop światła padający przez otwór wejściowy rozświetla sale w bardzo malowniczy sposób. Jaskinia ta od wieków była główną atrakcją Ojcowa (obecnie rolę tą pełni Jaskinia Łokietka). W roku 1787 zwiedzał ją król August Poniatowski dla którego we wnętrzu urządzono koncert muzyczny. Na początku wieku w jaskini znajdowało się oświetlenie elektryczne, dziś zwiedza się ją ze świeczką.

4. Jaskinia Łokietka znajduje się w Ojcowskim Parku Narodowym w Dolinie Prądnika na stokach Chełmowej Góry. Jest oprócz Smoczej Jamy na Wawelu jedną z najbardziej znanych jaskiń Polski. Wg legendy miał ukrywać się w niej przyszły król Polski Władysław Łokietek przed pościgiem króla czeskiego. Łokietek miał siedzieć w niej 6 tygodni a życie uratował mu pająk, który pajęczyną zasłonił otwór. Jaskinia ma długość 270 metrów. Składa się ona z dwóch obszernych sal połączonych krótkimi korytarzykami i salki zwanej "Kuchnia". Ściany jaskini są ciemne i okopcone, nacieków niemal brak. Jaskinia czynna jest od 1 maja do 31 października w godzinach 9.00 do 18.00, a w październiku do 17.00.

5. Jaskinia Nietoperzowa znajduje się w górnej części Doliny Będkowskiej nieopodal drogi Kraków - Olkusz, ok. 25 km od Krakowa. Jest to niemal poziomy ciąg obszernych sal zmniejszających się ku końcowi jaskini o łącznej długości ponad 300 metrów. Jaskinia jest oświetlona i posiada przystosowane do odwiedzin ścieżki. Całość przygotowania prezentuje się dobrze, a obiekt stanowi konkurencję dla leżącej nieopodal (droższej) Jaskini Wierzchowskiej Górnej. Jaskinia otrzymała swą nazwę od ogromnych kolonii nietoperzy zimujących we wnętrzu. Pisze o nich W. Taczanowski w roku 1854: "hr. Wodzicki odwiedzając tę miejscowość, znalazł niezliczone masy nietoperzy
przyczepione do sklepień. Dla przekonania się jak dalece trudne są do spędzenia trzy razy w jednym kierunku strzelał: wszakże tylko tyle miejsca opróżnionego zostawało, ile nabój zajął, w innych zwierzęta nieporuszone siedziały. Po tej próbie dwa koszyki napełniono zabitymi nietoperzami." Obecnie nietoperze występują tu nielicznie.

6. Jaskinia Wierzchowska Górna znajduje się w górnej części Doliny Kluczwody nieopodal drogi Kraków - Olkusz ok. 25 od Krakowa. Jaskinia jest długim na kilometr systemem krętych korytarzy salek i studzienek. Zwiedzenie trasy turystycznej długiej na 370 m, zajmuje około godziny. Jaskinie warto odwiedzić ze względu na dość zawiły i urozmaicony układ korytarzy. W środku ustawiono dla turystów makiety przedstawiające prehistoryczne zwierzęta zamieszkujące jaskinie i człowieka pierwotnego. Jaskinia czynna jest od 9 kwietnia do 30 listopada w godzinach 9.00 do 16.00.

7. Smocza Jama jest najbardziej znaną jaskinią Polski. Jej położenie pod siedzibą polskich królów - Wawelem i związana z jaskinią legenda o zamieszkującym w niej smoku powodują, że jaskinię tą zna chyba każde polskie dziecko. Sama jaskinia to 276 metrowej długości system korytarzy, z których do zwiedzania przeznaczona jest cześć sal o długości ok. 50 metrów. Boczne odgałęzienie długie na 180 metrów jest niezwykle ciasne i błotniste. Korytarze te dostępne są tylko dla wytrawnych grotołazów i prowadzą w głąb wzgórza zamkowego.

8. Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie jest najpiękniejszą jaskinią naciekową Polski. Znajduje się na Ziemi Kłodzkiej w Masywie Snieżnika. Znacznych rozmiarów sale i korytarze wypełnione są niezwykle urozmaiconymi naciekami. Są one żywe, kolorowe i urokliwie kontrastują z ciemnymi kolorami skalnych ścian. W odróżnieniu od np.: Jaskini Raj, Niedźwiedzia znajduje się jeszcze w fazie intensywnego tworzenia. Korytarze wypełniają liczne kałuże i jeziorka, a wodą ściekająca ze stalaktytów w dalszym ciągu je buduje. Korytarze jaskini mają długość około 2 km. Do zwiedzania udostępnione jest środkowe piętro jaskini o długości ok. 600 m. Dolne, dłuższe i ładniejsze partie są dla turystów niedostępne, ale wizyta w części turystycznej jest już niezapomnianym przeżyciem. Jaskinia Niedźwiedzia jako jedyna w Polsce może skutecznie konkurować urokiem swej szaty naciekowej z zagranicznymi konkurentkami. Jaskinia jest czynna od 9.00 do 16.40 z wyjątkiem poniedziałków i czwartków. Przerwy w zimie i na początku września.

9. Jaskinia Radochowska leży w Kotlinie Kłodzkiej w okolicach Lądka Zdroju. Bardzo sympatyczny ponad 500 metrowej długości system poziomych korytarzy jest przygotowany do zwiedzania z własnym oświetleniem. W pobliżu jaskini znajduje się pole namiotowe. Jaskinią opiekuje się grotołaz z Wrocławia.

10. Jaskinia Malinowska reprezentuje grupę nietypowych jaskiń, powstałych bez udziału zjawisk krasowych. Znajduje się ona w szczycie Malinów nieopodal Szczyrku. Do otworu prowadzi odnoga szlaku turytycznego. Jakinia jest obiektem stosunkowo mało znanym, choć pod względem atrakcyjności zwiedzania należy ocenić ją bardzo wysoko. Od otworu dwie stalowe drabiny prowadzą malowniczą studnią kilkanaście metrów w dół do systemu szczelinowych korytarzy, miejscami zadziwiających wielkością. Minusem jaskini jest duży stopień zaśmiecenia.

11. Dziura w dolinie Ku Dziurze jest najbliżej Zakopanego położoną turystyczną jaskinią tatrzańską. Jest to cel wielu przyjemnych wycieczek - spacerów z Zakopanego. Wyraz "dziura" znaczy po góralsku jaskinia. W Dziurze podobno ukrywał się jeden z ostatnich zbójników. Jaskinia jest w zasadzie pojedyńczą salą o znacznych rozmiarach z oknem w górnej części. Jaskinię zwiedza się bez przewodnika z własną latarką.

12. Jaskinia Mroźna leżąca w Dolinie Kościeliskiej jest niemal prostym tunelem o długości 500 m przebijającym na wylot masyw Organów. Forma uprzystępnienia turystycznego i niezbyt ciekawe wnętrze jaskini nie tworzą z niej najciekawszego obiektu turystycznego, choć jaskinia jest dość duża i z wycieczki można czerpać pewną przyjemność. Interesujący jest zwłaszcza widok z tarasu pod otworem wyjściowym jaskini.

13. Jaskinia Mylna to zdecydowanie najciekawsza propozycja polskiej jaskini turystycznej przeznaczonej do "samodzielnego" zwiedzania. Jaskinia leży w środkowej części Doliny Kościeliskiej w ścianie Raptawickiej Turni. Długość korytarzy jaskini wynosi 1300 metrów, a miedzy dwoma odległymi otworami przebiega przez środek znakowany szlak turystyczny. Nie oznacza to jednak, że nie należy się na nim zmagać z pewnymi trudnościami jaskiniowymi. Cześć szlaku przebiega przez niski korytarz z kałużami wody, który trzeba pokonywać niemal "na czworaka". Jaskinia ta posiada skomplikowany układ korytarzy i choć pozbawiona jest niemal zupełnie nacieków, pozwala na
zapoznanie się z kształtami jaskiń tatrzańskich. Odważniejsi mogą spróbować penetracji bocznych korytarzy, choć należy pamiętać, że w jaskini tej zdarzył się już wypadek śmiertelnego zabłądzenia (w czasie ostatniej wojny; jaskinia wtedy była znacznie gorzej przygotowana do ruchu turystycznego). W związku z tym należy też odpowiednio się do jej zwiedzania przygotować: każdy z uczestników wycieczki (najlepiej jaskinię zwiedzać w grupie) powinien być zaopatrzony w niezawodne źródło światła, i stosowną odzież (w jaskini panuje temperatura ok. +5 stopni C). Jaskinię zwiedzić można przez cały rok (w zimie występują w niej ciekawe formy lodowe).

14. Jaskinia Raptawicka to niewielka jaskinia przeznaczona do "samodzielnego" zwiedzania. Wejście po drabinie w dół, dalej dwie sale. Pomimo niewielkiej długości jaskinia robi wrażenie. Grota leży nad Jaskinią Mylną. Do zwiedzenia całości konieczna latarka.

15. Jaskinia blazkowa to niewielka jaskinia przeznaczona do "samodzielnego" zwiedzania. Jest to poziomy korytarz doprowadzający do niewielkich salek. Jaskinia leży obok Jaskini Mylnej. Do zwiedzenia całości konieczna latarka.

16. Smocza Jama w Wąwozie Kraków to krótki kręty tunel przebijający na wylot skałę w ścianie Wąwozu Kraków. Jaskinia jest warta odwiedzenia jako fragment wycieczki przez malowniczą, udostępnioną turystycznie cześć Wąwozu Kraków. Mimo jej niewielkiej długości konieczne jest przy jej pokonywaniu użycie latarki.