Pierwszy kwartał 1941 r. wykazał, że Bomber Command zamierza kontynuować z dużo większą siłą ofensywę bombową, skierowaną przeciwko niemieckim miastom. Celem strategicznym było doprowadzenie do wyczerpania ludności i osiągnięcie dzięki temu zmniejszenia wydajności produkcji zbrojeniowej. Środkami wiodącymi do tego celu miało być zniszczenie wszystkich dużych miast, znajdujących się na terytorium Trzeciej Rzeszy. Zadanie to miały ułatwić wprowadzone do uzbrojenia RAF nowe, czterosilnikowe samoloty bombowe typu Short Stirling, Avro Lancaster i Handley Page Halifax. Ich duża prędkość maksymalna, szczególnie na wysokości ponad 5 000 m, pozwalała w wielu przypadkach uniknąć ataku nocnych myśliwców typu Bf 110C/D lub Ju 88C. Conocne niemal naloty dużej liczby brytyjskich bombowców w trudnych dla obronnego lotnictwa warunkach, stosunkowo niewielkie nasycenie systemu niedoskonałymi jeszcze radarami, wciąż skąpa ilość reflektorów przeciwlotniczych i niewielkie doświadczenie załóg w niszczeniu przez myśliwce celów powietrznych w nocy, składały się w sumie na niewielką skuteczność obrony niemieckiej. Luftwaffe możliwie szybko musiała nadrobić to, co wcześniej zaniedbano: zbudować swoisty „dach” nad Niemcami. Generał Josef Kammhuber, który był świadomy rosnącej potęgi Bomber Command, postulował szybką rozbudowę lotnictwa myśliwskiego. Uważał, że większość nadlatujących bombowców powinna być przechwytywana i niszczona na zachodnich rubieżach Rzeszy, dzięki głęboko rozbudowanemu systemowi obronnemu, opartemu o rejony Dukle i taktykę Helle Nachtjagd. Bombowce, które przedarłyby się przez tę linię, miały paść łupem myśliwców patrolujących w rejonie obiektów, będących celem nalotów. Także szef Sztabu Generalnego, gen. Jeschonnek uważał nocne lotnictwo myśliwskie za jedyny, skuteczny środek mogący powstrzymać brytyjską ofensywę bombową. Z drugiej strony na rozbudowę sił ofensywnych i nocnego lotnictwa myśliwskiego, brakowało środków budżetowych i odpowiednio doświadczonego personelu. Latem 1941 r. po raz pierwszy została zastosowana nowa taktyka działania nocnych myśliwców, zwana Konaja (Kombinierte Nachtjagd – kombinowane nocne polowanie). W momencie kiedy bombowce nadlatywały w pobliże celu, zmuszone były zachować kurs i lecieć bez wykonywania uników, aby umożliwić bombardierowi celny zrzut ładunku. W tym momencie następował atak niemieckiego myśliwca, który współpracował z jednostkami artylerii przeciwlotniczej i reflektorów. Do prób nowej taktyki wybrano rejon Berlina. Cały ten obszar podzielono na siedem stref: centralną, w formie okręgu o średnicy 12 km, obejmującą centrum chronionego obiektu. Wokół niego znajdowały się trzy rejony, każdy obejmujący kąt 120 stopni z okręgu, które podzielone zostały ponownie na dwie części każdy. Cały ten obszar, wpisany został w siatkę kwadratów o boku 1 km (początkowo 2,5 km), które ułatwiały pracę ośrodka dowodzenia. Podczas prób cały system funkcjonował bardzo dobrze, jednak w praktyce okazał się niedoskonały. Główną przyczyną braku sukcesów były problemy związane ze współpracą z bateriami artylerii przeciwlotniczej. Mimo ograniczonych sukcesów tej taktyki, strefy Konaja zostały utworzone wokół wielu ośrodków miejskich. W pewnym stopniu strefy te spełniły swój cel. Lotnictwo brytyjskie, świadome istnienia wzmocnionej obrony tych obszarów, poważnie ograniczyło tam swoje działania ofensywne. Ataki na dużą skale na Hamburg, Berlin czy miasta w Zagłębiu Ruhry wznowiono dopiero w 1943 r. Udany debiut stacji radarowej Freya, współpracującej z nocnym samolotem myśliwskim, doprowadził do utworzenia na wybrzeżu Morza Północnego 16 rejonów „ciemnego” nocnego polowania ( Dunkelnachtjagdraum – Dunaja), systemu podobnego do Helle Nachtjagd. Wykorzystując tą taktykę, piloci niemieccy uzyskali do końca lata 1941 r. 48 zestrzeleń bombowców RAF. Zasadniczą wadą metody Dunaja była wysoka podatność na zakłócenia systemu łączności nocnych myśliwców z ośrodkami dowodzenia, a także dosyć niedokładne wskazania radarów i tablic kontrolnych, koordynujących ich pracę. W praktyce oznaczało to, że myśliwiec niemiecki był w stanie odnaleźć swój cel tylko podczas jasnych, najlepiej księżycowych nocy. Dzięki nabraniu przez załogi niezbędnego doświadczenia i lepszemu skoordynowaniu działań, Luftwaffe coraz efektywniej zwalczała brytyjskie bombowce. W miesiącach letnich, podczas krótkich i jasnych nocy, najskuteczniejszą metodą nocnego polowania była Helle Nachtjagd. Pomimo wyraźnych sukcesów, niemieckie dowództwo nie miało powodów do zadowolenia. Ilość brytyjskich nalotów nie zmniejszała się, a wręcz przeciwnie – rosła z każdym miesiącem. Podstawowy proces budowy „Dachu nad Rzeszą” zakończył się pod koniec 1942 r. Późniejsze nowsze metody zwalczania nocnych nalotów RAF były zasadniczo mniej lub bardziej głębokimi modyfikacjami systemów już istniejących. Zostaną one opisane szerzej w następnym rozdziale.



Elementy składowe niemieckiego systemu obrony powietrznej
Od początku drugiej wojny światowej zagadnienia obrony powietrznej terytorium kraju miały dla Niemiec duże znaczenie i poświęcano im szczególną uwagę. Doprowadziło to do znacznego zwiększenia liczby środków obrony powietrznej i liczebności wojsk, a także doskonaleniu systemów przeciwlotniczych. Dowództwo niemieckie zakładało, że główną rolę w obronie powietrznej odegra lotnictwo myśliwskie. Obszar jego działania miał być główną strefą obrony przed atakami lotnictwa przeciwnika. Planowano, że lotnictwo myśliwskie będzie prowadzić walkę na dalekich podejściach do bronionych obiektów, poza strefą działania naziemnych środków obrony przeciwlotniczej. Obronę powietrzną Rzeszy stanowiły usytuowane na wcześniej wytyczonych rubieżach myśliwce przechwytujące i osłaniające ogniem bazy wojskowe, miasta i zakłady przemysłowe baterie artylerii przeciwlotniczej. Rubież pierwszą zajmowały myśliwce operujące wzdłuż wybrzeży Francji, Belgii, Holandii i Niemiec. Patrolowały one nocną przestrzeń powietrzną metodą pudełkową. Jej idea sprowadzała się do szczelnej zabudowy linii wybrzeża przylegającymi do siebie strefami dyżurowania poszczególnych myśliwców (pudełka), usytuowanych na zróżnicowanej w stosunku do siebie wysokości. Drugą linię obrony powietrznej stanowiły myśliwce rozlokowane na średniej wysokości wzdłuż granic właściwych Rzeszy i linii odległej sto kilometrów od wybrzeża Niemiec. Te wyposażone były w pokładowe stacje radiolokacyjne umożliwiające po wstępnym naprowadzaniu z ziemi samodzielne wykrywanie celów powietrznych i prowadzenie do nich ognia. Do 1941 r. w Niemczech istniały samodzielne pułki i dywizje artylerii przeciwlotniczej, reflektorów przeciwlotniczych i bataliony balonów zaporowych. Od 1941 r. rozpoczęło się tworzenie dywizji artylerii przeciwlotniczej, w skład których weszły oddziały artylerii plot, reflektorów i balonów zaporowych. Każda z dywizji miała wydzielony rejon obrony. Liczba sił i środków w poszczególnych dywizjach artylerii przeciwlotniczej zależała od zadań, jakie zostały przed nimi postawione. I tak na przykład dywizja broniąca Berlina miała w swym składzie (w różnym czasie) od dwóch do czterech pułków (grup), w pułkach z kolei – od jednej do trzech eskadr. Różna, w zależności od okresu była także liczba baterii w dywizjonach, która wahała się od czterech do dziesięciu. Służba obserwacyjna organizowana była w ramach okręgów powietrznych, w których znajdowało się od jednego do dwóch pułków łączności. W składzie każdego z nich były bataliony łączności i bataliony obserwacji powietrznej. Rejony batalionów podzielono na podrejony, w których znajdowały się zbiornice meldunkowe, obsługujące od 20 do 25 posterunków obserwacji powietrznej. Począwszy od 1940 r. Niemcy zaczęli wprowadzać na wyposażenie stacje radiolokacyjne typu Freya i Würzburg, mające zasięg od 80 do 120 km. W związku z tym utworzona została sieć obserwacyjnych posterunków radiolokacyjnych, które wchodziły w skład batalionów radiolokacyjnych. Podlegały one organizacyjnie pułkom łączności sił powietrznych.

Niemiecka artyleria przeciwlotnicza średniego i dużego kalibru prowadziła działania w ugrupowaniu baterii składających się z czterech armat. Baterie znajdowały się w odległości od czterech do sześciu kilometrów od siebie, z takim założeniem, aby najbardziej prawdopodobny kierunek brytyjskich nalotów pokryty był dwoma lub trzema warstwami ognia. Przy obronie szczególnie ważnych obiektów ugrupowanie artylerii przeciwlotniczej składało się z dwóch lub trzech pierścieni, tworzonych w odległości od pięciu do siedmiu kilometrów jeden od drugiego. W przypadku zbyt małej liczby środków artylerii plot, grupowano je w najbardziej newralgicznych punktach miasta lub innego bronionego obiektu. W przypadku Berlina ugrupowanie artylerii zapewniało obronę centrum miasta oraz jego zachodnich i północnych rejonów, w których znajdowały się duże zakłady przemysłowe. Do obrony ważnych ośrodków administracyjno – przemysłowych Niemcy wykorzystywali w masowej skali reflektory przeciwlotnicze. Ich duża ilość była rozmieszczona w systemie defensywnym rejonów przemysłowych Westfalii i Ruhry. W strefie ognia artylerii przeciwlotniczej reflektory rozmieszczano w odległości od trzech do czterech kilometrów od siebie, wzdłuż i w głąb frontu. Systemy reflektorów z urządzeniami nasłuchowymi w zasadzie lokowano na przednim skraju strefy oświetlenia. Lokalizowanie i oświetlanie celów prowadziły stacje poszukujące, na rozkaz dowódców plutonów. Cele prowadzono z wykorzystaniem różnej liczby reflektorów. Zależało to od wysokości lotu i warunków meteorologicznych. Balony zaporowe wykorzystywano do obrony ważnych portów niemieckich (Hamburg, Królewiec, Szczecin, Brema), a także do obrony zakładów przemysłowych pracujących dla potrzeb armii (zakłady produkujące benzynę syntetyczną w Merseburgu, Policach i inne). Balony zazwyczaj rozmieszczano bezpośrednio nad bronionym celem, w kształcie szachownicy, w odległości wzajemnej 600m. Przy obronie długich i wąskich obiektów balony zaporowe kotwiczono w linii (np. wzdłuż Zatoki Kilońskiej). Wysokość pułapu balonów zaporowych nie przekraczała 3 000 m, a najczęściej wynosiła od 1 200 do 1 500m.

Środki obrony i system dowodzenia
Na przełomie 1940/1941 r. 1. Nachtjagddivision dysponowała teoretycznie 195 myśliwcami nocnymi. Podstawowym sprzętem były samoloty Junkers Ju 88C–2, które powstały jako przeróbka bombowego wariantu A–5. Ich uzbrojenie ofensywne składało się z jednego działka MG FF kal. 20 mm, trzech karabinów maszynowych MG 17 kal. 7,92 mm, umieszczonych w nosie kadłuba, oraz ładunku 500 kg bomb. Używano również myśliwskiej wersji bombowca Dornier Do 17Z. Były to samoloty Do 17Z Kauz II, uzbrojone w dwa działka MG FF kal. 20 mm, oraz cztery karabiny maszynowe MG 17 kal. 7,92 mm. Maszyny te wyposażone były również w system wykrywania celów na podczerwień Spanner-Anlage. Pod koniec 1940 r. do służby weszły samoloty Do 215B-5 Kauz III. Były to bardzo udane maszyny i pozostały w służbie aż do wiosny 1944 r. Pozostałe eskadry nocnych myśliwców używały samolotów Messerschmitt Bf 110C–2, C–4 lub D–1. Ich uzbrojenie składało się z dwóch działek MG FF kal. 20 mm i czterech karabinów maszynowych MG 17 kal. 7,92 mm. Samoloty Bf 110D–1/U1 otrzymały jako dodatkowe wyposażenie urządzenia Spanner-Anlage. Wprowadzenie przez RAF szybkich bombowców skomplikowało trudną sytuację sprzętową nocnego lotnictwa myśliwskiego. Wiele obiecywano sobie po wprowadzeniu do akcji samolotów Dornier Do 217J, które były nocną odmianą bombowców Do 217E. Otrzymały one nowy, pełny przód kadłuba, z uzbrojeniem strzeleckim złożonym z czterech działek MG FF kal. 20 mm oraz czterech km MG 17, kal. 7,92 mm. W przedniej komorze bombowej zainstalowano dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 1160 l. Wprowadzona w połowie 1943 r. wersja Do 217N–2, wyposażona w silniki rzędowe Daimler Benz DB 603 i pozbawiona wszelkiego zbędnego wyposażenia, spełniała po części wymagania lotników myśliwskich – samoloty tej wersji osiągały prędkość maksymalną 500 km/h na wysokości 6000m. Od połowy 1943 r. coraz bardziej spadało znaczenie samolotów Do 217 w nocnym lotnictwie myśliwskim Luftwaffe. Jedynym asem Nachtjagd, który użytkował z powodzeniem samolot Do 217J/N, był kpt. Rudolf Schönert. Zainstalował on w swej maszynie bardzo interesujący wariant uzbrojenia, zwany Schräge Musik („skośna muzyka”).
Były to zainstalowane na stałe w kadłubie działka, które skierowano ukośnie do góry w kierunku dzioba samolotu. Umożliwiało to ostrzeliwanie w locie horyzontalnym lecącego powyżej bombowca. Podczas prowadzenia ognia do nieprzyjaciela, myśliwiec znajdował się w dole, poza zasięgiem ognia obronnego tylnego strzelca atakowanej maszyny. Wyniki badań potwierdziły, że do skutecznego prowadzenia ognia z ukośnie zabudowanych działek, konieczne jest, aby samolot atakujący i atakowany utrzymywały dokładnie ten sam kurs. Najlepsze wyniki osiągnięto strzelając z broni zabudowanej pod kątem od 65 do 70 stopni.
Z uwagi na liczne sukcesy doświadczalnych Do 217 z nowym uzbrojeniem, od czerwca 1943 r. wydział techniczny Luftwaffe zezwolił na instalowanie Schräge Musik w samolotach Do 217 i Ju 88C. Jednocześnie rozpoczęto produkcję zestawów modyfikacyjnych do tych samolotów, oznaczonych R 22. Z uwagi na przedłużanie się prac nad analogicznym zestawem uzbrojenia do Bf 110, mechanicy jednostek frontowych instalowali Schräge Musik we własnym zakresie.Samolot Junkers Ju 88C–6, będący kolejnym wariantem rozwojowym wersji C, otrzymał silniki rzędowe Jumo 211 J, o mocy maksymalnej 992 kW (1350 KM).Silniki okazały się bardziej niezawodne od produktów firmy Daimler – Benz. Dobre własności pilotażowe maszyny nie szły w parze z osiągami. Ju 88C–6 z zamontowanymi antenami radaru osiągał prędkość 470 km/h na wysokości 4800 m. Najczęściej nie wystarczało to do doścignięcia Lancastera lub Halifaxa(27). Od kwietnia 1943 r. w nocnych jednostkach myśliwskich rozpoczęły służbę samoloty Junkers Ju 88 R – 1/ - 2. Moc silników BMW 801 stanowiła niezaprzeczalną zaletę nowej wersji myśliwca, szczególnie przydatną w manewrach pionowych, niezwykle ważnych w nocnej walce. Podstawową wadą Ju 88 R była zbyt mała powierzchnia statecznika pionowego w stosunku do mocy silników, co powodowało pewną niestabilność w locie. Pierwsze seryjne egzemplarze nowej maszyny Heinkel He 219Uhu trafiły do linii dopiero na początku czerwca 1944 r. Standardowym uzbrojeniem tych samolotów były cztery działka MG 151 kal. 20 mm. Chociaż osiągi He 219 przewyższały osiągi innych myśliwców nocnych, to prędkość maksymalna (560 km/h) najczęściej nie wystarczała do zestrzelenia Mosquito, które miały być w założeniu głównym przeciwnikiem He 219. Wówczas firma Heinkel rozpoczęła produkcję He 219A–6, tzw. Mosquito-Jäger. Łącznie w latach 1944 – 1945 wyprodukowanych zostało 268 seryjnych He 219A. W styczniu 1945 r. zakłady w Staaken przebudowały dwumiejscowy odrzutowy samolot szkolny Messerschmitt Me 262 na nocny wariant myśliwski, oznaczony Me 262B–1a/U1. Wersja ta miała być wariantem przejściowym, ponieważ w kwietniu 1945r. ukończony został jeden egzemplarz nocnego myśliwca Me 262B–2a. Ostatnią nadzieją Nachtjagd pozostał Dornier Do 335 Pfeil. Miał to być myśliwiec nocny dalekiego zasięgu, przewyższający osiągami Mosquito. Zadaniem Do 335 było włączanie się w strumień bombowców RAF nad Morzem Północnym, a następnie dzięki dużemu zasięgowi towarzyszenie im wzdłuż całej trasy nad Niemcami i z powrotem. Załamanie się niemieckiego przemysłu zbrojeniowego uniemożliwiło jednak produkcję seryjną.
Wyposażenie nocnych jednostek myśliwskich, które stosowały samoloty jednosilnikowe, opierało się na dwóch standardowych typach myśliwców dziennych, czyli Messerschmitt Bf 109G-5 i G-6, oraz Focke-Wulf Fw 190A-5. Klucze sztabowe użytkowały najczęściej samoloty Fw 190A-5, natomiast standardowe wyposażenie dywizjonów oparto o maszyny Bf 109G-5/6. Na uzbrojeniu artylerii przeciwlotniczej znajdowały się armaty przeciwlotnicze małego kalibru (20 i 37 mm), armaty przeciwlotnicze średniego kalibru (88 mm), oraz armaty przeciwlotnicze dużego kalibru (105 i 128 mm). Ogień ciężkich baterii przeciwlotniczych kierowany był centralnie za pomocą specjalnego urządzenia. Obejmował on swym zakresem wysokość do 8 000 m i odległość dochodzącą do 13 000 m, przy maksymalnej prędkości celu 150 m/s. Na wyposażeniu jednostek reflektorów przeciwlotniczych znajdowały się urządzenia dwóch typów:

- dla artylerii przeciwlotniczej małego kalibru – o średnicy lustra 60 cm i możliwości oświetlania celu do 4000 m przy jego wysokości 1500–2000 m;
- dla artylerii przeciwlotniczej średniego i dużego zasięgu – o średnicy lustra 150 cm z możliwością oświetlenia celu do 8000 m przy jego wysokości 4000–5000 m(33).

Największym reflektorem używanym przez Luftwaffe był Flakscheinwefer 37, o mocy światła 3 mln watów, którego zasięg wynosił 13 000 m. Natężenie operacji zaczepnych RAF, zmusiło Luftwaffe do koordynacji swoich działań defensywnych. W dniu 21 marca 1941 r. powołano do życia Dowództwo Lotnictwa Środek (Luftwaffenbefelshraber Mitte), które było naczelnym organem dowodzenia obroną powietrzną III Rzeszy. Podporządkowano mu dowództwa poszczególnych okręgów lotniczych, a także NJ – Division. Samodzielność zachowały jedynie dowództwa VII Okręgu Lotniczego Monachium, XII/XIII Okręgu Lotniczego Wiesbaden, oraz dowództwo Okręgu Lotniczego Prusy Wschodnie. W dniu 10 sierpnia dotychczasowa NJ – Division przemianowana została na XII Korpus Lotniczy, któremu podlegała nowa NJ – Division z siedzibą w Oldenburgu, dowodzona przez gen. mjr. von Döniga, której z kolei podporządkowano obie dywizje reflektorów przeciwlotniczych, 201., 202. i 203. pułki łączności, oraz stacjonujące na terenie Rzeszy jednostki myśliwców dziennych. Gen. Kammhuber, jako dowódca XII Korpusu Lotniczego, był jednocześnie generałem nocnego lotnictwa myśliwskiego (General der Nachtjagd), czyli inspektorem wszystkich nocnych jednostek myśliwskich, struktury z nimi współpracującej, a także osobą odpowiedzialną za jego dalszy rozwój(34).

System dowodzenia obroną powietrzną III Rzeszy obejmował:

Naziemne środki obrony powietrznej:
- dowódca wojsk lotniczych
- okręgi powietrzne
- dywizje artylerii przeciwlotniczej
- oddziały: artylerii plot, reflektorów plot, balonów zaporowych i służb obserwacyjnych

Lotnictwo myśliwskie:
- dowódca wojsk lotniczych
- flota powietrzna Mitte
- pułki lotnictwa myśliwskiego
- eskadry lotnictwa myśliwskiego (dzienne i nocne samoloty myśliwskie)

Ogólne dowództwo nad nocnymi jednostkami myśliwskimi sprawował Luftwaffe Befehlshaber Mitte, którym był gen. Obst Weise, urzędujący w Berlinie. Podlegał mu bezpośrednio gen. Kammhuber, stojący na czele XII Fliegerkorps, z siedzibą w Zemst. W Deelen znalazło się dowództwo 1. Jagdfliegerdivision (I. – IV./ NJG 3), która była odpowiedzialna za obronę obszaru zachodnich Niemiec; 2. Jagdfliegerdivision (I. – IV./NJG 3) z siedzibą w Stade, odpowiadała za obronę obszaru północnych Niemiec; 3. Jagdfliegerdivision (II./ NJG 4) z siedzibą w Metz, odpowiadała za obszar Francji, kraje Beneluksu i zachodnie Niemcy; 4. Jagdfliegerdivision ( I. i III./ NJG 4, I. i II./ NJG 2 oraz I. – III./ NJG 5), z siedzibą w Döberitz, broniła środkowych Niemiec, a 5. Jagdfliegerdivision (I. /NJG 6), z siedzibą w Schleißheim, kontrolowała obszar południowych Niemiec.