Historia polskich tankietek, podobnie jak większości konstrukcji tego typu na świecie, rozpoczęła się od brytyjskich konstruktorów, Johna Cardena(W) i Viviana Loyda(W). W latach 1925-28 opracowali oni z własnej inicjatywy kilka projektów lekkich jednomiejscowych, a następnie dwumiejscowych pojazdów gąsienicowych. W tym czasie popularna była na świecie koncepcja pojazdu pancernego, mającego być środkiem transportu dla indywidualnego żołnierza lub dwóch żołnierzy i karabinu maszynowego. Kilku konstruktorów opracowywało takie pojazdy, nazwane po angielsku tankette, co było zdrobnieniem od nazwy czołgu (tank). Największy sukces z nich osiągnęła kolejna konstrukcja Cardena i Loyda: Two Man Tankette Mark VI (dwuosobowa tankietka model VI) z 1928 roku, która wyznaczyła następnie standardy dla pojazdów tego typu (czasami mylnie jest nazywana Mk. IV).

Sześć państw zakupiło licencję na ich produkcję, lecz żadne nie podjęło produkcji oryginalnego modelu w większej ilości; zamiast tego kilka państw ulepszyło oryginalną konstrukcję Carden-Loyda lub rozwinęło podobne pojazdy tego typu. Przede wszystkim był wśród nich ZSRR, gdzie w latach 1931-34 wyprodukowano 3297 własnych nieco ulepszonych tankietek T-27. Włosi po wyprodukowaniu 21 tankietek licencyjnych CV-29, postawili na rozwój własnej podobnej konstrukcji CV-33 / CV-35 (Włochy znalazły się przy tym w podobnej sytuacji, co Polska, mając całe dywizje pancerne złożone z tankietek, których małą przydatność wykazała wojna domowa w Hiszpanii, a następnie walki II wojny światowej w Afryce). Wzorowane na Carden-Loydzie własne pojazdy budowano także w Czechosłowacji (ulepszony licencyjny tancik vz.33 - 70 egzemplarzy oraz własnej konstrukcji prototypowy Skoda MU-4) i Francji (własny ciągnik opancerzony Renault UE, istniejący także w eksportowej wersji tankietki). Wśród państw, które bazując na Carden-Loydzie opracowały własne, znacznie ulepszone tankietki, była również Polska.

Carden-Loyd w Polsce
Zaprojektowanie nowej tankietki zlecono Biuru Konstrukcyjnemu Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii (BK Br.Panc. WIBI) w Warszawie. Głównymi projektantami byli: mjr inż. Władysław Trzeciak i rtm. Edward Karkoz, przy współpracy inż. Edwarda Habicha(W). Projekt nowej tankietki TK opracowano w dwóch wersjach różniących się między innymi układem jezdnym i napędowym. Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.) w 1930 zbudowały i przekazały wojsku dwa prototypy: TK-1 miał koła napędowe z tyłu, a TK-2 koła napędowe z przodu. Oba pojazdy miały odkryty przedział bojowy, lecz miały nieco inną architekturę, niż Carden-Loyd. Ich zawieszenie było zbliżone do ulepszonego przez S. Marczewskiego zawieszenia Carden-Loyda. Gąsienice przekonstruowano i wzmocniono, wykonując je ze stali manganowej. TK-2 miał silnik Ford T (jak CL), TK-1 - nowszy Ford A. W odróżnieniu od CL, oba otrzymały rozrusznik elektryczny. Uzbrojenie stanowił chłodzony powietrzem karabin maszynowy 7,92mm Hotchkiss wz.25. Pochodzenie skrótu "TK" nie jest z pewnością wyjaśnione - najprawdopodobniej pochodzi on od nazwisk Trzeciaka i Karkoza (inne możliwe wersje: od nazwiska płk. Tadeusza Kossakowskiego lub jest skrótem od "tankietka"). Początkowo używano też oznaczenia projektu "Tek 1001" i "TK wz.30".



Tankietka TKS
Prototyp TKS nr 1160 - widoczne zachowane jeszcze zawieszenie TK-3, karabin maszynowy wz.30 i tłumik wystający ponad dach. [1]
W 1933 roku rozpoczęto prace nad ulepszonym modelem polskiej tankietki, biorąc pod uwagę doświadczenia z eksploatacji TK-3. Głównym projektantem był tym razem inż. Edward Habich (po śmierci maj. Trzeciaka). Nowy model oparty został na konstrukcji TK-3, lecz mimo podobieństwa, jedynie część podzespołów pozostała wymienna. Zmieniono przede wszystkim kształt kadłuba na lepszy pod kątem odporności na ostrzał, pogrubiając przy tym nieco pancerz. Silnik Ford A zastąpiono silnikiem Polski FIAT-122, wraz z nowym układem przeniesienia napędu. Wzmocniono także elementy zawieszenia, poszerzając przy tym gąsienice i zmieniając system ich napinania. Zastosowano poza tym drobniejsze, lecz znaczące ulepszenia: karabin maszynowy zamontowano w nowym uniwersalnym jarzmie kulistym z celownikiem lunetkowym, do obserwacji okrężnej dowódca otrzymał nowoczesny peryskop odwracalny konstrukcji inż. R. Gundlacha (W), a kierowca otrzymał wizjer z wkładką peryskopową. Prototyp TKS, przebudowany z jednego z "żelaznych" TK-3 nr 1160 (jeszcze bez zmodyfikowanego zawieszenia), ukończony został 1 kwietnia 1933. Czołg oznaczono początkowo STK (specjalny TK), potem "czołg szybkobieżny wz.33", w końcu TKS (pisane też przed wojną: TK-S).

Ocena
Lekkie bezwieżowe czołgi rozpoznawcze TK (TK-3) i TKS, nazywane popularnie "tankietkami", były podstawowymi i najliczniejszymi pojazdami pancernymi Wojska Polskiego przed wojną. Swoją liczbą ponad 500 sztuk stanowiły "na papierze" o potędze polskiej broni pancernej. Niestety, nie były one pełnowartościowymi czołgami i poza nielicznymi tankietkami z działkami, nie mogły walczyć skutecznie z bronią pancerną przeciwnika, a ich słabe opancerzenie nie chroniło przed żadną bronią przeciwpancerną. Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku, wykorzystując swoje atuty w postaci ruchliwości i małych wymiarów, stanowiły jednak nadal wartościowy środek rozpoznania. Najczęściej stanowiły jedyne dostępne dla polskich dowódców pojazdy pancerne, a ich liczba i tak nie wystarczała na potrzeby wszystkich wielkich jednostek. Z braku innego sprzętu tankietki musiały w praktyce wypełniać także rolę czołgów wsparcia piechoty, ponosząc spore straty, lecz także odnosząc sukcesy przeciw piechocie przeciwnika, która stanowiła większość wojsk niemieckich. Sama ich obecność czasami potrafiła podnosić morale polskich żołnierzy i deprymować przeciwnika, często nie spodziewającego się napotkania żadnej polskiej broni pancernej.


Załoga 2 osoby
Masa własna 2650 kg
Długość 2,58 m
Szerokość 1,78 m
Wysokość m 1,32 m
Prześwit 33 cm
Szerokość gąsienic 17 cm
Odległość między środkami gąsienic 145 cm
Długość oporowa gąsienic 127 cm

Maksymalna prędkość po drodze 40 km/h
Zasięg po drodze / w terenie 180 / 110 km
Moc jednostkowa 15 KM/t

Nacisk jednostkowy 0,43 kg/cm˛
Pokonywanie przeszkód:
Głębokość brodu 50 cm
wzniesienia 35°
szerokość rowu 100 cm
wysokość ściany
Promień skrętu 240 cm
Zużycie paliwa na drodze (w terenie) 60 l/100 km 70 l/100 km