Ruscy pod koniec zimnej wojny, w latach 80-siątych zauważyli, że
ich czołgi zostają w tyle za M1 Abramsem, Leopardem 2 czy Challengerem 1. W
rodzinie wozów T-72 najnowocześniejszym produkowanym modelem był T-72BM,
właśnie na jego bazie miała powstać kolejna modernizacja. Tak powstał T-72BU
(Obiekt 188) z dostosowanym do nowej platformy znanym z czołgów T-80U/UD SKO
1A45T Irtysz. Czołg ten w styczniu 1989 roku skierowano na długotrwałe próby
państwowe, które odbywały się zarówno w rejonie Moskwy jak i śniegach
Syberii czy stepach Azji Średniej. Cały cykl prób obejmujący zarówno testy
trakcyjne (także imitujące różnorakie uszkodzenia), ogniowe czy
wytrzymałościowe na materiały wybuchowe zakończono po półtorarocznym okresie
ich trwania. Finałem tych działań była decyzja ministrów obrony ZSRR i
przemysłu obronnego z dnia 27 marca 1991 roku o rekomendacji Obiektu 188 do
przyjęcia na uzbrojenie Armii Radzieckiej. Nie był to szczęśliwy czas dla
nowego czołgu. Wydarzenie to zbiegło się z upadkiem ZSRR i bardzo
niekorzystnymi doświadczeniami z konfliktu w Zatoce Perskiej, gdzie irackie
T-72M/M1 nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki z amerykańskimi
Abramsami. Po tych wydarzeniach Obiekt 188 otrzymał ważny wyróżnik
późniejszych T-90, elektrooptyczny kompleks zakłócania TszU-1 Sztora.
Uchwałą rządu Rosji z dnia 5 października 1992 roku postanowiono przyjąć do
uzbrojenia czołg T-90 z jednoczesnym zezwoleniem na jego eksport, co było
wynikiem gorączkowych poszukiwań zastrzyku "twardej waluty" z racji
niewielkich zamówień rodzimej armii. Produkcja dla armii rosyjskiej wyniosła
niewiele ponad 200 wozów zgromadzonych w decydującej większości w
jednostkach z azjatyckiej części tego kraju (5DPanc, 21DZmech). Jak do tej
pory (2005 rok) czołg uzyskał jednego, ale znaczącego odbiorcę
zagranicznego. Są nim Indie, które w lutym 2001 roku podpisały porozumienie
o dostawie 310 wozów T-90S (w zmienionej od rosyjskiej konfiguracji
wyposażenia) za kwotę 780 milionów dolarów. Do chwili obecnej dostarczono
ponad połowę z zakontraktowanych pojazdów. Warto nadmienić, że T-90S starł
się w pojedynku porównawczym z polskim wozem, czyli PT-91 Twardy. Miało to
miejsce podczas testów w Malezji w 2000 roku. Jak wiadomo rząd Malezji
podjął decyzję o zakupie polskich czołgów.
Opis konstrukcji
T-90 zachował przyjęty w T-72 układ konstrukcyjny z przedziałem kierowania z
przodu, bojowym po środku i napędowym z tyłu czołgu. Załoga to także trzy
osoby: mechanik kierowca zajmujący miejsce w osi symetrii przedniej części
kadłuba, dowódca w prawej i działonowy w lewej części wieży.
Pojedynczy przyrząd obserwacyjny kierowcy typu TNPO-168 w warunkach nocnych
wymieniany jest na aktywno-pasywny noktowizor TWN-5 o skutecznym zasięgu
obserwacji do 180 metrów w pasywnym trybie pracy. Istnieje możliwość
zastosowania na stanowisku kierowcy uniwersalnego, dzienno-nocnego przyrządu
TWK-2 o skutecznym zasięgu obserwacji do 400 metrów w pasywnym trybie pracy.
Dowódca dysponuje dzienno-nocnym elektrooptycznym przyrządem
obserwacyjno-celowniczym typu TKN-4S Agat-S z niezależną stabilizacją w
pionie i zależną w poziomie z dziennym x7,5 i nocnym x5,1 powiększeniem.
Zasięg jego obserwacji w trybie pasywnym to około 700 metrów i w trybie
aktywnym (podświetlanie celu poprzez emiter OTSzU-1-7 systemu Sztora) około
1000 metrów. Przyrząd TKN-4S wraz z blokiem elektroniki i stabilizatorem,
czujnikiem położenia armaty i systemem 1EC29 do sterowania stanowiskiem wkm
tworzy system obserwacyjno-dowódcy PNK-4S. Zadaniem jego jest umożliwianie
obserwacji terenu, wskazywanie celu, korygowanie ognia czy w końcu
prowadzenia ognia w dzień jak i w nocy z armaty i przeciwlotniczego wkm-u.
Główne narzędzie pracy działonowego stanowi dzienny system celowniczy 1A42
uzupełniany przez dzienno-nocny system TO1-KO1. Całość, wraz ze wspomnianym
celownikiem dowódcy PNK-4S składa się na SKO 1A45T. Zasadnicze elementy
systemu 1A42 to dzienny system celowniczy 1A43 i pracujący
elektromechanicznie w poziomie i elektrohydraulicznie w pionie stabilizator
2E42-4. W tym miejscu doszliśmy do elementów "pierwszych" dziennego systemu
celowniczego T-90 na które składają się: dzienny monokularowy, stabilizowany
w obu płaszczyznach celownik 1G46 zintegrowany wraz z impulsowym dalmierzem
laserowym (pomiar z zakresu 400-5000 metrów) oraz cyfrowy przelicznik
balistyczny 1W528-1 wraz z blokiem czujników. Celownik 1G46 zapewnia linię
celowania z powiększeniem regulowanym od x2,7 do x12 i odpowiednim do nich
polu obserwacji od 20 do 4,5 stopni. Pierwszy w rodzinie wozów T-72 cyfrowy
przelicznik balistyczny pozwala na skuteczne prowadzenie ognia wyliczając
odpowiednie poprawki na wyprzedzenie boczne i kąty celowania. Możliwe jest
to dzięki całemu zestawowi czujników oraz dalmierzowi laserowemu
dostarczających dane o nachyleniu czopów armaty, prędkości i kierunku
wiatru, prędkości czołgu i kąta kursowego pojazdu własnego w stosunku do
celu, ciśnieniu i temperaturze powietrza, temperaturze ładunku prochowego i
rodzaju samego pocisku (rodzaj pocisku zapewne wprowadzany jest ręcznie
przed oddaniem strzału) czy zużyciu lufy. Do prowadzenia ognia w warunkach
nocnych w dyspozycji działonowego jest system TO1-KO1 składający się głównie
z dzienno-nocnego celownika TPN4-49 Buran-PA. Ten ważący 35 kilogramów
celownik to przyrząd monokularowy pracujący w trybie aktywnym (zasięg
obserwacji to 1500m i wtedy współpracuje z emiterem systemu Sztora lub w
przypadku jego braku z reflektorem L-4A) lub pasywnym (zasięg obserwacji to
1200m). TPN4-49 posiada x6,8 powiększenie przy polu widzenia wynoszącym 5,25
stopnia. W ostatnich latach (prawdopodobnie od przełomu wieków) w miejsce
systemu TO1-KO1 zabudowywany jest system TO1-PO2T. Jego podstawowym
wyróżnikiem jest zastosowanie kamery termowizyjnej II generacji z dwoma
monitorami ciekłokrystalicznymi na stanowisku działonowego i dowódcy, który
może w przypadku zaistnienia potrzeby realizować wszystkie zadania
działonowego. Celownik termowizyjny umożliwia rozpoznawanie celi wielkości
czołgu z odległości 2500-3000 2500-3000 metrów i pracuje przy powiększeniu
od x5,5 do x11 i polu widzenia odpowiednio x2,7 i 1,35 stopnia. Wszystkie te
zaawansowane przyrządy obserwacyjno-celownicze uzupełniają peryskopy
montowane czy to w obwodzie wieżyczki dowódcy czy na włazie działonowego.
Produkowane w ostatnich latach czołgi T-90 otrzymały ułatwiający obserwację
tylnej półsfery wozu system telewizyjny. Łączność czołgu zapewniona jest
dzięki pracującej w paśmie UKF radiostacji R-163-50U o zasięgu pracy 20 km
(z dwu metrową anteną) i odbiornikiem R-163UP o podobnym zasięgu. Oba
elementy posiadają możliwość wcześniejszego zaprogramowania dziesięciu
częstotliwości przełączanych podczas pracy za pomocą przycisków. Łączność
wewnętrzna to telefon R-124. Prowadzone są prace nad instalacją w wozach
T-90 aparatury nawigacyjnej Gamma-2 współpracującej z rosyjskim satelitarnym
systemem nawigacji GLONASS czy NAVSTAR.
Czołgi T-90 zostały wyposażone w najnowszą wersję popularnej 125mm armaty
Rapira, tj. 2A46M-4 (chociaż dla sprawiedliwości należy przyznać, że ma ona
już niewiele wspólnego z pierwszymi jej modelami z T-72). Długość lufy
armatniej to 6350mm a długość odrzutu zmniejszona została do 300mm.
Symetrycznie rozmieszczono oporopowrotniki a sam zamek jest półautomatyczny
z klinem poruszanym w poziomie. Dzięki łączu typu bagnetowego istnieje
możliwość szybkiej wymiany lufy w warunkach polowych trwająca zapewne około
2 godzin. Celność armaty w stosunku do poprzedniczek poprawiono dzięki
lepszej termoizolacji lufy (zmniejszono dzięki temu ugięcie lufy). Po za
typowymi pociskami podkalibrowymi, kumulacyjnymi i odłamkowymi opisanymi już
w naszym serwisie przy okazji opisu rodziny T-72, z armaty można prowadzić
ogień przeciwpancernymi pociskami kierowanymi 9M119 Swir (opisany w tekście
o T-72) i 9M119M Inwar. Ten ostatni postaram się trochę tutaj przybliżyć.
Pocisk ten to wraz z generatorem laserowej wiązki prowadzącej zintegrowanej
z celownikiem działonowego najważniejsze elementy składowe systemu
uzbrojenia rakietowego 9K119 Refleks. Cały nabój 3UBK20 waży 24,3kg, sam
napędzany na stały materiał pędny pocisk Inwar to masa 17,2kg. W odróżnieniu
od pocisku Swir z głowicą pojedynczą, tutaj zastosowano tandemową głowicę
kumulacyjną zapewniającą według producenta przebicia 750mm pancerza za
osłoną reaktywną (zapewne mowa o pancerzach I generacji). Prędkość marszowa
pocisku to około 400m/s. Łączna jednostka zabieranej amunicji armatniej to
42 naboje. W T-90 zastosowano typowy dla T-72 elektromechaniczny automat
ładowania z magazynem na 22 komplety amunicji ładowanej podobnie jak w
przypadku T-72 w dwóch cyklach. Szybkostrzelność prowadzenia ognia to 8
strz./min. Z lewej strony armaty sprzężony z nią został 7,62mm karabin
maszynowy PKT lub PKTM z zapasem 2000 nabojów w taśmach. Na wieżyczce
dowódcy zamontowano stanowisko wkm-u kalibru 12,7mm typu 6P17 NSWT lub 6P49.
Stanowisko sterowane jest odległościowo przez dowódcę czołgu. W przypadku
prowadzenia ognia do celi naziemnych (do 1600m) i powietrznych (ich prędkość
w przedziale 100-300m/s) w użytku jest monokularowy celownik PZU-7 o
powiększeniu x1,2. Zapas przewożonej do wkm-u amunicji to 300 naboi w dwóch
taśmach.

Ocena: czołg typu walec, ma za zadanie przełamywać obronę wroga, bez względu na
straty własne. Prosty i prymitywny jak ruski chłop, a przy tym konstrukcyjnie
mocny. W tyle z technologią i standardami zachodnimi. Planowany na szybką
produkcję masową, dla zdobywania na nowo Berlina z Paryżem i Nowym Yorkiem
włącznie. Kraje ceniące sobie postęp i lepsze rozwiązania, uciekają od tego typu
ruskich maczug. Jedynym plusem jest prostota w obsłudze i szybkość produkcji.
Dane taktyczno-techniczne czołgu T-90:
masa bojowa: 46500 kg;
masa własna: 44500 kg;
długość całkowita: 953 cm;
długość kadłuba: 686 cm,
szerokość całkowita: 378 cm;
wysokość do szczytu wieży: 223 cm;
prześwit: 49,2 cm;
nacisk na grunt: 0,938 kg/cm2;
prędkość maksymalna po drodze(w terenie): 60 km/h (50 km/h);
zasięg: 550 km;