Nie ma nic niezwyciężonego
Gdy Niemcy w 1945 roku fortyfikowali Kolberg (Kołobrzeg), ogłosili, że obrońcy
będą bronili twierdzy do ostatniego naboju. 10-tysięczny garnizon, złożony
między innymi z żołnierzy Waffen SS „Charlemagne”, mógł liczyć na wsparcie
Kriegsmarine (pięć okrętów), pociągu pancernego i lotnictwa. Polskie wojsko
dysponowało w tym rejonie 30 tysiącami ludzi, w tym między innymi 3 dywizjami
piechoty, pułkiem czołgów ciężkich, 3 brygadami artylerii i lotnictwem.
Dowództwo 1 Frontu Białoruskiego błędnie zakładało, że Niemcy, ogłaszając
Kolberg twierdzą, blefowali i zdobycie miasta przyjdzie bez problemu. 4 marca
1945 roku, gdy do miasta dotarły pierwsze oddziały radzieckie, okazało się, jak
bardzo pomylili się sowieccy generałowie.
Kołobrzeg był bardzo dobrze
ufortyfikowany i po poniesieniu sporych strat radzieckie dowództwo wysłało do
boju 1 Armię Wojska Polskiego. Po dwóch tygodniach ciężkich walk Polacy zdobyli
Kołobrzeg 18 marca 1945 roku. Gdy styczniu 1945 roku z linii Wisły ruszyła
wielka ofensywa zwana przez wojskowych Operacją Wiślańsko-Odrzańską, jej
skutkiem było wyzwolenie od Niemców, praktycznie całości ziem Polskich z przed 1939 roku,
oraz zagarnięcie ziem, które po 1945 zostały włączone w granice Polski.
Historia upadku
Już pod koniec stycznia czołowe jednostki radzieckie osiągnęły linię rzeki Odry
pod Kostrzyniem. Wojska niemieckie cofały się przez cały styczeń w popłochu, a
słowa „Russische Panzer !” budziły trwogę i przerażenie w ich szeregach. Armia
Czerwona błyskawicznie parła na zachód . Razem z nią walczyły polskie jednostki
Pierwszej Armii Wojska Polskiego. Nasze oddziały zajęły Warszawę – potem szybkim
marsz-manewrem wyzwoliły Bydgoszcz. Za Bydgoszczą był Wał Pomorski. Wiele
żołnierskiej krwi przelano na zachodniopomorskiej ziemi. Polacy zdobyli między
innymi Jastrowie, przełamali pozycję ryglową pomorskiej linii fortyfikacyjnej w
rejonie Nadarzyc . 1 Brygada Pancerna krwią okupiła zdobycie Mirosławca,
kawaleria wsławiła się szarżą pod Borujskiem. Wojska radzieckiego pierwszego i
drugiego Frontu Białoruskiego po przekroczeniu umocnień Wału Pomorskiego, pod
koniec lutego skierowały się na północ, w stronę wybrzeża Bałtyku. Na styku tych
dwóch ogromnych formacji walczyła 1 Armia WP. Szóstego marca 1945 roku jednostki
polskie otrzymały rozkaz zluzowania oddziałów radzieckich i oczyszczenia z sił
niemieckich miasta Kolberg ( Kołobrzeg) . Wg informacji przekazanych dowództwu
polskiej armii miasto miało być bronione jedynie przez volkssturm i maruderów
uciekających przed radziecką nawałnicą ... nikt nie podejrzewał , że stanie się
ono twierdzą o która przyjdzie polskim żołnierzom walczyć aż dziesięć dni.
Szóstego marca jednostki polskie zajęły pozycje wyjściowe pod Kołobrzegiem.
Poniższa mapa obrazuje położenie jednostek dzień wcześniej Nocą wojsko polskie
rozpoczęło luzowanie jednostek Pierwszej Gwardyjskiej Armii Pancernej. Tak
rozpoczęła się bitwa o twierdzę Kołobrzeg ! Atak na miasto nastąpił dwa dni
później. O Kołobrzeskiej bitwie napisano książki, nakręcono filmy dokumentalne i
fabularne, opublikowano setki jeśli nie tysiące obszernych artykułów. Powstały w
końcu strony internetowe, opowiadające wyłącznie o tej jednej bitwie.
Ulica Trzebiatowska - droga prowadząca od południa do centrum miasta– z tego
rejonu uderzała 6 Dywizja piechoty siłami 14-go pułku. Rejonem ześrodkowania
pododdziałów była zburzona gorzelnia w miejscowości Więcemino - obecnie
dzielnica Kołobrzegu. Na pierwszej linii niemieckiej obrony znajdował się duży
kompleks koszarowy W skład linii wchodziły zabudowania tzw. „białych ” oraz „czerwonych”
koszar. Rejon zabudowań koszarowych był silnie umocniony . Polacy szturmowali „z
pola” bez żadnych ukryć terenowych . W murze otaczającym jednostkę obrońcy
umieścili gniazda karabinów maszynowych i punkty oporu . Atak był przeprowadzany
z południowego wschodu i z południa ( od strony miejscowości Złotów )
szczególnie silnym punktem oporu był tzw. „długi budynek „ blok mieszkalny
zlokalizowany w południowej części kompleksu „ białych koszar”. W wyniku
uporczywych ataków okupionych dużą ilością poległych „ białe koszary” zostały
zdobyte, jednakże kilkaset metrów dalej broniący twierdzy umocnili się w
kolejnym kompleksie zabudowań – w „czerwonych koszarach”. Zdobycie „Czerwonych”
przełamało pierwszą linię niemieckiej obrony – Polskie jednostki wkroczyły od
południowego zachodu do miasta. Jednakże specyfika położenia geograficznego i
topografia Kołobrzegu bardziej sprzyjała obrońcom niż atakującym
Od południowego wschodu na miasto nacierała 3 Dywizja piechoty wspierana na
prawym skrzydle siłami radzeckiej 272 Dywizji Piechoty .Te właśnie siły miały
stoczyć bój o centrum miasta . Na naszej mapce numerem 4 oznaczyliśmy ulicę
Młyńską wiodącą od wschodu do przeprawy na rzece Parsęcie. 7 pułk 3-ciej dywizji
nacierał wzdłuż obecnej ul. Walki Młodych w kierunku centrum miasta. Zacięte
boje stoczono w rejonie wieży ciśnień i wzdłuż wysadzanej drzewami alei. Zacięte
walki trwały po wkroczeniu polskich jednostek do ścisłego centrum Kołobrzegu w
rejonie kołobrzeskiej katedry. Kolejne miejsce zroszone krwią poległych to rejon
parowozowni na którą nacierała 4 Dywizja Piechoty. Po opanowaniu centrum miasta
i przełamaniu pierwszej linii niemieckiej obrony walki przeniosły się do
północnych dzielnic miasta . Siły niemieckie zdeterminowane do obrony twierdzy
były wspierane desantami z morza, dzięki utrzymywaniu Kołobrzeskiego portu .
Jednocześnie trwała ewakuacja drogą morską cywilnych mieszkańców miasta oraz
uciekinierów. Po opanowaniu parowozowni rozgorzała walka o dworzec kolejowy. W
tym samym czasie żołnierze polscy nacierający od południa i południowego zachodu
forsując Kanał Drzewny wkroczyli na Wyspę Solną. Zdobycie silnie bronionej
XVIII- to wiecznej reduty na północnym krańcu wyspy oraz opanowanie po krwawej
walce jej południowych terenów umożliwiło uzyskanie dogodnych pozycji
wyjściowych do rozpoczęcia walk o kołobrzeski port. Miasto zostało zdobyte 18-go
marca rano. Tego samego dnia na widocznym na zdjęciu odcinku plaży pomiędzy
ujściem Parsęty i molem został dokonany akt „Zaślubin Polski z morzem”. W
walkach o Kołobrzeg poległo lub zaginęło bez wieści 1013 Polaków . Prawie 3000
zostało rannych. Bitwa o Kołobrzeg - obok walk o przełamanie Wału Pomorskiego -
była najbardziej krwawą i zaciętą bitwą stoczoną przez Wojsko Polskie na terenie
kraju. Wiadomość o tym wydarzeniu natychmiast poszła w świat. W rozkazie nr 302
Józefa Stalina czytamy m.in.:
"Dzisiaj, 18 marca, o godz. 21 stolica naszej Ojczyzny Moskwa, w imieniu
Ojczyzny salutuje walecznym wojskom 1. Białoruskiego frontu, w tej liczbie 1.
Polskiej Armii generała dywizji Popławskiego, które zdobyły miasto i port
Kolberg, - dwunastoma salwami artyleryjskimi ze stu dwudziestu czterech dział"
(poniżej na podziękowaniu jest napisane że ze 120 dział). Teraz, po wojnie
patrząc z perspektywy czasu trudno powiedzieć o tym niewątpliwym sukcesie w
Kołobrzegu, że wygrała tu sztuka wojenna. Przed rozpoczęciem walk nie zrobiono
należytego rozpoznania - miasto miało się nie bronić. Wincenty Padej z 18 pp tak
wspomina czas zanim zaczęły się walki: "Maszerujemy w dość dobrych nastrojach,
gdyż według wstępnego rozpoznania Niemcy nie mają zamiaru bronić miasta i
wycofują się drogą morską; opanowanie miasta i portu jest kwestią reszty dnia i
nadchodzącej nocy". Nie wzięto także do siebie odbudowania przez Niemcy mitu
"niepokonanej twierdzy Kolberg".
Już pierwsze polskie ataki pokazały, że Polacy nie są przygotowani do walk w
mieście co zresztą wynika z braku doświadczenia w tego typu walkach. Mówi się
także, że szwankowała organizacja walki. Aczkolwiek sprawy te nie obciążają
zwykłych żołnierzy czy młodszych oficerów. Patrząc na walkę Polaków
statystycznie to na jeden km frontu wypadało ponad sto luf. Przez 10 dni
wystrzelono około 31,5 tys. pocisków - na każdy km2 spadło ich łącznie 43 tony.
Średnie dzienne tempo zdobywania terenu wyniosło ok. 300 - 400m.
Polskie mięso armatnie
Liczba polskich żołnierzy biorących udział w bitwie wyniosła 29 tysięcy
żołnierzy oraz 622 działa i moździerze. Była to siła chyba odpowiednia do
zdobycia miasta. Jednak siły tej nie użyto od razu - oddziały wchodziły do walki
kolejno i kolejno się wykrwawiały. Jakkolwiek to zabrzmi, w Kołobrzegu
zwyciężyło męstwo i poświęcenie żołnierzy. Zdobycie miasta miało znaczenie
strategiczne i psychologiczne. Liczbę poległych Polaków ocenia się na ponad 1013
(+ 142 zaginionych bez wieści) a i straty radz. liczone są w setkach poległych
żołnierzy (niektóre źródła podają liczbę 420 zabitych). Rannych Polaków było
ponad 2500. Lecz na froncie wschodnim takie straty były rzeczą normalną. Polskie
straty w sprzęcie pancernym wyniosły: trzy zniszczone SU-76 z 3DP, jeden
uszkodzony SU-76 z 4DP oraz uszkodzone trzy IS-2 z 4pczc. Niemieckie straty
wyniosły podobno ok. 5000 zabitych lub rannych i ok. 4000 wziętych do niewoli.
Istniał tez oczywiście moralny i propagandowy aspekt zwycięstwa Polaków. Cały
świat usłyszał o ponownie walczącym Wojsku Polskim, tym razem pod rosyjską
kuratelą.