Weather Warrior, czyli Pogodowi Wojownicy to nietypowi
żołnierze w sposobie
działania i misji, jaką wykonują. Mimo to nieodzowni w niemal każdej operacji
prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Znaczenie pogody docenia każdy, kto
kiedyś się do niesprzyjających warunków nie przygotował. W historii wojen
znaleźć można wiele przykładów, kiedy to armia została "pokonana przez pogodę".
Stany Zjednoczone stworzyły w strukturach Sił Zbrojnych służbę meteorologiczną,
która odpowiada za dokładne określanie pogody. Dostarcza ona szczegółowych
raportów o warunkach pogodowo-klimatycznych. Są one niezbędną częścią planowania
każdej operacji. Na samej szpicy tej machiny są Special Operations Weather
Technicians (technicy meteorologiczni operacji specjalnych). "Wojownicy pogody"
to część US Air Force Special Operations Command (Dowództwa Operacji Specjalnych
Sił Powietrznych USA - AFSOC). Organizacyjnie 10th Combat Weather Squadron
należy do 720th Special Tactics Group. SOWT tworzą doskonale wyszkoleni
taktycznie żołnierze-meteorolodzy. Ich zadaniem jest niedostrzeżone dotarcie do
miejsca wykonania zadania lądem, morzem lub z powietrza. Działają na całym
świecie, dniem i nocą, w każdych warunkach klimatycznych. Dołączają do innych
grup operacji specjalnych. Podczas wykonywania misji prowadzą obserwację i
zbierają dane meteorologiczne oraz klimatyczne. W razie potrzeby szkolą
miejscowe siły zbrojne, zakładają siatki obserwatorów meteorologicznych.
Historia żołnierzy-meteorologów sięga 1942 roku. Wtedy udzielali wsparcia
wojskom amerykańskim w zmaganiach z Japończykami. Później brali udział w walkach
w Europie. Na frontach we Francji, Holandii i Jugosławii. Reaktywacja 10th
Weather Squadron nastąpiła w 1966 roku w Tajlandii. Jednostce powierzono zadanie
budowy tajnej siatki obserwującej i analizującej warunki pogodowe oraz
klimatyczne w Azji Południowo-Wschodniej. W 1971 była już niezbędną częścią
łańcucha planowania operacji wojskowych. Szczególnie wsławiła się w czasie akcji
w Son Tay.
Planowanie operacji odbywało się z 24-godzinnym wyprzedzeniem w oparciu o
trzydniowe prognozy. Udało się wyznaczyć dokładnie 12 godzin zdatnych do
wykonania zadania, w okresie 38 dni. Od 1983 roku Combat Weather Technicians
czynnie uczestniczyli we wszystkich działaniach prowadzonych przez siły zbrojne
Stanów Zjednoczonych. Brali udział w operacjach Urgent Fury na Grenadzie, Just
Cause w Panamie, Desert Shield/Desert Storm w Zatoce Perskiej, Uphold Democracy
na Haiti, działaniach Task Force Ranger w Somalii, walce z narkobiznesem w
Ameryce Południowej oraz działaniach w Bośni. W latach '90 XX wieku dokonano
znaczących zmian w strukturze. Grupy meteorologiczne baz wojskowych
zrestrukturyzowano i nadano im nazwę Combat Weather Teams. Natomiast bojowych
meteorologów (Combat Weatherman) przemianowano na Special Operations Weather
Technicians. Obecnie biorą oni udział w działaniach Enduring Freedom w
Afganistanie i Iraqi Freedom w Iraku. 10th Combat Weather Squadron stacjonuje w
Hulburt Field na Florydzie. W jego skład wchodzą doskonale wyszkoleni
meteorologowie US Air Force. W czynnej służbie jest obecnie około 100
operatorów, w tym 20-25 oficerów. Większość z nich znajduje się na Florydzie,
reszta służy jako część jednostek specjalnych AFSOC na całym świecie lub dołącza
do innych grup sił operacji specjalnych. Zadaniem jednostki jest szkolić
operatorów, którzy będą w stanie dostać się na teren wroga i tam prowadzić
działania. W zakres obowiązków wchodzi prowadzenie analiz i obserwacji pogody,
warunków atmosferycznych oraz tworzenie prognoz na potrzeby jednostek i dowódców
na szczeblu taktycznym, operacyjnym i strategicznym. Dzięki ich działaniom udaje
się określić czas, kiedy będzie można prowadzić operację, np. zrzut
spadochroniarzy lub atak bombowy. Są w stanie przygotować długo- i
krótkoterminową prognozę. Dzięki temu można planować najlepszy czas na
prowadzenie operacji specjalnych. Przekazywane przez nich na bieżąco informacje
mają kluczowe znaczenie dla dowództwa. Nawet w XXI wieku nie wolno lekceważyć
warunków pogodowych. Działania specjalne charakteryzują się wysoką trudnością.
Stąd dbałość, by operatorom oprócz walki z wrogiem maksymalnie ograniczyć
zmagania z pogodą. Operatorzy SOWT, podobnie jak combat controllers (kontrolerzy
bojowego wsparcia lotniczego), czy PJ's (ratownicy specjalni lotnictwa)
dołączają zwykle do grup Sił Specjalnych (US Army Special Forces), Rangers,
Special Operations Aviation Regiment, NavySEAL lub AF SOC, wraz z nimi mogą
prowadzić standardowe dla tych jednostek akcje bezpośrednie, działania
niekonwencjonalne, przejmowanie lotnisk, dalekie rozpoznanie, szkolenie
miejscowego personelu. Wymagania wstępne decydujące o możliwości ubiegania się o
przyjęcie do jednostki są wysokie. Po pierwsze kandydat najpierw musi odsłużyć
pewien czas w normalnych jednostkach meteorologicznych Sił Powietrznych. To daje
doświadczenie i niezbędne umiejętności. Skraca czas potrzebny na szkolenie
podstawowe, choć jednocześnie ogranicza znacznie liczbę rekrutów. Kandydat musi
być obywatelem USA, mieć świadectwo dojrzałości. Ponieważ służba jest
szczególnie wymagająca i niebezpieczna, dlatego przyjmowani są tylko ochotnicy.
Muszą oni przejść wiele testów psychologicznych, fizycznych i sprawdzających.
Szczególnie pożądani są ludzie o dużej motywacji i wszechstronnej sprawności.
Kapitan Don Garrett mówi, że przyjmowani są tylko ochotnicy, dlatego każdy z
nich daje z siebie 100 proc. swoich możliwości, dzień po dniu. Muszą się wykazać
świetnym wzrokiem, zaburzenie widzenia kolorów, mowy wykluczają ze służby.
Ponadto muszą spełniać warunki dopuszczenia do informacji tajnych. Pomocna jest
umiejętność pływania, dobra znajomość fizyki, chemii, geografii, matematyki.
Osoby, które spełnią powyższe wymagania, dopuszczane są do procesu selekcyjnego.
Procedura jest żmudna i niewielu ją przechodzi. Większość kandydatów odpada już
na wstępie. Ci, którzy zostaną zakwalifikowani do dalszej służby, przechodzą
następnie szkolenie podstawowe i specjalne. Na każdym etapie kandydat może
odpaść z różnych względów - zdrowotnych, sprawnościowych, psychologicznych. Może
również zostać skreślony przez instruktorów, jeśli ci uznają, że kandydat sobie
nie radzi lub się nie nadaje. Dopiero po pomyślnym ukończeniu wszystkich etapów
selekcji i szkolenia zaliczony zostaje do szeregów SOWT i otrzymuje upragniony
beret...
