Dni Sierpniowe są dla nas, Polaków chwalebne, możemy być szczególnie
dumni, iż jako jedyny dotąd naród wraz z Litwinami, Łotyszami i
Ukraińcami zwyciężyliśmy odwiecznych wrogów Polski- Rosjan, dla których
podporządkowywanie, okupowanie czy włączanie innych narodów jest racją
bytu, sensem istnienia własnej imperialnej azjatyckiej nacji.
Zmagania z Rosjanami były wynikiem, jak i kontynuacją I wojny światowej, która w
wydaniu imperialnej Rosji czy ZSRR miała skończyć się pozostawieniem lub
poszerzeniem ziem dawnego zaboru rosyjskiego.
Po zakończeniu I wojny światowej Niemcy nie mieli czasu ze względu na
rewolucyjne wrzenie na uporządkowanie spraw z "nowym" państwem, które
odrodziło się z imperialnego uścisku. Potraktowali Polskę jako twór
przejściowy i niegroźny, mimo iż powstanie Polski było największą stratą
dla nich. Granicę z nami regulował Traktat Wersalski z 10.01.1920. O ile
na
zachodzie Polski sytuacja się ucywilizowała, o tyle na wschodzie
Włodzimierz Lenin zapragnął restytucji imperialnej Rosji, która by
zdominowała nie tylko najbliższe państwa, ale .... cały świat. Potrzeba
było do tego nie tylko prostackiego parcia na zachód, ale urojonych
idei, dzięki którym inne narody przystąpiły by do imperium rosyjskiego
lub zostały wchłonięte. Wymyślono więc
zbrodniczą ideologię komunistyczną, która usprawiedliwiała wszelkie
ofiary poniesione w imię rewolucji bolszewickiej. Ideologia ta, mimo jej
powierzchownej atrakcyjności, była receptą sprawowania dyktatorskich
rządów pod płaszczykiem demokracji w imię ludu i dla ludu. Jedynym
krajem, który stał na drodze rewolucji bolszewickiej była Polska, której
granice nie zostały ustalone z Rosją po I wojnie światowej. Ten
odwieczny wróg Polski za główne zadanie obrał sobie przerobienie młodego
niepodległego państwa w 17 republikę, zarządzaną przez zdrajców
wywodzących się z Komunistycznej Partii Polski.
We wrześniu 1920 Włodzimierz Lenin w czasie przemówienia na IX
Konferencji Rosyjskiej Partii Komunistycznej przedstawił główną według
niego przyczynę wojny polsko-bolszewickiej: "Stwierdziliśmy, że gdzieś
pod Warszawą znajduje się nie centrum polskiego rządu burżuazyjnego i
republiki kapitału, ale centrum całego współczesnego systemu
imperialistycznego oraz, że okoliczności pozwalają nam wstrząsnąć tym
systemem i prowadzić politykę nie w Polsce, ale w Niemczech i w Anglii.
Tym samym stworzyliśmy w Niemczech i Anglii zupełnie nowy odcinek
rewolucji proletariackiej, walczącej z ogólnoświatowym imperializmem...
" Tamte czasy pozostaną na zawsze najlepszym przykładem współpracy
imperializmu brytyjskiego i rosyjskiego. Począwszy od odmowy tranzytu
dostaw materiałów wojennych z zachodu do Polski, czy wymyślenie linii
Curzona, lub wolnego miasta Gdańsk , czy też otwarte sprzyjanie Rosji
Sowieckiej przez Brytyjczyków.
Bolszewicy po zawarciu w listopadzie 1918 tajnego porozumienia z
dowództwem niemieckim o bezpośrednim przejmowaniu przez Armię Czerwoną
terenów okupacji Ober Ostu od wojsk niemieckich stworzyli już 16
listopada 1918 Armię Zachodnią, która następnie przejęła z rąk
niemieckich Mińsk w grudniu 1918 i Wilno w styczniu 1919. Trzonem Armii
Zachodniej była Zachodnia Dywizja Strzelców z kadrą wojskową rekrutowaną
z komunistów polskiego pochodzenia i Polaków, którzy znaleźli się w
głębi Rosji w czasie I wojny światowej. Ponieważ w listopadzie 1918 w
Niemczech wybuchła rewolucja, która proklamowała republikę, bolszewicy
pragnęli uzyskać bezpośredni dostęp do granicy niemieckiej w Prusach
Wschodnich, by czynnie wpływać na wydarzenia polityczne w
zrewolucjonizowanych Niemczech. Marsz Armii Czerwonej na zachód i
zajmowanie kolejnych miejscowości opuszczanych przez wojsko niemieckie
odbywał się zanim jeszcze Wojsko Polskie po odzyskaniu niepodległości w
listopadzie 1918 przez Polskę i objęciu władzy przez Józefa
Piłsudskiego, jako Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza zdążyło się
sformować i podjąć jakiekolwiek działania. Na zajętych przez Armię
Czerwoną terytoriach proklamowana została 1 stycznia 1919 r. w Smoleńsku
marionetkowa Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka
przekształcona 27 lutego 1919 w Litewsko-Białoruską Socjalistyczną
Republikę Radziecką tzw.Litbieł - z władzami złożonymi w dużej części z
komunistów polskiego pochodzenia. 12 stycznia 1919 sowieckie Naczelne
Dowództwo wydało Armii Czerwonej rozkaz wykonania rozpoznania w głąb do
rzek Niemna i Szczary, a następnie 12 lutego aż po Bug, w ten sposób
rozpoczynając operację "Cel Wisła".
Wojska bolszewickie na froncie północnym (Front Zachodni Armii
Czerwonej) były dowodzone przez Michaiła Tuchaczewskiego z Ivarem Smilgą
jako komisarzem politycznym Frontu a na froncie południowym (Front
Południowo-Zachodni Armii Czerwonej) przez Aleksandra Jegorowa z Józefem
Stalinem jako komisarzem politycznym Frontu a Siemionem Budionnym jako
dowódcą najbardziej znanej jednostki Frontu Południowo-Zachodniego - 1
Armii Konnej (Konarmii).Głównodowodzącym Armii Czerwonej był Sergiej
Kamieniew, podlegający bezpośrednio narkomwojenmorowi (komisarzowi wojny
i marynarki) Lwu Trockiemu, jednocześnie (podobnie jak Stalin) członkowi
pięcioosobowego wówczas Politbiura partii bolszewików.
Rozdział wojsk bolszewickich stwarzał korzystną dla Polski sytuację
operacyjną, gdyż możliwy był manewr po liniach wewnętrznych, podobnie
jak w bitwie pod Tannenbergiem, czyli pobicie najpierw jednej grupy
wojsk przeciwnika a następnie przerzucenie sił przeciw drugiej grupie.
Doświadczenia właśnie zakończonej I wojny światowej zdawały się
wskazywać, że współczesna wojna ma charakter wojny pozycyjnej. W
przypadku wojny polsko-bolszewickiej długa linia frontu i stosunkowo
niewielka liczebność armii biorących udział w konflikcie powodowały
jednak, że niemożliwe było utworzenie linii obronnych odpowiednio
obsadzonych przez wojska, musiały istnieć słabo obsadzone bądź w ogóle
nie obsadzone przez wojsko odcinki frontu. To stwarzało możliwość
obejścia silnie bronionych odcinków bądź ataku z najmniej spodziewanego
kierunku. Wojna polsko-bolszewicka przybrała charakter wojny manewrowej.
Obie armie, zarówno Wojsko Polskie, jak i Armia Czerwona były armiami
improwizowanymi, budowanymi od podstaw . Składy obu armii pochodziły
zarówno z poboru, jak i zaciągu
ochotniczego. Kadra dowódcza obu armii składała się zarówno z oficerów
zawodowych jak i z oficerów wywodzących się z niepodległościowych
(Wojsko Polskie - Legiony) lub rewolucyjnych (Armia Czerwona) formacji
ochotniczych. Stanowiło to wyzwanie dla obu stron przede wszystkim dla
dowódców zawodowych, którzy musieli zerwać z doświadczeniami
wyniesionymi z I wojny światowej - doświadczeniami wojny pozycyjnej
(wojny materiałowej) i przystosować się do warunków wojny manewrowej.
Dla strony bolszewickiej było to o tyle mniejszym problemem, że cała
kadra dowódcza RKKA nabyła doświadczenia w trakcie wojny domowej w Rosji
- klasycznej wojny manewrowej. Wojna rozpoczęła się 14 lutego 1919
starciem koło miasteczka Mosty na Białorusi, gdzie wysunięte poza
wycofujące się jednostki niemieckie oddziały wojska polskiego
powstrzymały dalszy marsz na zachód w ramach operacji "Cel Wisła"
oddziałów Frontu Zachodniego Armii Czerwonej. Szczupłe siły polskie,
składające się z 12 batalionów piechoty, 12 szwadronów kawalerii i 3
baterii artylerii, działały tam na dwóch, dość równomiernie obsadzonych
odcinkach frontu. Formacjami odcinka południowego (rzeka Prypeć -
miasteczko Szczytno),
czyli Grupy Podlaskiej, przemianowanej potem na Grupę Poleską, dowodził
gen. Antoni Listowski. Jego oddziały prawym swym skrzydłem utrzymywały
łączność z Grupą Wołyńską gen. Edwarda Rydza-Śmigłego i koncentrowały
się głównie pod Antopolem na kierunku Brześć-Pińsk i koło Berezy
Kartuskiej. Oddziały odcinka północnego (Szczytno-Skidel) należały do
Dywizji Litewsko-Białoruskiej gen. Wacława Iwaszkiewicza-Rudoszańskiego,
który swoje oddziały skupiał przede wszystkim w rejonie Wołkowyska. Na
tych pozycjach wiązano niewielkie siły Armii Czerwonej, której wysiłek
wojenny skupiony był jeszcze wówczas przede wszystkim na walce z
oddziałami białych. Na początku marca formacje zgrupowań polskich
przeszły do akcji zaczepnej, opanowały na wschodzie Słonim 2 marca i
Pińsk 5 marca, a na północy dotarły pod Lidę, gdzie zatrzymały
się na kilka tygodni. Dalsze decyzje w sprawie działań na wschodzie
zostały podjęte w pierwszej dekadzie kwietnia, zgodnie z wolą Józefa
Piłsudskiego, który uznał konieczność przejęcia inicjatywy na
północno-wschodnim teatrze wydarzeń wojennych.
16 kwietnia 1919 wojska polskie rozpoczęły ofensywę. Główne zadanie,
jakim było zajęcie Wilna, realizowała grupa jazdy pułkownika Władysława
Beliny-Prażmowskiego (9 szwadronów kawalerii i pluton artylerii konnej)
oraz grupa piechoty generała Rydza-Śmigłego (3 bataliony piechoty). Na
Lidę uderzyły oddziały generała Zygmunta Lasockiego, na Baranowicze i
Nowogródek grupa generała Stefana Mokrzeckiego, a na Łuniniec generała
Antoniego Listowskiego. 17 kwietnia opanowano Lidę, 18 kwietnia
Nowogródek, 19 kwietnia Baranowicze i Wilno. Po zajęciu Wilna Józef
Piłsudski wydał 22 kwietnia 1919 odezwę do mieszkańców byłego Wielkiego
Księstwa Litewskiego deklarując samostanowienie wszystkich narodowości
przedrozbiorowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dalsze operacje na tym
froncie prowadzone przez generała Stanisława Szeptyckiego, przy
współudziale wojsk wielkopolskich (m.in. 15 Pułk Ułanów pod dowództwem
ppłk. Władysława Andersa) i części "błękitnej armii" generała Hallera
doprowadziły do zdobycia Mińska, Bobrujska i Borysowa. Na północnym
skrzydle wojska polskie nawiązały łączność z wojskami łotewskimi. W
styczniu 1920 Wojsko Polskie zdobyło Dyneburg, który przekazano Łotwie.
W końcu 1919 front wschodni na całej swej długości przebiegał w sposób
następujący: Uszyca (lewy dopływ Dniestru) – Płoskirów – Słucz (prawy
dopływ Prypeci) – Uborć (prawy dopływ Prypeci) – Ptycz (lewy dopływ
Prypeci), a dalej na północ przez Bobrujsk, wzdłuż Berezyny, a następnie
przez Lepel i Połock do Dyneburga. We wrześniu 1919 kody szyfrowe
zarówno Armii Ochotniczej gen. Antona Denikina jak i przede wszystkim
kody szyfrowe Armii Czerwonej zostały złamane przez polski radiowywiad
pod kierownictwem por. Jana Kowalewskiego. Miało to rozstrzygające
znaczenie dla podejmowania decyzji przez Naczelnego Wodza Józefa
Piłsudskiego. Depesze sowieckie były bowiem na bieżąco odkodowywane, z
zastrzeżeniem kilku dni na comiesięczną zmianę kodów szyfrowych.
Wyprawa Kijowska
Józef Piłsudski przewidział, że po pokonaniu "Białych"
bolszewicy będą mogli skoncentrować wszystkie siły na jednym froncie -
froncie z Polską , wykorzystując również zdobyty na białych sprzęt
wojskowy. Celem politycznym Piłsudskiego było stworzenie federacji
państw narodowych w Międzymorzu Bałtycko-Czarnomorskim od Estonii po
Ukrainę oddzielających
etniczną Polskę od Rosji i uniemożliwiających ekspansję terytorialną
Rosji na Zachód. Motywem Piłsudskiego jako Naczelnika Państwa było
przekonanie,że istnienie Polski pomiędzy Niemcami a Rosją jest
uzależnione od stworzenia systemu silnych sojuszy lokalnych
uniemożliwiających ponowny rozbiór terytorium przedrozbiorowej
Rzeczypospolitej Obojga Narodów
pomiędzy dwóch silnych sąsiadów - Niemcy i Rosję, bowiem Polska samotnie
jest zbyt słaba, by oprzeć się naciskowi niemiecko-rosyjskiemu ,
niezależnie od form ustrojowych w jakich te narody się znajdują.
Warunkiem działania było osiągnięcie porozumienia z Ukraińską Republiką
Ludową - Ukraina była bowiem geostrategicznym kluczem rozwiązania
federacyjnego. Piłsudski zawarł z przewodniczącym Dyrektoriatu URL
Symonem Petlurą sojusz polityczny i wojskowy. Polska uznawała w nim
suwerenność Ukraińskiej Republiki Ludowej,zrzekała się terytoriów
Rzeczypospolitej przedrozbiorowej na wschód od ustalonej linii granicy z
Ukrainą i zobowiązywała się do wspólnej walki z bolszewikami.
Konsekwencją umowy było np. nie
przekraczanie przez Wojsko Polskie przedrozbiorowej granicy Polski.
Operacja przeciw bolszewikom rozpoczęła się 25 kwietnia 1920 r i była
większa niż inne w roku poprzednim. Wojskami od Mozyrza do Olewska
dowodził gen. Rybak, od Olewska do
Połonnego dowodził gen. Rydz-Śmigły, od Połonnego do Płoskirowa gen.
Listowski a od Płoskirowa do granicy z Rumunią gen. Iwaszkiewicz. Wojska
były rozmieszczone wzdłuż granicy sowieckiej Ukrainy. Ofensywa polska na
Kijów wywołała oburzenie we Francji ze względu na to, że Piłsudski mógł
zaatakować Ukrainę z lepszym skutkiem militarnym razem z Denikinem. Gen.
Anton Denikin był jednak przeciwny zarówno istnieniu państwa
ukraińskiego jak i suwerenności Polski na wschód od linii Bugu.
Wielomiesięczne rokowania polsko-rosyjskie w Taganrogu prowadzone
przez misję z gen. Aleksandrem Karnickim skierowaną do kwatery Denikina
przez Naczelnika Państwa zakończyły się fiaskiem wobec nieustępliwości
strony rosyjskiej w kwestii
samostanowienia narodów wchodzących przed 1917 r. w skład Imperium
Rosyjskiego i granic polsko-rosyjskich. W tej sytuacji Rzeczpospolita
Polska nie miała interesu państwowego w sukcesie Białych Rosjan i w
konsekwencji uchyliła się od wsparcia Denikina ( pomimo nacisków Francji
i Wielkiej Brytanii w tej sprawie). Równolegle były prowadzone w
Mikaszewiczach rokowania polsko-bolszewickie, gdzie warunki strony
polskiej były analogiczne do warunków stawianych Denikinowi. Rozmowy te
z uwagi na kategoryczne żądanie Polski uznania przez RFSRR
niepodległości Ukrainy i nieatakowanie wojsk Petlury przez Armię
Czerwoną również zakończyły się bezowocnie.
28 kwietnia wojska polskie stanęły na linii:
Czarnobyl-Koziatyn-Winnica-granica rumuńska. Wojska polskie przeszły w
ciągu 24 godzin 90 km. Po tygodniowym odpoczynku wojska polskie stanęły
u bram Kijowa nie napotykając żadnego oporu nieprzyjaciela. Wszystko
przez to, że Mieżninow zdecydował się na dobrowolny odwrót. 3 maja
żołnierze wojska polskiego podjechali do Kijowa zdobycznym tramwajem,
wzięli do niewoli oficera radzieckiego, po czym się wycofali. Następnego
dnia, Armia Czerwona
zaczęła śpiesznie opuszczać Kijów, a Wojsko Polskie przedefilowało
ulicami Kijowa. Nikt z mieszkańców na to nie zwracał uwagi ponieważ,
była to 15 zmiana władzy w ciągu trzech lat. Doszło do starć na moście
spinającym Dniepr, lecz po krótkiej wymianie ognia 1 DPLeg przeszła
przez rzekę i zajęła lewobrzeżny przyczółek sięgający 15 km w głąb
terytorium
wroga (do miejscowości Browary).Cała prawobrzeżna Ukraina została wzięta
kosztem 150 zabitych i 300 rannych.
Z początkiem czerwca kontrofensywa sowiecka zmusiła wojska polskie do
wycofania się z Kijowa, którego niewielkie oddziały ukraińskie Petlury
nie były w stanie same utrzymać. Wojska polskie opuściły Kijów 13
czerwca.
Armia Czerwona planowała generalną ofensywę przeciw Polsce na wiosnę
1920 na kierunku białoruskim, gdzie od marca odbywała się zmasowana
koncentracja wojsk sowieckich w Bramie Smoleńskiej. Pokonanie w połowie
listopada 1919 przez bolszewików armii białych (zarówno na Syberii, jak
i ofensyw generałów Denikina i Judenicza i likwidacja w marcu 1920
republiki murmańsko - archangielskiej z wojskami gen. Millera)
spowodowało, że wszystkie siły Armii Czerwonej mogły być od marca 1920
r. skoncentrowane przeciwko Polsce i jej planom stworzenia federacji
Międzymorza Bałtycko-Czarnomorskiego. Polska ofensywa na Ukrainie była
zaskoczeniem dla dowództwa RKKA i spowodowała jedynie przyśpieszenie
przygotowywanej ofensywy przeciw siłom Wojska Polskiego siłami wojsk
Frontów : Zachodniego i Południowo-Zachodniego.
Ruscy się wściekli
14 maja na Białorusi wyprowadzone zostało uderzenie sowieckie,
nieskoncentrowanymi jeszcze w pełni siłami Frontu Zachodniego, które
miało zachwiać trzonem sił polskich na Ukrainie. Natarcie nie przyniosło
spodziewanych rezultatów. 1 i 4 Armie Wojska Polskiego podjęły kontratak
i odparły uderzenie przywracając linię frontu ze skróceniem jej przez
bagna rzeki Auty. Zapanował kilkunastodniowy bezruch na całym froncie
polsko-sowieckim, zaś blisko dwumiesięczny na froncie na Białorusi.
Zaimprowizowane natarcie sowieckie wyprzedziło jednak o dwa dni
planowane uderzenie polskie z południa na tyły sowieckiego zgrupowania
uderzeniowego (na kierunek Homel, Żłobin, Mohylew) - w tym sensie
spełniło swoje zadanie operacyjne, zmuszając jednocześnie stronę polską
do zaangażowania odwodów (grupa gen Kazimierza Sosnkowskiego) w
pierwszej linii. Miało to znaczenie przy ponownej sowieckiej próbie
przełamania podjętej 4 lipca 1920.
Jeszcze 10 marca 1920 r. na odprawie w Smoleńsku dowództwo Armii
Czerwonej podjęło decyzję o przerzuceniu na front polski z Kaukazu 1
Armii Konnej pod dowództwem Siemiona Budionnego. Armia ruszyła z Majkopu
w szyku konnym 3 kwietnia 1920 r. Po rozbiciu po drodze części wojsk
Nestora Machno w Hulajpolu, 6 maja na północ od Jekaterynosławia
rozpoczęła przeprawę przez Dniepr i po koncentracji pod Humaniem, 27
maja jej oddziały rozpoczęły atak na pozycje polskie. Po kilku
nieudanych natarciach Budionny znalazł lukę w ugrupowaniu wojska
polskiego i 5 czerwca 1920 r przełamał polską obronę 13 Dywizji Piechoty
pod Samhorodkiem, rozpoczynając działania na tyłach wojska polskiego
przeciwko jego zapleczu. Sposób prowadzenia walk przez Armię Konną był
niesłychanie brutalny. 7 czerwca jedna z jej dywizji zajęła Żytomierz,
wycinając do nogi polski garnizon, druga opanowała Berdyczów paląc m.in.
doszczętnie szpital z sześciuset rannymi i siostrami Czerwonego Krzyża.
10 czerwca zagon Budionnego zajął już Równe. Za 1 Armią Konną podjęła
działania zaczepne 12 Armia znad Dniepru i 14 Armia na południu.
Rozpoczął się wielki odwrót Wojska Polskiego. W pierwszych dniach lipca,
Polacy cofnęli się ok. 250-350 km na zachód. Wojsko Polskie utrzymywało
front na wysokości Równe - Tarnopol. Przed Lwowem zatrzymane zostały
działania Frontu Południowo-Zachodniego pod dowództwem Aleksandra
Jegorowa.
Gdy sowiecki Front Zachodni pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego
uderzał na Warszawę, sowiecki Front Południowo-Zachodni pod dowództwem
Aleksandra Jegorowa (z Józefem Stalinem jako komisarzem politycznym
Frontu) uderzał na Lwów. 1 Armia Konna pod dowództwem Siemiona
Budionnego nacierała po bitwach pod Brodami i Krasnem bezpośrednio na
Lwów. Z
Frontu Południowego Wojska Polskiego zostały tymczasem po 6 sierpnia
wycofane jednostki Wojska Polskiego dla wzmocnienia grupy uderzeniowej
Frontu Środkowego przygotowywanej do uderzenia na flankę sowiecką znad
Wieprza. Lwów był broniony w konsekwencji, przy równoległym do Armii
Konnej koncentrycznym natarciu XII i XIV Armii sowieckich, przez trzy
dywizje 6 Armii (18 DP, 12 DP i 13 DP) i armię ukraińską gen.Mychajło
Omelianowicza-Pawlenki broniącą przed bolszewikami linii Strypy i
Dniestru na skrajnej prawej flance Wojska Polskiego (tworzące wspólnie
Front Południowy pod dowództwem gen. Wacława Iwaszkiewicza).
Społeczeństwo Lwowa również stanęło do obrony swego miasta.
W bitwie pod Zadwórzem (stacją kolejową na przedpolu Lwowa), w której 17
sierpnia 1920 batalion lwowskich ochotników stawił czoło bezpośredniemu
natarciu 6 Dywizji Konnej Budionnego na Lwów, zginęło 318 z 330
walczących powstrzymując skutecznie przez cały dzień atak wojsk
bolszewickich. Jedenastogodzinna bitwa garstki obrońców z oddziałami
bolszewickimi nazwana została później Polskimi Termopilami. Po dalszych
dwóch dniach ataków na przedpolach Lwowa, 20 sierpnia 1920 Budionny
wykonał wreszcie ponawiany wielokrotnie rozkaz głównodowodzącego Armią
Czerwoną Sergieja Kamieniewa, nakazujący przerwanie szturmu Lwowa i
wsparcie wojsk Tuchaczewskiego na froncie pod Warszawą, i przez Sokal i
Zamość uderzył w kierunku Lublina. Kontrofensywa Wojska Polskiego
rozbiła już jednak w tym czasie (16-18 sierpnia) Front Zachodni
Tuchaczewskiego, działania 1 Armii Konnej były więc z punktu widzenia
sowieckiego spóźnione, a każdy dzień związania Armii Konnej w walkach
pod Lwowem był niezbędny dla zwycięstwa polskiego nad Wieprzem, Wisłą i
Wkrą.
2 lipca 1920 roku Tuchaczewski wydał sławną dyrektywę 1896 do
rozpoczęcia ofensywy przez Front Zachodni – "po trupie Polski wiedzie
droga do. ogólnego wszechświatowego pożaru. Na Wilno, Mińsk, Warszawę —
marsz".
4 lipca o świcie ruszył Front Zachodni, który w swoim składzie posiadał
około 270 tys. żołnierzy. Uderzenie Armii Czerwonej pod względem
taktycznym i operacyjnym polegało na koncentracji dużych sił ruchomych
na prawym, północnym skrzydle Frontu Zachodniego, systematycznym
przeskrzydlaniu wojska polskiego przez znajdujący się na skrajnej prawej
flance sowieckiej korpus kawalerii Gaj-Chana i ciągłym odpychaniu
polskiego Frontu Północnego od granicy polsko-litewskiej, a następnie
polsko- niemieckiej, wychodzeniu 3 Korpusu 4 Armii na skrzydło Wojska
Polskiego i spychaniu go na południe, na błota poleskie. Taktyka ta dała
nadspodziewanie dobre rezultaty. Nastąpił szybki odwrót wojsk polskich,
najpierw na linię starych okopów niemieckich (wojny pozycyjnej
niemiecko-rosyjskiej z roku 1916), a po kolejnych manewrach
oskrzydlających kawalerii Gaj Chana, w końcu lipca wojska rosyjskie
stanęły na linii Bugu. Armia Czerwona pokonała w krótkim czasie ponad
400 kilometrów. Wbrew rozkazowi Piłsudskiego Wojsko Polskie oddało bez
poważniejszego oporu twierdzę Brześć. 10 sierpnia linia frontu znalazła
się na wysokości Przasnysza, Wyszkowa, Siedlec, a 3 Korpus Kawalerii bił
się w Mławie, docierając ostatecznie do Działdowa. Tego dnia
Tuchaczewski wydał dyrektywę do opanowania Warszawy. Pragnął on
sforsować Wisłę na północ od miasta, odciąć zaopatrzenie z Gdańska, a
następnie uderzyć na Warszawę od północy i zachodu. Nie chciał popełnić
błędu Dybicza z lutego 1831. Przerzucił więc siły na północ od Bugu, by
powtórzyć udany manewr Paskiewicza.
Do tej chwili sukces Armii Czerwonej był całkowity. Powodzeniu
militarnemu armii towarzyszyły także sukcesy polityczne na arenie
międzynarodowej. W trakcie ofensywy odbywał się w Piotrogrodzie i
Moskwie II Kongres Kominternu, zakończony 10 sierpnia. Delegaci
rozjechali się w przekonaniu o rychłym upadku Warszawy i połączeniu
Armii Czerwonej z planowaną rewolucją komunistyczną w Niemczech.
Bitwa Warszawska, czyli giń ruska, czerwona zarazo-
23 lipca 1920 r. w Smoleńsku został utworzony z przekształcenia Biura
Polskiego przy KC partii bolszewickiej Tymczasowy Komitet Rewolucyjny
Polski (Polrewkom) jako rząd marionetkowy dla planowanej Polskiej
Republiki Rad. 30 lipca 1920 w Białymstoku, pierwszym większym mieście
na zachód od Linii Curzona,zajętym 28 lipca 1920 przez Armię Czerwoną
Polrewkom ogłosił odezwę o przejęciu władzy w Polsce i utworzeniu
Polskiej Republiki Rad. Oznaczało to chęć narzucenia przez interwencję
militarną Armii Czerwonej rządów sowieckich w okrojonej terytorialnie
Polsce. Członkowie Polrewkomu (Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski,
Józef Unszlicht, Feliks Kon) pociągiem specjalnym posuwali się tuż za
nacierającymi na Warszawę oddziałami sowieckimi, docierając ostatecznie
do Wyszkowa i przygotowując się do objęcia władzy po zdobyciu przez
Armię Czerwoną stolicy Polski.
13 sierpnia, w pierwszym dniu bitwy, nastąpiło gwałtowne natarcie dwóch
radzieckich związków taktycznych, jednej dywizji z 3. Armii Łazarewicza
i jednej z 16. Armii Sołłohuba. Nacierały one na Warszawę z kierunku
północno-wschodniego Dwie rosyjskie dywizje, które miały w nogach
przeszło 600 kilometrów marszu, uderzyły pod Radzyminem, przełamały
obronę
11 Dywizji pułkownika Bolesława Jaźwińskiego i zdobyły Radzymin.
Następnie jedna z nich ruszyła na Pragę, a druga skręciła w prawo – na
Nieporęt i Jabłonnę. Rozpoczęła się dramatyczna walka pod Radzyminem,
która w polskiej legendzie mylnie uznawana jest niekiedy za "bitwę
warszawską". Niepowodzenie to skłoniło dowódcę polskiego Frontu
Północnego
do wydania dyspozycji wcześniejszego rozpoczęcia działań zaczepnych
przez 5. Armię generała Sikorskiego z obszaru Modlina, by tym samym
odciążyć 1. Armię osłaniającą Warszawę.W dniu następnym, to jest 14
sierpnia, zacięte walki wywiązały się już wzdłuż wschodnich i
południowo-wschodnich umocnień przedmościa warszawskiego – na odcinku od
Wiązowny po
rejon Radzymina. Siły polskie stawiały wszędzie twardy opór i
nacierające wojska rosyjskie nie uzyskały poważniejszych sukcesów. 15
sierpnia koncentryczne natarcie odwodowych dywizji polskich (10 Dywizji
generała Żeligowskiego i 1. Dywizji Litewsko-Białoruskiej generała Jana
Rządkowskiego), po całodziennych zażartych bojach przyniosło duży
sukces. Odzyskany został Radzymin i polskie oddziały wróciły na pozycje
utracone przed dwoma dniami. 16 sierpnia na liniach bojowych przedmościa
warszawskiego toczyły się nadal intensywne walki, ale sytuacja wojsk
polskich ulegała częściowej poprawie.W strefie Modlina działania zbrojne
początkowa nie dawały również wyraźnego rozstrzygnięcia. 5 Armia
generała Sikorskiego, która na rozkaz dowódcy Frontu Północnego przeszła
14 sierpnia do natarcia w kierunku Nasielska, czyniła postępy. Były to
jednak sukcesy o znaczeniu lokalnym. Dopiero w dwa dni później, czyli 16
sierpnia, koncentryczne uderzenie armii Sikorskiego,
wyprowadzone z południowo-wschodnich fortów Modlina i znad Wkry,
doprowadziło do opanowania Nasielska. Dało możliwość kontynuowania
pomyślnych działań na Serock i Pułtusk. Na lewym skrzydle frontu
polskiego natomiast sytuacja układała się niepomyślnie. 4 Armia
Siergiejewa i Korpus Kawalerii Gaja, parły na Płock, Włocławek i
Brodnicę, a w rejonie Nieszawy rozpoczęły już forsowanie Wisły. W Płocku
ludność miasta broniła się w dniach 18-19 sierpnia 1920 na barykadach
wraz z wojskiem. Miasto zostało w r. 1921 odznaczone przez Naczelnika
Państwa Józefa Piłsudskiego Krzyżem Walecznych.
Tuchaczewski przerzucił swoją 4 Armię i Korpus Konny na północny zachód
od Warszawy, by przeprowadzić uderzenie i zająć tzw. korytarz polski.
Bolszewicy zamierzali przekazać te tereny Niemcom, by połączyć Prusy
Wschodnie z resztą Niemiec i pozyskać w ten sposób niemieckie kręgi
nacjonalistyczne. Twierdza Modlin stała się głównym punktem obrony 5.
Armii generała Władysława Sikorskiego na linii Wkry. Pod wpływem
trwożnych wiadomości, które napływały z rejonu Warszawy oraz
Włocławka i Brodnicy, naczelny wódz Wojska Polskiego zdecydował się
rozpocząć manewr zaczepny znad dolnego Wieprza.
16 sierpnia 1920 rozpoczęło się kontruderzenie. Dywizje grupy
uderzeniowej, mające ogromną przewagę nad słabą radziecką grupą mozyrską,
ruszyły szerokim frontem, by już w drugim dniu natarcia dotrzeć do szosy
Warszawa-Brześć. Rokowało to wyjście na tyły wojsk radzieckich pod
Warszawą. Prawe skrzydło natarcia osłaniała 3 Dywizja Piechoty Legionów
maszerująca na Włodawę i Brześć. Pod Warszawą wojska radzieckie zostały
związane energicznym zwrotem zaczepnym sił polskich przedmościa,
wspartych czołgami i atakującymi w kierunku na Mińsk Mazowiecki.Postępy
uzyskane już w pierwszym dniu natarcia były znaczne. 3 Dywizja Piechoty
Legionów zajęła Włodawę. 1 Dywizja Piechoty Legionów odcinek Wisznice –
Wohyń, a dywizje wielkopolskie 21. 16 i 14 osiągnęły rubież rzeki Wilgi,
zajęły Garwolin i wysunęły patrole pod Wiązowną. 2 Dywizja Piechoty,
przerzucona z zachodniego brzegu Wisły, przejęła rolę odwodu grupy
uderzeniowej. 17 sierpnia siły polskie osiągnęły linię Biała Podlaska –
Międzyrzec – Siedlce – Kałuszyn – Mińsk Mazowiecki. W tym samym czasie
reszta wojsk polskich przeszła do kontrofensywy na całej długości
frontu. 5. Armia znad Wkry uderzyła na XV i III Armie bolszewickie.
Wskutek wspomnianego wyżej braku łączności z dowództwem i zmęczenia
żołnierzy, większa część wojsk sowieckich przeszła do nieskoordynowanego
odwrotu. Część sił sowieckich, 3. korpus kawalerii Gaj-Chana (dwie
dywizje) oraz część 4. i 15. armii (6 dywizji) nie mogąc się przebić na
wschód 24 sierpnia 1920 roku przekroczyła granicę niemiecką i została
internowana na terytorium Prus Wschodnich. Dalszą częścią kampanii były
już tylko polskie zwycięstwa. Budionny wykonał wreszcie (20 sierpnia)
ponawiany wielokrotnie i ignorowany rozkaz Sergieja Kamieniewa
zaprzestania szturmu Lwowa i wsparcia natarcia Tuchaczewskiego na
Warszawę. Armia Konna uderzyła poprzez Busk, Sokal na Hrubieszów i
Zamość, by dalej, przez Lublin, wyjść na tyły nacierającej na północ
grupy uderzeniowej Wojska Polskiego.
Kontrofensywa polska znad Wieprza rozbiła już jednak w dniach 16-18
sierpnia główne ugrupowanie sowieckiego Frontu Zachodniego. Z punktu
strategii sowieckiej natarcie Budionnego było znacznie spóźnione -
wojska polskiej grupy uderzeniowej Frontu Środkowego pod osobistym
dowództwem Józefa Piłsudskiego znajdowały się już 20 sierpnia (w chwili
rozpoczęcia
manewru Budionnego spod Lwowa na północny zachód) na północ od Bugu w
pościgu za armiami sowieckimi, wykonując manewr okrążający północnej
grupy wojsk sowieckiego Frontu Zachodniego (IV Armia, XV Armia i Korpus
Gaj-Chana).
Pod Zamość maszerowały już przeciw Budionnemu zwolnione odwody polskie
(z przedmościa warszawskiego), do dowodzenia siłami polskimi na tym
obszarze został odkomenderowany gen. Władysław Sikorski a w ślad za
Budionnym ruszył z Rawy Ruskiej na Zamość generał Stanisław Haller z 13
Dywizją Piechoty stanowiącą do tej pory część garnizonu miasta Lwowa i 1
Dywizją Jazdy pod dowództwem płk. Juliusza Rómmla. Budionny został
pobity pod Komarowem i Zamościem w ostatniej historycznie odnotowanej
bitwie dużych związków kawaleryjskich (1 Armia Konna Armii Czerwonej
przeciw 1 Dywizji Jazdy Wojska Polskiego).Zdołał się on co prawda
przedrzeć przez zastępujące mu drogę odwrotu siły polskie i ukraińskie,
ale nie
wykonywał już zwrotów zaczepnych, pozbawiony taborów, zapasów, jednostek
zmotoryzowanych.Od 12 do 21 września gen. Rozwadowski, dowodząc
operacjami na południu, armiami generała Sikorskiego na Wołyniu i
generała Hallera w Galicji Wschodniej pobił wszystkie trzy armie
radzieckiego Frontu Południowo –Zachodniego. Armia ukraińska - jedyny
faktyczny
sojusznik Rzeczypospolitej w wojnie, pod dowództwem generała Mychajło
Omelianowicza-Pawlenki brała udział w tych operacjach, broniąc linii
Dniestru a następnie uderzając na tyły 14 Armii bolszewickiej. 6 Siczowa
Dywizja Strzelców armii URL w składzie 3 Armii Wojska Polskiego broniła
Zamościa i uczestniczyła w operacji okrążającej w czasie bitwy pod
Komarowem. Po bitwie warszawskiej i bitwie z 1 Armią Konną
rozstrzygające znaczenie dla ostatecznego wyniku wojny miała ofensywa
polska nad Niemnem we wrześniu 1920 r. Piłsudski przegrupował na
kierunek niemeński 2 Armię generała Rydza-Śmigłego i 4. generała
Skierskiego i użył jej przeciw Frontowi Zachodniemu Tuchaczewskiego. Od
20 do 28 września wojska sowieckie związane były walkami na całym
froncie. Toczyły się boje pod Grodnem, Brzostowicami, Wołkowyskiem.
Jednocześnie na tyły frontu przez Druskieniki wyszła 1 Dywizja Piechoty
Legionów i 1 Dywizja Litewsko Białoruska z Brygadą Jazdy. Po zwycięskiej
dla strony polskiej bitwie niemeńskiej (12 października 1920 Wojsko
Polskie wkroczyło ponownie do Mińska), 18 października 1920 weszło w
życie zawieszenie broni (zawarte 12 października pomiędzy delegacjami
Sejmu i rządu RP i rządu RFSRR w Rydze), a 18 marca 1921 również w Rydze
podpisany został traktat pokojowy, który wytyczył granicę
polsko-sowiecką i do agresji ZSRR na Polskę 17.09.1939 regulował
stosunki pomiędzy II Rzecząpospolitą a RFSRR, a później ZSRR.
Podsumowanie
Wojna polsko-rosyjska była konsekwencją erupcji rosyjskiego
imperializmu. Był to najlepszy moment, aby opanować pacyfistyczną Europę
Zachodnią, dla której spokój i pieniądze odgrywały zawsze najważniejszą
rolę. Wnioski dla Polski z tego konfliktu były odczuwalne; jedynym
sprzyjającym nam krajem na zachodzie były Stany Zjednoczone. Wielka
Brytania i
Francja potraktowały nas jak impertynetów, którzy śmieli walczyć z ich
starym koalicjantem z I wojny światowej.
Cudem była nie tylko bitwa
Warszawska, ale to że dzięki Marszałkowi Piłsudskiemu udało nam się
odzyskać prawie wszystkie ziemie sprzed zaborów. Polska okryła się
chwałą, zaś "cud nad Wisłą" został uznany jako pierwsza wojna manewrowa,
którą 20 lat później odkryto pod nazwą blitzkrieg. Niestety nie udało
się Piłsudkiemu ogólne zamierzenie skonstruowania grupy niepodległych
państw, które oddzielałyby nas od Rosji. Głównym tego powodem był ...
sam marszałek. Okazało się, iż zajęcie Wilna było politycznie bardzo
drogie, do dzisiaj odczuwamy z tego powodu niechęć i dezaprobatę
Litwinów. Nie doszło też w najmniejszym stopniu do realizacji pomysłu
federacji polsko-litwesko-białoruskiej, czy niepodległej Ukrainy. Nie
starczyło, przede wszystkim, na to politycznej woli, ale także środków
militarnych. Rosyjski "drach nach westen", którego przejawem właśnie
była ta wojna, nie dał do myślenia naszym politykom i wojskowym, którzy
nie obronili nas w większym, bo rosyjsko- niemieckim konflikcie. Dzięki
tej wojnie, Polska stała się państwem wielonarodowym, które mogło w
przyszłości stać się federacją lub zalążkiem związku państw Europy
Centralnej, a pozostała jakby państwem homogenicznym, gdzie nie było
miejsca na tolerancję narodowościową. Wojna pokazała, że potrafimy
współpracować z Litwinami, Łotyszami i Ukraińcami dla zwycięstwa nad
imperialistami rosyjskimi.
Rosja Sowiecka, ze swoją bzdurną rewolucją została skompromitowana,
jednak włączenie Białorusi, a szczególnie Ukrainy w skład ZSRR,
pozwoliło jej w przyszłości na uzurpowanie sobie prawa do aneksji całej
wschodniej Polski w imię obrony tychże okupowanych narodów. Ponadto
jasne stało się, że istnieje grupa komunistów lub rusofilów polskich,
którzy chętnie sprzeniewierzyliby się Polsce, aby zabłysnąć w tzw.
rewolucji socjalistycznej. Wielu z nich będzie kolaborować z Rosjanami,
aby za 20 lat otwarcie zdradzić swój kraj.
W końcu po 123 latach zaborów Polska stała się niepodległa i niezależna
od swoich dotychczasowych zaborców, aby po 20 latach stać się ponownie
ofiarą niespotykanej w historii agresji dwóch sprzymierzeńców: III
Rzeszy i ZSRR.