Zespół Szczurów Tunelowych, 1 batalion saperów 1 dywizji
piechoty
Sierżant Robert Batten, znany wszystkim jako "Batman", był najlepszym żołnierzem
elitarnej, lecz mało znanej jednostki zwanej Szczurami Tunelowymi. Ich nazwa nie
była specjalnie chwalebna, za to doskonale oddawała rodzaj walk, w jakich
specjalizowali się jej żołnierze. Batten był bardziej znany po stronie Vietcongu,
niż pośród Amerykanów, był jedynym podoficerem, jaki znalazł się na
północnowietnamskiej liście 10 najbardziej poszukiwanych Amerykanów. Był
czterokrotnie ranny, zgłosił się na ochotnika na dwie dodatkowe rundy służby w
Wietnamie. Jego dziełem było motto Szczurów Tunelowych, którego pochodzenie
wyjaśniał w ten sposób: - Uwielbiam wykurzać żółtków z tych tuneli. Wydaje im
się, że udało im się uciec, jeśli już dostaną się do swoich dziur. Krótko
mówiąc, mogą pocałować szczurze dupy, jeśli ściga ich stary Batman. Właśnie
dlatego mottem jednostki stały się słowa "Not worth a rat's ass", przetłumaczone
na łacinę.
Pomiędzy lutym i lipcem 1969 roku, Szczurem Sześć zespołu był porucznik Jack
Flowers. Nie ukończył college'u w Indianie, był zdeklarowanym przeciwnikiem
wojny, kiedy dostał powołanie do armii. Po przydzieleniu go do Lai Khe,
wyszukiwał dla siebie najbezpieczniejsze zajęcia. Któregoś dnia jeden z pilotów
śmigłowców obraził go, niewybrednie nawiązując do tej jego praktyki. Obraza była
tak uciążliwa, że Flowers zdecydował się przyjąć dowództwo nad zespołem Szczurów
Tunelowych. W oddziale spotkał Battena, który spodziewał się po nowym dowódcy
jedynie tego, że ten będzie trzymał się na uboczu. Ale Flowers był zdecydowany
nie lekceważyć obowiązków dowódcy, ciężko pracował i uczył się, a w końcu, gdy
jedna po drugiej dowodzone przez niego misje kończyły się sukcesem, Batten
zaakceptował jego przywództwo.
W maju 1969 roku Batten został odesłany do domu po trzech latach służby w
oddziale. Wystąpił z armii, kiedy odrzucono jego prośbę o pozostawienie go w
Wietnamie. Flowers pił z nim ostatniej nocy przed wyjazdem, kiedy Batman
wypowiedział głośno, co sądzi o swoim dowódcy. - Nie jesteś zabójcą, Sześć, i to
jest twój problem. Jesteś naprawdę dobry, najlepszy Sześć, jakiego miałem, ale
kiedyś coś schrzanisz. Charlie już od jakiegoś czasu nie zabili żadnego Szczura.
Albo pozwolisz im dorwać siebie, albo, co gorsza, pozwolisz dorwać się samemu
sobie...
Na miejsce Battena przyszedł sierżant Peter Schultz, dobry żołnierz, ale zbyt
wysoki i za silnie zbudowany, by był dobrym Szczurem. Bez Battena Flowers nie
miał wystarczającej osłony, zaczęła męczyć go odpowiedzialność i stres. W jednym
z tuneli całkowicie przysypała go ziemia, która osunęła się na niego wskutek
wybuchu nieprzyjacielskiej miny. Nim wykopano go nieprzytomnego, minęło ponad
pięć minut. Koniec nadszedł w lipcu 1969 roku, kiedy zespół Flowersa wykonywał
zadanie w "Żelaznym Trójkącie", na północy zachód od Sajgonu, gdzie znaleziono
bazę i obóz Vietcongu. Badane kolejno wejścia okazywały się "zimne" i w końcu
pozostało tylko jedno. Flowers wiedział, że do tego ostatniego tunelu musi iść
sam, ponieważ wszyscy jego ludzie tego dnia byli już pod ziemią.
Po wrzuceniu do dziury granatu, służącego głównie jako rodzaj głośnego
powitania, Flowersa opuszczono około pięciu metrów w głąb, porucznik spodziewał
się, że na dole czeka na niego samotny nieprzyjaciel. Pamiętając o słowach
Battena, Flowers wyobraził sobie wroga, leżącego przy ścianie tunelu z AK-47
odbezpieczonym i nastawionym na ogień ciągły. Jego jedyną szansą będzie zabicie
Wietnamczyka pierwszym strzałem z pistoletu. Metr nad dnem tunelu Flowers dał
znać Schultzowi, by puścił linę. Padając na ziemię strzelał już z pistoletu.
Pierwszy strzał Flowersa trafił Wietnamczyka w czoło, drugi przeszył policzek,
trzeci gardło, a czwarty, piąty i szósty trafiły w korpus. Flowers nie
przestawał naciskać spustu, nie zwracając uwagi na trzask iglicy, uderzającej w
próżnię. Pustym wzrokiem wpatrywał się w głąb tunelu, wciąż nie wierząc w to, że
oszukał go własny umysł. W tunelu nie było wroga. Gdzieś w głowie Flowersa
rozległ się śmiech Batmana.
Dwa dni później Flowers przestał dowodzić Szczurami Tunelowymi i szybko
przeniesiono go z Lai Khe. Nie było ani pożegnań, ani podarunków. Piętnaście lat
później, w restauracji mieszczącej się w drapaczu chmur w Filadelfii, Flowers
powiedział mi - Szczur Sześć zginął. Zginął w jakimś tunelu, gdzieś w Żelaznym
Trójkącie. Batman miał rację. Charlie mnie nie dorwał, ale sam zrobiłem to za
nich.
Rola Szczurów Tunelowych w Cu Chi
Operacje wojskowe związane z podkopami i kontrpodkopami znane są z relacji
historycznych datujących się jeszcze z czasów starożytnych. W czasie I wojny
światowej wykonywanie podkopów było integralną częścią wojny okopowej. Brytyjski
Korpus Saperski posiadał nawet specjalne Kompanie Tunelowe, utworzone w styczniu
1915 roku. Wietnamczycy z Północy wykorzystywali tunele już podczas walk z
siłami francuskimi w Indochinach, korzystali z nich także Chińczycy i
Koreańczycy w trakcie wojny w Korei, jednak rozległe kompleksy podziemne, jakie
siły amerykańskie napotkały w czasie Operacji Crimp w Południowym Wietnamie w
styczniu 1966 roku, nie miały sobie równych pod żadnym względem.
Ogółem Vietcong wykopał wokół Sajgonu ponad 320 kilometrów podziemnych tuneli, w
których znajdowały się koszary, fabryki broni i szpitale. Wszystkie te tunele
znajdowały się praktycznie pod nosem Amerykanów. Celem operacji "Crimp" było
zapewnienie bezpieczeństwa 1 dywizji piechoty (Wielkiej Czerwonej Jedynce) i 25
dywizji piechoty (Tropikalnej Błyskawicy), które stacjonowały na tych terenach.
Ironią losu nowa baza 25 dywizji, zbudowana w Cu Chi, w pobliżu strategicznej
drogi numer 1, na północny zachód od Sajgonu, znajdowała się praktycznie rzecz
biorąc nad jednym z największych kompleksów tuneli Vietcongu. Siły Północnego
Wietnamu aż do 1969 roku były w stanie bez większego problemu przenikać przez
wszelkie zabezpieczenia tego terenu, między innymi dzięki sieci tuneli.
Próby zniszczenia tuneli w Cu Chi były nieudane, podejmowano je jednak ze
względu na możliwość zdobycia w nich ważnych danych wywiadowczych. W rezultacie
wcześniejszych niepowodzeń, zadanie infiltracji systemu przypadło w udziale
oddziałom 25 dywizji piechoty i - nieco później - 65 batalionowi saperów. Mianem
Szczurów Tunelowych zaczęto określać jednak dopiero członków 1 batalionu
saperskiego 1 dywizji piechoty. Zespół Szczurów Tunelowych utworzono formalnie w
ramach batalionu w czerwcu 1967 roku. W skład oddziału wchodziło od siedmiu do
ośmiu ludzi, ich dowódcą był porucznik, określany kodową nazwą Szczur Sześć.
Pomagał mu jeden lub dwóch podoficerów. Ich baza znajdowała się w Lai Khe, choć
członkowie zespołu, którzy w Wietnamie służyli przeciętnie od czterech miesięcy,
wykonywali swe zadania na terenie całego Wietnamu Południowego. Ich praca była
trudna, niebezpieczna i cicha. Żołnierze byli uzbrojeni jedynie w noże i
pistolety, często walczyli wręcz z nieprzyjacielem, ukrytym w usianych
pułapkami, ciemnych i wąskich tunelach.
W roku 1970 Szczury Tunelowe zostały wycofane z akcji, a tunele zniszczono za
pomocą bombardowań dywanowych, dokonywanych na mocy dekretu prezydenta Johnsona
przez potężne bombowce B52. Dopiero wykorzystanie samolotów pozbawiło komunistów
możliwości korzystania z tuneli, pamiętajmy jednak, że lata wcześniej walczyli w
nich odważni żołnierze, którzy sami siebie nazywali Szczurami.
Fragment książki Modern Elite Forces.