Zimowy kamuflaż tymczasowy można uzyskać kilkoma metodami. Zasada ogólna jest
taka, że aby uzyskać przetarty kamuflaż, należy objekt pomalować kamuflażem
letnim, nałożyć na niego, po wyschnięciu, izolator, a następnie pomalować
wszystko na biało. Po wyschnięciu, zetrzeć lub zmyć w wybranych miejscach białą
farbę.
Najczęściej z samolotów wybierane są modele Iłów do kamuflażu zimowego. Kolejnym
modelem, w którym wykorzystałem tę technikę nanoszenia kamuflażu, był Jak-1.
Kamuflaż właściwy, wykonałem farbami Humbrol. Na początku Jak otrzymał
standardowy zielono-czarny letni kamuflaż. Spód malowany jest farbą Aeromaster
(1194), góra to zielona Pactra (A34) i czarny Lifecolor (LC02). Całość pokryłem
Sidoluxem. Następnie na górne powierzchnie skrzydeł oraz kadłuba naniosłem
białą, ale z niewielką domieszką szarej, Pactrę (A47 + A39). Po wyschnięciu
warstwy białej farby, wacikami do uszu zmoczonymi w denaturacie delikatnie
przemyłem miejsca, które narażone były na otarcia farby. Miejsca wybrałem rzecz
jasna na podstawie zdjęć zimowych Jaków. Ponownie cały model pomalowałem
Sidoluxem.
Kolejnym etapem było nałożenie kalkomanii. Zawsze na model nakładam kalkomanie
wcześniej niż „brudzing” (w tym wypadku suchymi pastelami), aby uniknąć
nienaturalnie wyglądających, idealnie czystych oznaczeń na modelu. Po
wyschnięciu kalkomanii, model pomalowałem bezbarwną, matową Pactrą. Kolejnym
etapem było nałożenie zabrudzeń suchą pastelą. W tym celu mieszałem kolory
czarny, biały i brązowy. Pastele nakładałem miękkim pędzlem. Po tym wszystkim
nałożyłem jeszcze finalną warstwę lakieru bezbarwnego, dokleiłem detale i
wykonałem imitację odrapań farby.
Inna prostsza metoda to zabawa chemią kosmetyczną. Model Pzkpfw IV pokryłem
standardowo czarnym podkładem, na który naniosłem bazowy kolor. Tak przygotowany
model odstawiłem na kilka dni, by farba naprawdę porządnie odparowała. Gdy tak
się stało, całość pokryłem lakierem do włosów. Lakier kosmetyczny zlałem z
aerozolu w puszce do słoiczka, następnie polakierowałem model, tak jak
malowałbym zwykłym modelarskim lakierem przy pomocy aerografu. Gwarantuje to
równą i cienką warstwę. Nie polecam nanoszenia prosto z puszki. Rozpylacz sprayu
jest mało precyzyjny i łatwo można zalać model zbyt grubą warstwa lakieru, co
może zepsuć finalny efekt. Gdy polakierowałam model, odczekałem około 10 minut i
od razu naniosłem białą akrylową farbę (również firmy Tamiya) bezpośrednio na
wcześniej położony lakier do włosów. Gdy tylko farba wyschła (około 10-15
minut), przystąpiłem do ścierania jej nadmiaru oraz psucia i wycierania zimowego
kamuflażu, by pojazd wyglądał bardziej bojowo. W tym celu przygotowałem miseczkę
z ciepłą wodą i kilka sztywniejszych pędzli różnej wielkości. Delikatnie
zalewałem model wodą, pozwalając by powierzchnia zwilgotniała, po czym sztywnym
pędzlem zbierałem lakier do włosów wraz z biała farbą. Czynności powtarzałem do
momentu, gdy uznałem że model wygląda tak jak powinien, a zimowy kamuflaż jest
„spracowany” w boju. Podczas delikatnego szorowania modelu pędzlem, oderwana
biała farba gromadzi się na pędzlu i w zakamarkach modelu. Dlatego warto często
przemywać pędzel w ciepłej wodzie i delikatnie wypłukiwać resztki farby z
modelu, by nie zdążyły zaschnąć.
Przy tej technice trzeba uważać na dwie rzeczy
— aby nie za bardzo zetrzeć białą farbę oraz by największe wytarcia robić w
„logicznych” miejscach. Czyli tam, gdzie poruszała się załoga, albo gdzie
czynniki atmosferyczne miały największy wpływ na trwałość farby. Kamuflaż nie
może być równomiernie wytarty, gdyż będzie to wyglądać nienaturalnie. Gdy
kamuflaż jest gotowy, odstawiam model na około tydzień, by wszystko dokładnie
wyschło i stwardniało. Po kilku dniach, gdy model jest już suchy, a farba
stwardniała, możemy przystąpić do dalszej pracy. Na tym etapie nakładam
kalkomanie. W miejscu gdzie mają być położone, nanoszę cienką warstwę
błyszczącego lakieru. Gdy wyschnie, przy pomocy płynów zmiękczających kładę
kalkomanie. Przed dalszymi pracami cały model pokryłem półmatowym lakierem w
celu zabezpieczenia zimowego kamuflażu. Dalej prace postępują tak jak w
przypadku każdego innego modelu. Nałożyłem filtry, wash, oraz wykonałem
opisywaną już „biedronkę” przy pomocy artystycznych farb olejnych. Podmalowałem
ekwipunek, zadrapania, odpryski, oraz wykonałem błoto w dolnych i poziomych
partiach modelu. Przy białym kamuflażu nie można przesadzić z brudzeniem!
Oczywiście należy wykonać sporo różnych zacieków brudu, jednak szczególnie
pionowe powierzchnie powinny być dość czyste, dla kontrastu z powierzchniami w
niższych i poziomych partiach gdzie można je mocniej ubrudzić. Jeśli cały model
ubrudzimy równomiernie, model straci wyrazistość. Będzie mdły, a kamuflaż zrobi
się kremowy. Technika ta wymaga nieco wprawy, jednak daje znakomite rezultaty.
Wytarcia są małe i ostrokrawędziowe, co wygląda bardzo naturalnie. Cały trik z
lakierem do włosów polega na tym, że podczas ścierania pędzlem na mokro, lakier
do włosów częściowo rozpuszcza się pod białą farbą, powodując jej odpadanie.
Sztuka w tym by kontrolować to zjawisko i by nie zdjąć całego białego koloru.
Model ma być powycierany tylko tam, gdzie chcemy.