W założeniu nowoczesna broń osobista musi cechować się następującymi parametrami: małe wymiary, sprawność, szybkostrzelność oraz krótki czas ładowania. Amunicja przyszłości powinna być lekka i mieć zwiększoną zdolność rażenia w stosunku do zwykłych pocisków. Dość nowym rozwiązaniem jest amunicja bezłuskowa (łuska wykonana z prasowanego ładunku prochowego, który spala się w komorze nabojowej), stosowana już np. w karabinku G-11 firmy Heckler&Koch. Jednak nie ma rzeczy doskonałych, ze stosowaniem tego typu amunicji związane jest niebezpieczeństwo samozapłonu w gorącej komorze nabojowej. Naboje te przyczyniają się również do szybszego niszczenia samej komory. W przyszłości broń, zamiast miotać standardowe kule, będzie wyrzucała pociski strzałkowe. Balistyka takiego pocisku, w porównaniu do klasycznego, cechuje się bardziej płaskim torem lotu oraz większą zdolnością przebijającą. Pociski miotające igły nadają się doskonale od obezwładniania uciekającego przeciwnika.  Wystrzeliwują od 5 do 17 cienkich igieł na odległość 200 m. Chyba nikt nie jest zdolny do ucieczki z igłami wbitymi w nogę. Innym, choć starym rozwiązaniem, jest amunicja dwupociskowa (stosowana w ramach testów w Wietnamie). Zwiększa ona prawdopodobieństwo trafienia, gdyż pocisk zasadniczy trafia w punkt celowania, drugi zaś w nieznacznej odległości od niego i nie jest to amunicja przeznaczona dla snajperów. Nowym pomysłem są pociski inteligentne. Laser umieszczony w celowniku odmierza odległość do celu (przyjmijmy, że celem jest okop) i przekazuje dane do pocisku. Wystarczy wystrzelić go, tak aby przeleciał nad linią okopu, a po osiągnięciu zadanego dystansu, pocisk sam rozerwie się dokładnie nad celem. Szybkostrzelność wydaje się najważniejszą cechą broni przeznaczonej na pole bitewne. Ostatnim osiągnięciem techniki jest wyprodukowanie dwunastolufowgo karabinu maszynowego, mogącego wystrzelić w ciągu minuty ok. miliona naboi. System odpalania pocisków opary jest na mechanizmie elektrycznym, a dokładnie na wyładowaniu elektrycznym powodującym zapłon spłonki, gdyż niemożliwe jest zastosowanie standardowej iglicy. Ciekawym i przyszłościowym rozwiązaniem jest broń pneumatyczna. Nie chodzi tu bynajmniej o powszechnie znane wiatrówki, lecz nowoczesną broń miotającą pociski pod wpływem wysokiego ciśnienia. Jej podstawową zaletą jest naturalne wyciszenie - nie potrzeba żadnych tłumików, które osłabiają siłę pocisku i wpływają na jego tor lotu.



Broń laserowa jest już od dłuższego czasu stosowana w praktyce, prawdopodobnie została wykorzystana przez armię byłego ZSSR w konflikcie na pograniczu z Chinami. Wyróżniamy tu podział na broń oślepiającą oraz termiczną, tę w działaniu przypominającą broń z Gwiezdnych Wojen. Pierwsza działa bezpośrednio na narząd wzroku, druga zaś powoduje ciężkie oparzenia. Jednak zastosowanie lasera jest szersze. Dzięki wiązce o odpowiednio dużej mocy, jesteśmy w stanie zestrzelić, czyli spalić satelitę krążącego po orbicie tzw. projekt gwiezdnych wojen. Zamontowany w samolocie amerykański wysokoenergetyczny laser antyrakietowy (Airborne Laser Testbed - ALTB) przeszedł pomyślnie pierwszą próbę bojową, niszcząc nadlatujący pocisk balistyczny 13.02.2010. Laser został umieszczony w samolocie Boeing 747-400F. Laser pozwala na podgrzanie rakiety do temperatury krytycznej i powoduje nieodwracalne szkody w jej konstrukcji. Agencja USA ds. obrony przeciwrakietowej twierdzi, że broń energetyczna jest bardzo atrakcyjna dla systemów obrony przeciwrakietowej, ponieważ może ona uderzyć z prędkością światła w kilka celów na raz, na odległość kilkuset kilometrów.
Można też niszczyć statki powietrzne, lecz koszt samego lasera ogranicza jego cele do satelitów i pocisków. Światło lasera wykorzystywane jest również przy celowaniu, celowniki laserowe oraz naprowadzaniu pocisków na cel. Specjalne urządzenia wytwarzają wiązkę lasera niewidoczną gołym okiem. Jeżeli taką wiązkę skierujemy na obiekt, wystrzelony pocisk, nie musi być odpalany z tego samego miejsca, ważne, by nadleciał z odpowiedniej strony, gdy obierze drogę lotu wskazaną przez laser, kończy trafienie w cel z dokładnością do kilku centymetrów. Nowoczesne celowniki, oprócz dużej zdolności powiększającej, wyposażone są w czujniki kierunku i siły wiatru wpływającego na tor lotu pocisku, podają dokładną odległość celu lub mogą działać jak noktowizor. Nowoczesna broń będzie wykonana ze specjalnych materiałów używanych przy konstrukcji pojazdów kosmicznych. Pierwsze tego typu rozwiązanie zastosowała austriacka firma Glock. Do broni najcięższego kalibru należy zaliczyć bomby niszczące powłokę ozonową, broń ostatecznej zagłady, gdyż odbudowa tej warstwy jest praktycznie niemożliwa oraz bomby próżniowe. Wybuch takiej bomby powoduje powstanie na ogromnym obszarze próżni. Jeżeli kogoś nie zabije fala uderzeniowa, to pęknie z powodu ciśnienia, jest to porównywalne z wyjściem człowieka bez skafandra kosmicznego w próżnię.
Do walki możemy również zaprząc mikrofale. Ich skondensowana wiązka skutecznie niszczy układy scalone, broń EMP czyli uderzenie impulsem elektromagnetycznym, wykorzystywane podczas wojny w Zatoce Perskiej. Do zwalczania żołnierzy wroga można użyć kuchenki mikrofalowej, czyli Active Denial System. Jest to gigantyczna kuchenka mikrofalowa montowana na samochodach bojowych, działa na odległość kilkuset metrów. Podgrzewa cząsteczki wody w ludzkiej skórze do głębokości 0,4 cm wywołując uczucie silnego poparzenia. Szok dźwiękowy-do obezwładnienia wroga można skutecznie posłużyć się dźwiękiem. Specjalnie modulowany sygnał radiowy ma działać na ludzki układ nerwowy wywołując w nim uczucie napięcia i lęku. LRAD czyli Long Range Acoustic Device to wielki megafon, który będzie emitował dźwięk o natężeniu 150dB, odbierany będzie przez ludzkie ucho jako silny ból. Bronią humanitarną możemy też określić wszelkiego rodzaju wirusy komputerowe, które mają czynić spustoszenia we wrogich systemach, pod warunkiem że nie przeprogramują wrogich rakiet, tak aby spadły na terytorium ich właściciela.



Każdy żołnierz wyposażony nawet w najnowocześniejszą broń jest łatwym celem dla przeciwnika, jeżeli nie posiada dodatkowego osprzętu. Kamizelka kuloodporna czy żeliwny hełm nie są już wystarczającym zabezpieczeniem przed nowoczesną techniką. Przyszłością będzie "kombinezon kameleona", czyli ubranie, które zmienia barwę wraz ze zmianą otoczenia. Starym rozwiązaniem jest zastosowanie materiałów mających zdolność maskującą w podczerwieni, stosowany jest przeważnie 4% dodatek sadzy w poliestrze - właściwość ta jest wykorzystywana w ponad 300 rodzajach mundurów, lecz niestety jeszcze nie w polskich. Do nowych rozwiązań należą farby maskujące, którymi pokryte są samoloty. Sprawia ona, że samolot nią pomalowany jest niewidoczny dla obserwatora naziemnego, co w połączeniu z techniką "stealth", powodującą że obiekt jest niewykrywalny dla radaru i stosowaną również w łodziach, czynią go w pełni niewidzialnym. Ochranianie tylko korpusu nie wystarczy. Produkowane już są specjalne buty, dzięki którym wejście na minę przeciwpiechotną nie powoduje urwania stopy żołnierza i nie osłabia morale naszej armii, gdy kaleki żołnierz nie jest podbudowującym widokiem. Na nowoczesne obuwie składają się warstwy tworzyw sztucznych, przeważnie gore-tex i kevlar, które mają zapewnić i wygodę, i bezpieczeństwo.
Niewiele osób wie, że Amerykanie prowadzili prace badawcze nad zastosowaniem narkotyku LSD do wyłączania przeciwników z walki poprzez rozpylanie lub zatruwanie wody pitnej tymże środkiem, w użyciu jest już gaz wywołujący halucynacje. Mimo wysiłków jego twórców, nie udało się, niestety sterować ich przebiegiem, mogą wywołać zarówno lęk, jak i agresję. Wyposażeniem dodatkowym jednostek
specjalnych jest GPS. Służy on do ustalania położenia na kuli ziemskiej z dokładnością do kilku metrów. Jest to gadżet przeznaczony raczej dla sojuszników US Army, do lokalizacji wykorzystuje sygnały amerykańskich satelitów wojskowych, zablokowanie czy też wprowadzenie błędnych danych mogłoby zdezorientować przeciwnika. Ważnym czynnikiem wpływającym na powodzenie misji ma stała łączność ze sztabem dowodzenia. Obecne systemy przeznaczone dla oddziałów specjalnych pozwalają na łączność dwukierunkową. Żołnierz na wyświetlaczu widzi materiały potrzebne do wykonywaniu misji rozkazy, mapy, zdjęcia satelitarne, a dzięki kamerze zamontowanej na hełmie, dowództwo ma aktualny obraz z pola walki. Przesyłanie informacje są zakodowane i rozbite na trzy odrębne sygnały: trzy częstotliwości oraz szyfrowanie mają uniemożliwić rozkodowanie sygnału, inaczej wróg widziałby posunięcia poszczególnych żołnierzy. Ważna rolę w prowadzeniu wszelkich operacji wojskowych odgrywają superkomputery, wyposażone w mechanizmy sztucznej inteligencji, dzięki którym potrafią przewidzieć wszelkie warianty przeprowadzanych operacji oraz wybrać najdogodniejsze rozwiązanie.



5 lat temu rozpoczęto prace nad bronią, która na zawsze zmieni sposób walki w mieście. Corner Shot jest bronią jak w najwyższym stopniu nowoczesną. Podczas jej projektowania, dokładnie zadbano o to, aby żołnierz, stojący w ukryciu mógł sam strzelać z za rogu i obserwować poczynania wroga, by mógł go widzieć, ale jednocześnie sam być niewidzialny. Tego typu broń może ocalić życie wielu żołnierzom, gdyż nie będą musieli się wychylać, by oddać strzał. Corner Shot wyposażony jest w kamerę, dzięki której żołnierz może obserwować swój cel. Dwie kamery dają żołnierzowi pełny obraz sytuacji. Szerokokątny obiektyw służy do obserwacji tego, co dzieje się w pomieszczeniu. Druga kamera służy do obserwacji na dużą odległość. Kamera ma możliwość przekazania obrazu do sztabu lub innych członków drużyny. Jednym słowem, jest to nie tylko broń, ale także środek rozpoznania. Nie ma potrzeby wyposażania w taką broń całej drużyny. W zupełności wystarczy, jeżeli będzie go miał jeden lub dwóch żołnierzy. Jest on na tyle uniwersalny, że można na nim zamontować szeroką gamę brani strzeleckiej, w tym również standardowy karabin szturmowy, jaki jest na wyposażeniu izraelskiej armii. Nie ma również najmniejszego problemu z przymocowaniem granatnika, za pomocą, którego można zniszczyć niewielki pojazd lub szopę. Te wszystkie czynniki sprawiają, że broń jest niemalże uniwersalna i może być stosowana w każdych warunkach bojowych. Corner Shot umożliwia żołnierzom rażenie przeciwnika z ukrycia. świetnie powinien się spisywać, będąc w posiadaniu jednostek antyterrorystycznych.



Czołgi III generacji osiągnęły pewną technologiczną granicę rozwoju. Rewolucyjne technologie kierowania ogniem za pomocą lasera dawno przestały dziwić - stały się standardem. Pancerz ceramiczny, a tym bardziej aktywny, nie wywołuje zachwytu. Termowizory czy systemy wykrywania namierzenia laserem spowszedniały. Najpierw trzeba się zastanowić czego brakuje dzisiejszym "tank-om". Chyba piętą achillesową jest obrona przeciwlotnicza. Na przykład podczas "I wojny nad Zatoką Perską" to siły powietrzne sprzymierzonych zniszczyły większość irackich "T 72" i "T 55"; czołgom koalicjantów pozostało zniszczenie pozostałości po szturmowych atakach samolotów i śmigłowców (w liczbach Irakijczycy stracili 3847 czołgów, koalicja - 30). Technologia "Stealth", z powodzeniem stosowana w lotnictwie i marynarce wojennej, znajduje zastosowanie w pojazdach pancernych. "Czarne czołgi" już teraz są testowane w Stanach, mają bardzo obniżoną sylwetkę i ślad termiczny oraz są niewidoczne dla radarów. Przysposabia się czołgi do współdziałania z bezzałogowymi samolotami zwiadowczymi. Dowódca widzi pole walki jak na dłoni - z tymi informacjami ma kolosalną przewagę nad przeciwnikiem; dodatkowo "Stealth" i wróg może mieć nieprzyjemne przebudzenie...

Są bezzałogowe samoloty, mogą być i takie czołgi. Daje to niesamowite możliwości rozwoju i duże zyski. Główne wady bezzałogowych rozwiązań bojowych: kłopoty z sterowaniem, czy gorsza widoczność - w wypadku czołgów nie istnieją. Komfort załogi się poprawia, a co za tym idzie wzrasta skuteczność. Inne zalety tego rozwiązania to zmniejszenie wymiarów, zwiększenie zasięgu i zapasu amunicji. I najważniejsza zaleta: brak strat osobowych, co w przypadku tak skomplikowanych maszyn jak dzisiejsze czołgi jest poważnym problemem. Czołgisty do "Leoparda 2" nie sposób wyszkolić w parę dni. Chociaż niektóre państwa potrafiły wypuścić na pole walki żółtodziobów w swoich najnowszych czołgach. Strata takiego Michaela Wittmanna jest bardzo dotkliwa. Dzięki bezzałogowym maszynom nie będzie tak bolesnych strat.
Czołgiści odchodzą naprawdę wyjątkowo nieprzyjemnie, płoną żywcem. Izraelski generał Tal nie mógł się pogodzić z tym faktem, w konsekwencji czego zawiązała się grupa pod jego przewodnictwem, która postanowiła zminimalizować zagrożenia dla życia czołgistów. Przeanalizowali wiele wraków czołgów pozostawionych na palach bitew Bliskiego Wschodu. Efektem ich prac był pierwszy Izraelski czołg "Merkava". Zastosowano w nim wiele nowatorskich rozwiązań jak np.: silnik z przodu pojazdu, brak amunicji w wieży, przedział desantowy. Czołg jest potężny, waga jego to 60 ton ("T 55" - 36 ton). Te innowacje świetnie zdają egzamin, spełniają wszystkie z założeń zespołu Tala; raz jednak nie zadziałały. Jak mogło się to zdarzyć, tym bardziej, że pocisk, który sforsował ochronę "Merkavy" to półcalowy pocisk z karabinu maszynowego, raczej się nie do wiemy. Ale nie to jest najważniejsze w tej historii, ważna jest reakcja gen. Tala, który osobiście odwiedzał poszkodowanego czołgistę w szpitalu, a jego rodzinę przeprosił za bolesny skutek błędu konstrukcyjnego. Oczywiście niezwłocznie usunięto wadę. Istnieje prawdopodobieństwo, iż pancerniacy przyszłości będą poruszali się w jeżdżących fortecach, bardziej przypominających okręty lądowe, jakimi miały być czołgi w zamyśle ich angielskich twórców z początku XX wieku. Wiadomo nie od dziś, że Amerykanie mają już na tyle sprawne działa laserowe, by można je było użyć w walce. Jak na razie trwają próby z zastosowaniem przenośnych laserów do niszczenia pocisków artyleryjskich. Powstaje pierwsza broń dająca możliwość obrony przed artylerią. Być może w tym roku pojawią się pierwsze "Hamery" uzbrojone w takie działa. Jaki to będzie miało wpływ na czołgi, dowiemy się z pewnością, choć nie tak szybko, jakbyśmy chcieli.

W Stanach Zjednoczonych zmieniają się priorytety budowy nowych sił zbrojnych. Amerykańscy stratedzy skłaniają się w kierunku rozwoju lekkich sił, zdolnych do szybkiej reakcji na całym świecie. Krystalizuje się program "Land Warrior" - jest to żołnierz wyposażony w zestaw sprzętu informatycznego, podobnie jak dowódca czołgu czy pilot śmigłowca. Pracuje się też nad egzoszkieletem, czyli zewnętrznym mechanicznym szkieletem, wspomagającym mięśnie ludzkie. W połączeniu z "Land Wariorrem" powstaje bardzo niebezpieczna broń - superczłowiek. Wszystkie te działania będą miały wpływ na rozwój czołgów, dla których jeszcze rysuje się przyszłość,ale i na których zaczynają pojawiać się już pierwsze skazy.

.