Dżungla to wiecznie zielony, wilgotny las tropikalny, pokrywający
rozległe obszary Środkowej i Południowej Ameryki (dorzecze Amazonki),
Kotlinę Kongo w Afryce, oraz znaczne terytoria w południowej i
południowo-wschodniej Azji wraz z Archipelagiem Malajskim. Dżungla
pokrywa Madagaskar, Filipiny, większą część Nowej Gwinei.
Klimat strefy przyrównikowej, gdzie występują te lasy, jest gorący i
parny. Temperatura jest prawie stała przez cały rok i wynosi 25 do 280C,
a ulewne deszcze padają każdego popołudnia. W porze deszczowej potoki
wody nieraz całymi tygodniami bez przerwy leją się z nieba. Drzewa
dorastają do ogromnych rozmiarów, osiągając nawet 60 metrów wysokości.
Ich korony tworzą wiele warstw, a skórzaste liście nie przepuszczają
światła, wskutek czego na dnie lasu panuje mrok. Dlatego, w
przeciwieństwie do naszych lasów, bardzo mało jest tu krzewów i runo
jest ubogie. Dużo jest natomiast pnączy (lian) i epifitów (roślin
rosnących na drzewach), wśród których jest wiele pięknie kwitnących
storczyków. Rośliny znajdują tu doskonałe warunki do rozwoju i dlatego
występujące tu lasy nie mają sobie równych, ale dla człowieka,
szczególnie Europejczyka, to "zielone piekło".
Z powodu dużej wilgotności powietrza czujemy się jak w parowej łaźni,
nie ma czym oddychać. W rezultacie szybko przebiegających procesów
gnilnych, zawartość dwutlenku węgla w powietrzu na dnie tropikalnego
lasu prawie dziesięciokrotnie przewyższa jego normalną zawartość w
atmosferze, dlatego możemy odczuwać brak tlenu. Wilgotna gleba sprawia
wrażenie jakby się szło po gąbce. Mroczne wnętrze lasu wywołuje
klaustrofobię (strach zamkniętej przestrzeni). Szczególnie
przygniatająco na psychikę niedoświadczonego człowieka działa zalegająca
w dżungli cisza.
Rozróżniamy dwa typy lasu tropikalnego - pierwotny i wtórny. Pierwotny
las tropikalny jest pomimo swojego bogactwa gatunków roślin bardziej
dostępny. Gęste zarośla spotykamy tylko na brzegach rzek, polanach,
porębach i pogorzeliskach. W lesie tym można wyróżnić kilka pięter.
Najwyższe piętro to pojedyncze stare drzewa - giganty, wysokości do 60
metrów z szeroką koroną i gładkim pniem. Drugie piętro tworzą drzewa o
wysokości 20 - 30 m. Trzecie piętro to drzewa 10 - 20 metrowe,
najczęściej różne gatunki palm. Ostatnie, czwarte piętro tworzy runo
leśne złożone z bambusów, krzewów i roślin zielnych oraz paproci i
widłaków Lycopodium. Wskutek pożarów i wyrębów ogromne przestrzenie
pierwotnego lasu tropikalnego zostały zastąpione przez las wtórny -
chaotyczne, trudne do przejścia nagromadzenie drzew, krzewów, lian,
bambusów, paproci i roślin zielnych.
Fauna dżungli nie ustępuje florze pod względem liczby i różnorodności
gatunków. W lasach tropikalnych można spotkać niemal wszystkie gatunki
dużych ssaków (słonie, hipopotamy, bawoły, nosorożce, tygrysy, jaguary),
i gadów (krokodyle), a także węży, wśród których jest wiele jadowitych.
Świat zwierząt dżungli to z punktu widzenia survivalu "żywa spiżarnia",
ale jednocześnie i źródło niebezpieczeństw. Co prawda na człowieka
poluje tylko krokodyl i czasem lampart Felis pardus , niemniej
nieostrożne postępowanie przy spotkaniu z dużymi drapieżnikami może je
sprowokować do napaści. Natomiast niektóre zwierzęta roślinożerne, jak
na przykład afrykański bawół i hipopotam są niezwykle agresywne i mogą
atakować człowieka pozornie bez żadnej przyczyny. Dlatego też, nie lwy i
tygrysy, a bawoły i hipopotamy są uznawane za najbardziej niebezpieczne
duże zwierzęta tropików.
W dżungli można też spotkać wiele gatunków jadowitych węży, niektóre z
nich na przykład kobra Naja nigricollis potrafią "pluć" jadem na
odległość. Przy trafieniu jadem w oczy ofiary, występują takie same
objawy jak przy ugryzieniu. Najlepszy sposób leczenia, to bezzwłoczne
zastosowanie zastrzyku ze specyficznej surowicy - podskórnie lub
domięśniowo, ale przy szybkim narastaniu objawów zatrucia - dożylnie.
Zabrania się zakładać opaskę uciskową na ukąszoną kończynę, bowiem
przyniesie to więcej szkody jak pożytku. Także zabrania się przypalać
miejsce ukąszenia rozgrzanym metalem, nadmanganianem potasu w proszku,
itp. Te sposoby nie spowodują rozkładu jadu węża, który głęboko przenika
w ciało. Nie wolno też dawać pokąsanemu alkoholu, bo pogorszy to tylko
jego stan. Można natomiast szybko rozciąć każdą rankę na krzyż, na
głębokość 0,5 do 1cm i odessać część jadu wraz z krwią specjalną bańką z
gumową gruszką. Potem ranę przemywamy wodą utlenioną lub jasno-różowym
roztworem nadmanganianu potasu i nakładamy sterylny opatrunek. Ukąszoną
kończynę należy unieruchomić jak przy złamaniu.
Także ukąszenia niektórych pająków spotykanych w dżungli mogą być
groźne, a nawet śmiertelne. Z kolei jadowitość tarantul (np. Lycosa
tarantula) jest znacznie przeceniana, ponieważ ich ukąszenia rzadko
powodują groźne komplikacje.
Podczas marszu przez dżunglę atakują nas lądowe pijawki, zaczajone na
liściach drzew, krzewów i pędach roślin, wzdłuż ścieżek wydeptanych
przez ludzi i zwierzęta. Pijawki mają różne rozmiary - od kilku
milimetrów do dziesięciu centymetrów. Ukąszenie pijawki jest zupełnie
bezbolesne, zauważamy ją gdy już nassała się krwi. Wygląd takiej pijawki
powoduje zwykle u nowicjusza paniczny odruch jak najszybszego pozbycia
się jej, co zazwyczaj powoduje rozerwanie pijawki i w skórze zostają jej
szczęki i wnętrzności. Krew cieknie z rany spowodowanej pijawką jeszcze
przez 40 do 50 minut, a miejsce ukąszenia boli przez dwie, trzy doby.
Przeniknięcie pijawek w drogi oddechowe może spowodować ich mechaniczne
zatkanie. Usunąć je można za pomocą pałeczki z watką, zmoczonej
spirytusem, jodyną lub skoncentrowanym roztworem soli kuchennej.
Ukąszenie pijawki nie jest groźne, jednak w warunkach tropikalnego
klimatu grozi wtórną infekcją. Dlatego też każdą rankę po usunięciu
pijawki obowiązkowo należy zdezynfekować. Przed wejściem do dżungli
należy opuścić rękawy koszuli, zapiąć mankiety a nogawki spodni schować
w skarpety. Na każdym postoju należy sprawdzić powierzchnię skóry i
usunąć pijawki. Można kupić specjalne kremy, którymi smarujemy skórę dla
odstraszania pijawek.
Jak powszechnie wiadomo, w krajach tropikalnych są bardzo
rozpowszechnione choroby wywoływane przez pasożyty. Człowiek zwykle
zaraża się nimi poprzez zjadanie jaj i larw pasożytów z pokarmem oraz
wodą. Ale dojrzałe larwy - cerkarie niektórych pasożytów mogą przeniknąć
w organizm człowieka poprzez nieuszkodzoną skórę, podczas chodzenia boso
lub w kąpieli. Dlatego należy przestrzegać następujących środków
ostrożności: nie kąpać się w stojących i wolno płynących zbiornikach
wody, obowiązkowo nosić obuwie, starannie gotować i smażyć pokarmy, pić
tylko przegotowaną lub chemicznie zdezynfekowaną wodę.
Wiele niebezpiecznych chorób w tropikach przenoszą takie owady jak
komary, moskity, muchy, meszki. Najbardziej rozpowszechniona jest
malaria, przenoszona przez komary. Wiele gatunków komarów przenosi żółtą
febrę, przeciwko której należy się zaszczepić przed wyjazdem w tropiki.
Znana szeroko afrykańska mucha tse-tse przenosi śpiączkę. Aby uniknąć
tych chorób należy po pierwsze regularnie brać leki a po drugie stosować
środki zabezpieczające przed owadami - moskitiery, repelenty, odzież
zasłaniającą ciało. W tropikach nie tak jak u nas nawet cienka koszula
chroni przed komarami i moskitami. Jako środek nadzwyczajny można pokryć
odkryte części ciała papką z mułu lub gliny, co po jej wyschnięciu
zabezpieczy nas przed ukąszeniami owadów.
W dżungli rosną też niebezpieczne, trujące rośliny. Wystarczy dotknąć
pnia mancinelli Hippomane mancinella, z rodziny Wilczomleczowatych
podczas deszczu, gdy po jej pniu ścieka woda, a po chwili odczuwamy
silne bóle brzucha, język puchnie tak, że trudno mówić. W Azji
Południowo-Wschodniej sok rośliny o nazwie "chan", która w pierwszej
chwili przypomina dużą pokrzywę, powoduje głębokie, bolesne oparzenia.
Niebezpieczne są także powierzchowne nawet zadrapania i skaleczenia
spowodowane przez sterczące w różne strony połamane gałęzie oraz liczne
kolczaste rośliny, jak na przykład palma pandanus. Skaleczenia te, jeśli
ich natychmiast nie zdezynfekujemy (jodyną, spirytusem) szybko ropieją.
Wyjątkowo długo nie goją się rany spowodowane ostrymi jak brzytwa
krawędziami rozszczepionych pędów bambusa.
Marsz w dżungli jest bardzo trudny. Pokonywanie gęstych zarośli,
licznych zawałów z leżących pni i grubych gałęzi, ścielących się po
ziemi lian oraz wystających korzeni wymaga dużego wysiłku oraz zmusza do
ciągłego obchodzenia przeszkód nie pozwalając iść prosto w wytyczonym
kierunku. W dżungli wydatek energii podczas marszu w temperaturze 26 do
400 C i wysokiej zawartości pary wodnej w powietrzu w porównaniu z
klimatem umiarkowanym wzrasta dwukrotnie. Znacznie zwiększa się
wydzielanie potu, który z powodu wysokiej wilgotności względnej
otoczenia nie paruje, tylko ścieka po ciele zalewając oczy i mocząc
odzież. Obfite pocenie się nie tylko nie przynosi ulgi, ale jeszcze
więcej męczy człowieka.
Przemieszczanie się w pierwotnym lesie tropikalnym, pomimo przeszkód,
obfitości opadłych liści, wilgotnej błotnistej gleby jest stosunkowo
proste. Za to w zaroślach wtórnego lasu ani kroku nie zrobimy bez pomocy
noża - maczety. Po całym dniu marszu, a właściwie wyrąbywania sobie
drogi przez dżunglę, możemy stwierdzić, że przeszliśmy zaledwie dwa
kilometry. Po ścieżkach wydeptanych przez ludzi i zwierzęta możemy
poruszać się znacznie szybciej. Jednak odejście ze ścieżki nawet na
kilka kroków grozi zabłądzeniem. Orientacja w dżungli jest bardzo
trudna, ponieważ tradycyjne metody określania stron świata stosowane w
naszych lasach, zawodzą. Sposób określania kierunku północy po mchu
rosnącym na zacienionej stronie drzewa jest bezużyteczny, ponieważ mchy
i inne rośliny obrastają pnie drzew ze wszystkich stron. Określić strony
świata według słońca, księżyca i gwiazd jest niemożliwe, bo nie widać
nawet skrawka nieba. Aby nie zejść z wytyczonego kierunku, nawet
posiadając kompas, należy często wyznaczać sobie wyróżniający się punkt
orientacyjny. Niezależnie od szybkości marszu co godzinę należy zrobić
postój dla odpoczynku i przeglądu wyposażenia oraz powierzchni skóry. Po
około 5 - 6 godzinach marszu należy zatrzymać się na dłuższy postój.
Przez półtorej do dwóch godzin odpoczniemy, ugotujemy i zjemy gorący
posiłek, napijemy się herbaty oraz doprowadzimy do porządku odzież i
obuwie. Jeśli idąc przez dżunglę dniem, co krok napotykamy na różne
przeszkody, to nocą trudności wzrastają tysiąckrotnie. Dlatego też co
najmniej 2 godziny przed zachodem słońca należy pomyśleć o noclegu.
W naszych szerokościach geograficznych, po zachodzie słońca następuje
okres zmroku, trwający do półtorej godziny. Noc w tropikach następuje od
razu, prawie bez zmroku. Gdy tylko zajdzie słońce, co w tropikach
następuje pomiędzy godziną 17 a 18, dżungla pogrąża się w ciemnościach.
Miejsce na nocleg wybieramy w miarę suche, daleko od stojącej wody i nie
na ścieżce wydeptanej przez zwierzęta. Sprawdzamy zawsze, czy nie grozi
nam zwalenie się na głowę obumarłego drzewa lub suchych gałęzi. Także
musimy sprawdzić, czy w pobliżu nie ma mrowiska, roju dzikich pszczół
lub gniazda szerszeni. Oczyszczamy niedużą polankę z krzewów i wysokiej
trawy a w jej środku wykonujemy płytki dołek na ognisko. Przed zachodem
słońca należy przygotować zapas opału na całą noc. Ognisko jest
konieczne dla suszenia odzieży i obuwia, przygotowania posiłku oraz
odstraszania dzikich zwierząt. Najlepszym posłaniem w dżungli jest
oczywiście hamak, ponieważ nie można spać na ziemi. Na postoju należy
wysuszyć buty i skarpetki, umyć nogi i przypudrować przestrzenie
międzypalcowe zasypką przeciw grzybiczą. Dzięki tym prostym zabiegom
higienicznym, jeśli będziemy je stosować regularnie, zabezpieczymy się
przed maceracją (rozmiękczeniem skóry od ciągłego zawilgocenia) co
prowadzi do grzybicy, ropnego zapalenia i zakażenia stóp.
Przeżycie w dżungli stanie się łatwiejsze, jeśli będziemy mieli
następujące wyposażenie:
maczetę do wyrąbywania sobie drogi wśród roślin, przygotowania opału,
przecinania pni do budowy tratwy;
kompas do utrzymywania kierunku;
lekarstwa na gorączkę i przeciw infekcjom;
wysokie buty dla ułatwienia marszu i ochrony stóp;
hamak pozwalający na szybkie przygotowanie sobie noclegu nad ziemią;
moskitierę chroniącą przed owadami.
Zaopatrzenie w wodę w dżungli nie przedstawia trudności. Strumyki i
rzeki, jeziorka i bagna spotykamy często. Jednak używać takiej wody
należy dopiero po odkażeniu lub przegotowaniu. Źródłem wody mogą być
także niektóre rośliny. Palma Ravenala madagascariensis nazywana
"drzewem podróżników", w grubych ogonkach liściowych ma zagłębienia
gdzie gromadzi się od 0,4 do 1 litra wody. Wodę można otrzymać także z
lian, których nisko zwisające pędy zawierają do 200 ml chłodnego,
przeźroczystego soku. Jeśli jednak sok jest ciepły, gorzki lub kolorowy
pić go nie należy, bo może być trujący. Mieszkańcy Birmy nieraz gaszą
pragnienie wodą znajdującą się w pędach trzciny. Jeden półtorametrowy
pęd rośliny może nawet zawierać szklankę przeźroczystej, lekko kwaśnej
wody. Najbardziej rozpowszechnioną rośliną zawierającą wodę jest bambus
Bambusa. Nie każdy bambus zawiera wodę, ale można to łatwo stwierdzić po
charakterystycznym dźwięku (pluskaniu) przy potrząsaniu nim. Najczęściej
wodę zawierają bambusy rosnące w wilgotnych miejscach, pochylone pod
kątem 30 do 500. Jedno metrowe kolanko może zawierać od 200 do 600 ml
przeźroczystej, przyjemnej w smaku wody. Woda w bambusie ma temperaturę
10 - 12 C, nawet wtedy, gdy temperatura otoczenia wynosi powyżej 30 C.
Kolanka z wodą można użyć jako butelki, aby mieć podczas marszu zapas
świeżej, słodkiej wody nie wymagającej odkażania.
Kiedy po męczącym marszu dojdziemy do rzeki, pierwszym pragnieniem jest
zanurzyć się w chłodnej wodzie, zmyć z siebie pot i zmęczenie. Jednak
skoczenie do wody bez zastanowienia grozi poważnymi następstwami. Po
pierwsze, szybkie ochłodzenie przegrzanego ciała wywoła gwałtowny skurcz
naczyń, w tym i serca, co może skończyć się nawet śmiercią. Po drugie
możemy paść ofiarą krokodyla. W wodach Ameryki Południowej nie mniej
groźne są piranie Serrasalmo piraya, ryby wielkości ludzkiej dłoni,
czarnego, żółtego lub fioletowego koloru, z dużymi, mieniącymi się
łuskami. Dolna szczęka ryby wysunięta do przodu i zaopatrzona w liczne,
ostre jak brzytwa zęby, nadaje jej drapieżny wygląd. Piranie pływają
ławicami, które mogą liczyć od dziesiątek do nawet tysięcy osobników.
Zapach krwi zwabia piranie i jak niejednokrotnie obserwowano, w ciągu
kilku minut ze zwierzęcia lub człowieka zostaje szkielet. W jednym
doświadczeniu wrzucono do rzeki kapibarę o wadze 50 kilogramów. Ławica
piranii rzuciła się na ofiarę i po 55 sekundach w wodzie pozostał tylko
szkielet, przy czym piranie zdzierając mięso, na wylot dziurawiły żebra.
W rzekach Półwyspu Indochińskiego żyją ryby kolcobrzuchy, które atakują
kąpiących się nago, odgryzając im narządy rodne. Niebezpieczne jest
oddawanie moczu w wodzie, bowiem maleńkie południowoamerykańskie sumiki
rzeczne candiru Vandellia sp. zwabione prądem moczu wdzierają się
kąpiącym do cewki moczowej i nie mogą być usunięte bez zabiegu
operacyjnego, co może doprowadzić do śmierci człowieka.
Tylko ścisłe przestrzeganie zasad higieny osobistej oraz wytycznych
medycyny tropikalnej może zapobiec zachorowaniu na choroby tropikalne
oraz pozwoli zachować zdrowie i zdolność do pracy w warunkach walki o
przetrwanie w dżungli.