Wojna rosyjsko-fińska tzw talvisota, była konsekwencją ustaleń paktu Ribbentrop-Mołotow sankcjonującego podział Europy Centralnej na strefy wpływów. Finlandia, która podobnie jak uprzednio Polska, niedawno wydobyła się spod carskiego buta, miała być z powrotem przywołana do posłuszeństwa przez następczynię carskiej Rosji, ZSRR.
Za pretekst posłużyła Wiaczesławowi Mołotowowi nota protestacyjna wystosowana do rządu fińskiego pod koniec listopada 1939 roku, w której żądał wycofania wojska fińskich znad granicy, jako iż dokonały one ostrzelania wsi leżącej już po stronie radzieckiej. Finlandia odrzuciła te żądania, podobnie jak uczyniła to z wcześniejszymi (m.in. chodziło tutaj o przekazanie ZSRR Przesmyku Karelskiego, wydzierżawienia bazy morskiej Hanko oraz zawarcia nowego układu pokojowego przewidującego współpracę wojskową). Naturalnie całe zdarzenie było czystym wymysłem radzieckich władz prących do "ogólnoświatowej rewolucji", jednakże okazało się wystarczające do wszczęcia wojny i zerwania trwającego od 1932 roku radziecko-fińskiego paktu o nieagresji (oficjalnie nastąpiło to 28 listopada 1939 roku).

Cassus Belli
Wojna miedzy Związkiem Radzieckim a Finlandią wisiała w powietrzu przez kilka miesięcy. Choć w 1932 roku oba kraje zawarły ze sobą pakt o nieagresji to już w 1938 roku ZSRR w tajnych rozmowach chciało zmusić Finlandię do oddania pod władanie Moskwy Karelię, wyspy Alandzkie, wyspę Hanko i garści innych wysepek. W zamian za najlepsze ziemie rolnicze władze Radzieckie proponowały spory teren wiecznej zmarzliny, w której praktycznie nikt nie mieszkał. Finlandia odmówiła, jedynie co uzyskał Stalin to fińską gwarancję, że na terenie tego kraju nie będzie baz wojskowych z innych krajów. W październiku 1939 roku, widząc to co dzieje się w Europie Stalin wznowił rozmowy z Finlandią, ale tym razem opracował też alternatywne rozwianie - wojnę. Tym razem Sowieci również zażądali tych samych ziem, co w 1938 roku, w dodatku na liście terenów do przejecie pojawiło się miasto Petsamo i jego okolicę. Jak w 1938 roku i tym razem władze Finlandii stanowczo odmówiły władzom Sowieckim. Gdy kończył sie październik 1939 roku, Rosjanie zrozumieli, że Finlandia nie odda swoich ziem, zaczęli więc przerzucać sowie dywizję na granice. Stalinowi udało się wprowadzić wojska 28 września 1939 roku do Estonii, 5 października 1939 roku do Łotwy, 10 października 1939 roku na teren Litwy, tylko Finlandia sprzeciwiła się "wielkiej czerwonej ośmiornicy". Ze względów strategicznych, sytuacja w tamtym czasie na granicy z Finlandią była nie do przejęcia dla Stalina. Leningrad był w zasięgu fińskiej artylerii, w dodatku Stalin obawiał się, że alianci lub Niemcy wylądują w Finlandii i rozpoczną atak na to miasto, które znajdowało się zaledwie 20 kilometrów od granicy. W dodatku fińskie wyspy gdyby zostały obsadzone wojskami alianckimi lub też nazistowskimi, całkowicie mogły zablokować i zatopić flotę sowiecką na Bałtyku. Główna baza tej floty znajdowała się w mieście Kronsztad i była w zasięgu artylerii. Oprócz tego, jedyny rosyjski port niezamarzający w zimie - Murmańsk - był oddalony o zaledwie 90 kilometrów od Fińskiego miasta Petsamo i w razie wojny oddziały piechoty górskiej mogły niepostrzeżenie zaatakować lub zablokować ten strategiczny punkt. Rosjanie opanowanie tych miejsc traktowali tak samo jak opanowanie przez Hitlera późną wiosną 1940 roku Norwegii i Danii - było to swego rodzaju zabezpieczenie północnej flanki ZSRR. W dodatku w Stalinowskich planach niesienia rewolucji zachodowi, Finlandia była pierwszą przeszkodą w ewentualnym pochodzie armii czerwonej na zachód. 4 listopada 1939 roku odbyło się ostatnie spotkanie Stalina i Mołotowa z delegacją fińską. Po raz koleiny Finlandia odrzuciła propozycje Sowieckie i zadeklarowała jedynie to, że wycofa wojska na odległość 25 kilometrów od granicy w regionie Leningradu. 26 Listopada 1939 roku radziecka baza wojskowa pod wsią Mainilia znalazła się pod obstrzałem artyleryjskim. Była to prowokacja NKWD. Rosjanie natychmiast ogłosili, że Finowie ostrzelali radziecki garnizon. 30 listopada 1939 roku niby w odpowiedzi na prowokacje fińską Rosjanie zaatakowali Finlandię z morza, powietrza i lądu. W nalocie przeprowadzonym na Helsinki zginęło 91 osób, silny zgrupowanie wojsk sowieckich zaatakowały finów w północnej Kalerii. Już następnego dnia 1 grudnia 1939 roku, ZSRR utworzyło marionetkowy rząd fińskich komunistów w Terijokiu w pierwszej zajętej fińskiej miejscowości. Stalin do ataku na Finlandię, kraj liczący 3,6 miliona ludzi wysłał 27 dywizji piechoty, 10 brygad pancernych, całą flotę bałtycką, razem ponad 600 tyś. żołnierzy, 3800 samolotów 3000 czołgów. Finlandia była w stanie wystawić do obrony swojego terytorium tylko 8 dywizji piechoty, brygadę kawalerii, 6 brygad granicznych, 60 czołgów, 145 samolotów oraz 112 dział p-panc i 100 przeciwlotniczych oraz 500 dział polowych. Obronę wybrzeża zapewniała flota w sile: dwa pancerniki obrony wybrzeża, trzy torpedowce (w tym jeden nowoczesny), pięć okrętów podwodnych, kilka kanonierek, stawiaczy min i okręt szkolny Suomen Joutsen, dziesięć kutrów z Flotylli Ładoskiej, trzy pułki i dwa samodzielne dywizjony artylerii nadbrzeżnej (liczyły 291 dział kalibru od 100 mm do 305 mm). Mimo tej przewagi ilościowej, Finowie nie bali się wroga i nawet żartowali "Jezu, tyle Rosjan, gdzie my ich wszystkich pomieścimy?". Warunki terenowa, na których przyszło walczyć żołnierzom sowieckim w Finlandii były bardzo trudne. Większość terenów Finlandii jest porośnięte lasami, poprzeplatane trudnym terenem pokrytym wiecznym śniegiem i w dodatku jest tam ponad 40 tyś. jezior. Duża gęstość jezior sprzyjała finom, którzy mogą dzięki min skutecznie się bronić na wąskich przesmykach miedzy nimi.

Czerwony atak
Armia Czerwona przekroczyła granicę na Przesmyku Karelskim 30 listopada 1939 roku. Przez 5 dni Finowie prowadzili skuteczne działania osłonowe. Dowództwo fińskie podjęło po pierwszych 5 dniach walk decyzję o wycofaniu oddziałów osłonowych na Linię Mannerheima. Wojska radzieckie dotarły do niej 6. dnia, a na niektórych odcinkach, w wyniku działań opóźniających Finów, nawet 11. dnia (Finowie stracili ok. 100 zabitych). W początkowej fazie natarcia duże trudności w osiągnięciu jakichkolwiek postępów w terenie sprawiały Armii Czerwonej rozbudowane pola minowe oraz liczne pułapki i miny z drewnianą obudową. Trudności te potęgował jeszcze fakt, iż atakujący na początku nie posiadali wykrywaczy min, które zostały dostarczone na front dopiero kilkanaście dni po ataku. Nie lada zadaniem okazało się także wykrycie fińskich stanowisk ogniowych, które zostały doskonale zamaskowane i raziły swoim celnym ogniem z niewiadomych kierunków. Plan operacji zakładał, że w ciągu 12 dni Finlandia zostanie podbita, nikt w Moskwie nie zdawał sobie sprawy z tego, że wojna potrwa o wiele dłużej. Główny wpływ na to miało fatalne wyszkolenie armii. Żołnierze radzieccy nie byli przygotowani do wojny - nie mieli właściwego wyposażenia, sprawnego uzbrojenia ani odpowiedniego wyszkolenia. Nie potrafili walczyć, a nawet maszerować. Zawiedli nie tylko żołnierze. Dowódcy radzieccy nie potrafili dowodzić, współpraca pomiędzy piechotą i artylerią praktycznie nie istniała, jeszcze gorzej wyglądało dowodzenie lotnictwem. Tak jak w czasie inwazji na Polskę, już pierwszego dnia walk dywizje Armii Czerwonej się pogubiły, zmieszały swoje szyki, stały się niezdolne do prowadzenia działań bojowych. Przez pierwsze dwa miesiące wojny agresor próbował, co chwile atakować, ale albo nie mógł przebić się przez fińskie fortyfikacje, albo był zatrzymywany w lasach i bezdrożach przez fińskie wojska. Obrońcy - w przeciwieństwie do napastników - mieli świetnych żołnierzy. Dużą część armii fińskiej stanowili chłopi, którzy znali swój kraj, teren oraz byli przyzwyczajeni do mrozów w dodatku w czasie pokoju trzymali broń w domu, wykorzystując ją do polowania lub ochrony swoich gospodarstwa. Doskonale jeździli na nartach, mogli też spodziewać się pomocy od swoich współobywateli. Zatrzymane, pomieszane i źle dowodzone radzieckie dywizje były jedna po drugiej otaczane przez ruchliwe jednostki Finów, odcinane od zaopatrzenia, blokowane, albo brane do niewoli, lub też rozbijane na mniejsze "kotły" i likwidowane. Najcięższa od 100 lat zima i niesamowite mrozy sprawiały, że przewaga techniczna ZSRR nie mogła być wykorzystana: nie mogły latać samoloty, czołgi z trudem jeździły po zasypanych śniegiem drogach, ciężarówki były nieużyteczne.



W przesmyku Karelskim od 7 grudnia 1939 roku żołnierze 7. Armii przystąpili do forsowania jeszcze niedokończonych umocnień fińskich z zamiarem ich zniszczenia oraz przebicia się do Wyborg i Helsinki, dzięki jednak odpowiednim manewrom fińskim oraz zaciekłej obronie, a szczególnie szerokiej na 135 i głębokiej na nawet 90 kilometrów fińskie linii Mannerheima z 150 bunkrami, atak rosyjski został zatrzymany. Pozostałe uderzenia radzieckie skierowane były na północny-wschód od jeziora Ładoga gdzie 8. Armia zaskoczyła Finów i ich wyparła z zajętych pozycji, ale w kilkanaście dni później Finowie wyparli wojska sowiecki po unicestwieniu prawie całej radzieckiej 139. DP Natomiast 75. DP odniosła tak ciężkie straty, że praktycznie nie miała żadnej wartości bojowej. Rosjanie stracili 4 tys. zabitych (niektórzy historycy szacują tę liczbę nawet na 6 tys.) natomiast Finowie stracili 2 tys. zabitych i rannych (30% stanowili oficerowie). Środkową Finlandię atakowała 9. Armia, ale ze względu na trudny teren szybko została sparaliżowana i zatrzymana dzięki bohaterskiej obronie Finów. Na północy Finlandii 14. Armia, której udało się dojść do granicy z Norwegią. 15, 17, 19 i 20 grudnia 1939 roku 7. Armia wsparta 13. Armia podjęły nowe próby przerwania frontu fińskiego w regionie miejscowości Summ - wszystkie próby zakończyły się porażką. Nowo zmobilizowane i rozmieszczone siły fińskie 23 grudnia 1939 roku przystąpiły do kontrofensywy w sile 5 dywizji - miały one okrążyć wojska radzieckie w rejonie Summa. Była to największa taka akcja w historii Finlandii. Zakończyła się jednak niepowodzeniem. Mimo tego już 27 grudnia Finowie ponownie zaatakowali i po ciężkich walkach doszczętnie rozbili 163 i 44 DP. której żołnierze w panice ociekli z pola bitwy (po tym zdążeniu 834 żołnierzy sowieckich zostało postawionych pod sąd wojskowy za bunt i dezercje). Finowie wygrali w tym czasie wiele bitwę jak starcie pod Summą, Taipale, Kollaa, Tolvajarvi, Ilomantsi, Kuhmo, Suomussalmi, Pelkosenniemi, Joutsijarvi i Petsamo wszędzie powstrzymując i zadając ciężkie straty radzieckim wojskom. Pod koniec grudnia walki całkowicie zanikły, pogoda była tak fatalna, a temperatura tak niska, że nawet Finowie ograniczają swoje działania. W pierwszej ofensywie Armia Czerwona straciła 28 tyś. żołnierzy, a straty Finów nie przekroczyły 3 tyś. zabitych, armia fińska zdobywa 80 czołgów i ponad 70 dział. Linia Mannerheima przez dwa miesiące powstrzymywała wojska radzieckie, lecz na początku lutego Armia Czerwona miała już ogromną przewagę nad Finami. Finlandię oblegało już ponad 1,2 miliona żołnierzy wspartych wielkimi ilościami czołgów i samolotów. Finowie zmobilizowali 430 tyś. żołnierzy, ale bez ciężkiego sprzętu i z barakami w umundurowaniu i broni. Mimo to Finowie prowadzili skuteczną wojnę partyzancką i podjazdowa przez cały styczeń. Rosjanie nie radzili sobie z takimi atakami i ponosili duże straty. Finowie, co chwile próbowali okrążać i niszczyć mniejsze oddziały Rosjan, paraliżowali łączność, pozbawiali żołnierzy radzieckich pożywiania niszcząc kuchnie polowe, podkładali miny i wprowadzali nieustanny strach w szeregi Armii Czerwonej dzięki działaniom snajperskim (Rekordzista, Simo Hayha ma na koncie 542 zabitych wrogów, choć nieoficjalne źródła mówią o przeszło tysiącu zabitych!!). Finowie jednak wiedzieli, że sami nie powstrzymają na wiosnę i w lecie Sowietów wiec próbowali zmusić świat do pomocy. Linia Mannerheima to nie linia Maginota i długo nie była w stanie wytrzymać, jeśli Sowieci będą ciągle atakować. Głównym elementem pomocy miał polegać na przybyciu alianckiego korpusu ekspedycyjnego, który miał desantować się w rejonie Petsamo. Od samego początku zakładano udział w tej operacji wojsk polskich znajdujących się na obczyźnie. Desant aliancki miał liczyć od 13 do 17 tys. żołnierzy, a jego zadaniem było odcięcie połączenia z Murmańskiem. Ze względu na wielkość tego uderzenia nie miał on i tak większego znaczenia nawet gdyby do niego doszło. Alianci rozważali też desant w regionie Narwiku i następnie dotarcie przez Szwecję do Finlandii, lecz postawa Norwegów i Szwedów jak i obawa przed reakcją Niemiec szybko uniemożliwiła wykonanie tego zadania. Generał Gamline proponował uderzyć na Baku w sile 150 tys. ludzi w celu odcięcia Związku Radzieckiego od źródeł ropy naftowej. Jednak zapowiedzi francusko-angielskie tak jak i wcześniej w przypadku Polski skończyły się jedynie na niespełnionych obietnicach, a osamotniona Finlandia została pozostawiona praktycznie sama sobie. Pomoc, która dotarła była minimalna
(sprzęt) przybył w większości już po wojnie. Jedynym realnym wsparciem był Szwedzki Korpus Ochotniczy w sile 8 tyś. żołnierzy.
Sowieci nie dali jednak za wygarną, przez okres stycznia w region konfliktu ściągnęli dodatkowe 24 dywizję piechoty oraz doświadczonych dowódców. Na głównego dowódcę wojsk został objęty generał Sienion Timoszenko. Rosjanie nie popełnili tych samych błędów, co w pierwszej ofensywie. Mimo to w już pierwszego dnia ataku 11 lutego 1940 roku ponieśli straszliwe straty, jednak przewaga ilościowa była tak wielka, że linia Mannerheima zaczęła "pękać" pod naporem mas ludzi i sprzętu Armii Czerwonej. Rosjanie nie ustanie nacierali nie oglądając sie na straty. Pierwsze ataki radzieckie w miejscowości Summa (leżącej na głównej osi natarcia) udało sie zatrzymać, ale Rosjanie ściągnęli działa większe niż 200 mm i rozbijali Fińskie miejsca oporu. 11 lutego 1940 roku front został częściowo przełamany, a wojska sowieckie wlewały się za pierwszą linie obrony. 15 lutego 1940 roku armia fińska rozpoczęła odwrót na dogodniejsze pozycję. Mimo to Finowie również kontratakowali, 18 lutego fiński IV korpus zamknął w kotłach część wojsk radzieckich, jednak już następnego dnia w najciężej bitwie tej wojny, w starciu o Taipale Finowie musieli się wycofać. Pod koniec lutego opór Fiński został ostatecznie przełamany, a ochotnicze oddziały z Szwecji toczyły nadal dramatyczną walkę wraz z Finami o miasteczko Markajarvi w regionie Salla, walki w tym regionie zaliczają się szczególnie zaciekłych w czasie całej drugiej wojny światowej. 29 lutego 1940 roku Finlandia zaproponowała pokój, ale jednocześnie dzięki śmiałemu manewrowi rozgromiła Rosjan w kotle w regionie Lemetii. Ostatecznie 12 marca 1940 roku sowieci po wielodniowych ciężkich walkach dotarli do Vuosalmi i Vyborga. Straty fińskie zaczęły osiągać wówczas niepokojące rozmiary, liczba zabitych sięgnęła już 5 tyś. żołnierzy, ale armia nadal skutecznie walczy.

W nocy z 12 na 13 marca 1940 w Moskwie ustalono warunki traktatu pokojowego i podpisano go. Finlandia straciła 35 tys. km2 swego terytorium, 430 tys. ludzi utraciło sowie domy głównie w Kerelli. Ludność z terenów mających dostać sie pod kontrolą ZSRR te tereny, nie chcąc znaleźć się pod władzą sowiecką - ZSRR otrzymał w konsekwencji tereny fińskie bez zamieszkującej jej ludności. Aby odzyskać utracone terytoria, w półtora roku później Finlandia przystąpi do wojny, jako sojusznik Niemiec. W wyniku działalności lotnictwa sowieckiego życie straciło 826 osób cywilnych. Armia fińska straciła 22 849 ludzi (zabitych i zaginionych), 43 557 rannych, (z których 10 tys. pozostało do końca życia inwalidami) oraz 100 samolotów. Straty radzieckie sięgnęły 230 tys. ludzi oraz 1500 czołgów i ponad 600 samolotów. Nieoficjalne dane mówią nawet o 273 tyś. zabitych i 800 tyś. rannych żołnierzach.

Epilog
Nad Europą zawisł śmiertelny duch sojuszu Hitler-Stalin, stało się jasne że te dwa kraje podzieliły Europę między siebie.
Finlandia uratowała swoją suwerenność, dzięki niesamowitej nieudolności Rosjan, jednakże państwo zostało okrojone z 10% jego powierzchni. Państwo fińskie straciło miasto Viipuri(obecnie Wyborg), całą Karelię, część Laponii oraz część wybrzeża przy Morzu Barentsa. Na półwyspie Hanko ZSRR miał utrzymywać bazę wojskową. Wojna zakończyła się zanim do Finlandii przybyło Wojsko Polskie, mające wejść w skład Korpusu Ekspedycyjnego, użyto go jednak do walki: Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich walczyła z Niemcami pod Narwikiem, w Norwegii.
Niestety, zmagania na linii Mannerheima stanowiły dla Rosjan szok i skutkowały wstrzymaniem czystek w dowództwie Armii Czerwonej oraz wydaniem przez Stalina ukazu o unowocześnieniu armii. Wojna zimowa przerażająco odkryła wszystkie słabości sowieckiej armii i była impulsem do przezbrojenia armii, co z kolei umożliwiło jej skuteczną obronę w wojnie z hitlerowskimi Niemcami. Jednak to zwycięstwo zostało niewykorzystane przez całą niemal wojnę z Niemcami flota radziecka prawie nie wypływała z Kronsztadu.
Wojna zimowa stanowiła wyraz imperialnych dążeń Rosji do opanowania całej Europy i była, począwszy od aneksji wschodniej Polski, następnym krokiem w tych dążeniach.